Przegląd nowości

Królewska «Msza» Rovetty na Festival de Pontoise

Opublikowano: piątek, 02, październik 2015 12:03

Usytuowane na północ od Paryża i malowniczo położone nad rzeką Oise miasto Pontoise zapisało się w historii sztuki jako jedno z ważniejszych miejsc, w których rozwijał się kierunek zwany impresjonizmem, co z kolei wiązało się z przybyciem tutaj w roku 1866 słynnego malarza Camille’a Pissarro. W czasach współczesnych Pontoise odgrywa także niepoślednią rolę we francuskim pejzażu muzycznym, albowiem to właśnie tutaj już od trzydziestu lat organizowany jest festiwal barokowy, prowadzony z niebywałą pasją i imponującym znastwem przez dyrektora Patricka Lhotellier.

Festival de Pontoise 1

Zgodnie z tradycją na jego tegorocznej edycji oprócz ciekawie zaprogramowanych koncertów nie brakuje też oryginalnych form teatralnych i baletowych, gromadzących licznie przybywających z różnych stron gości. Jednym z niecierpliwie oczekiwanych wydarzeń artystycznych było w tym roku przygotowane w koprodukcji z Opéra Royal w Wersalu wykonanie Grande messe vénitienne pour la naissance de Louis XIV (Wielka msza wenecka z okazji narodzin Ludwika XIV) autorstwa Giovanniego Rovetty (1595-1668). Chodzi tutaj o jednego z ważniejszych twórców siedemnastowiecznych Włoch, który najpierw jako instrumentalista i śpiewak, a następnie maestro przez pięćdziesiąt cztery lata niepodzielnie rządził w słynnym chórze Cappella Marciana, działającym aż do dzisiaj w weneckiej Bazylice Świętego Marka. Rovetta był także aktywny w innych muzycznych instytucjach tego rozłożonego nad laguną miasta, a swoje doświadczenia zdobywał u boku Monteverdiego, którego zastąpił po jego śmierci na stanowisku kapelmistrza wspomnianej bazyliki.


Pozostawił po sobie liczne kompozycje (pięć opusów z psalmami, trzy opusy madrigali concertati, cztery motety, trzy msze, cztery canzony na smyczki), ale jedyna opera jego autorstwa: Ercole in Lidia niestety zaginęła.

Festival de Pontoise 2

W tym miejscu trzeba przypomnieć o trudnym do przecenienia wydarzeniu historycznym, które się stało impulsem do powstania wzmiankowanego wyżej dzieła. Otóż po dwudziestu trzech latach pożycia małżeńskiego z Ludwikiem XIII, królowa Francji Anna Austriaczka wydała w roku 1638 na świat następcę tronu, czyli przyszłego Ludwika XIV, okrzykniętego od razu « dzieckiem cudu ». Francja przywitała ten « cud » z ogromnym entuzjazmem, a Ludwik XIII przekazał swoim ambasadorom polecenie, aby zachęcili poszczególne kraje do złożenia narodzinom królewskiego dziecięcia należnego hołdu, co oczywiście miało w podtekście wzmocnić prestiż królewskiej władzy. W wyniku dyplomatycznych zabiegów cała Europa ugięła przed szlachetnym niemowlęciem kolana, a najbardziej okazałe i ujęte w ramy czterodniowego festiwalu uroczystości zostały zorganizowane w Wenecji: procesja gondoli, ceremonia religijna w kościele San Giorgio Maggiore, wystawny bankiet w Pałacu Dożów – to tylko niektóre z nich. Najbardziej podniosły nastrój miała wszakże wytworzyć wszechobecna muzyka, toteż nic dziwnego, że to właśnie Giovanniego Rovettę, jednego z najbardziej wówczas adorowanych kompozytorów Wenecji, poproszono o skomponowanie stosownego do okoliczności dzieła. I w ten oto sposób powstała La missa  per la nascita del gran delfino (bo tak brzmi włoski tytuł), przywrócona teraz w Pontoise do życia po ponad trzystu latach przez dyrygenta i skrzypka Benjamina Chénier oraz stworzony przez niego zespół Galilei Consort, koncentrujący swą intensywną działalność przede wszystkim na wskrzeszaniu włoskiego repertuaru siedemnastego wieku.


Òw prezentujący wysoki poziom ansambl składa się z ośmiu wokalistów i dziewięciorga instrumentalistów, przy czym każdy z nich prowadzi równolegle karierę solistyczną. Perfekcyjny styl, w jakim interpretują oni rzeczoną mszę wystawia jak najlepsze świadectwo weneckiemu twórcy podkreślając koncertujący charakter tego olśniewającego też starannie zaplanowanymi efektami harmonicznymi dzieła (zostało ono tutaj jeszcze wzbogacone o Sanctus i Agnus Dei Giovanniego Antonio Rigattiego oraz Selva Morale samego Monteverdiego).

Festival de Pontoise 3

Partytura Rovette’a utrzymuje nieustannie uwagę słuchacza w napięciu za pomocą przeplatania partii solowych i fragmentów madrygałowych z porywającymi interwencjami instrumentalnymi i wokalnymi tutti o wyjątkowym blasku i wirtuozowskim zacięciu. Francuscy muzycy prowadzeni dyskretnie, ale niezwykle czujnie i skutecznie, przez grającego na skrzypcach Benjamina Chénier wzbudzają podziw kolektywną muzykalnością, idealnym wyczuciem stylu i proporcji, bezbłędnym rozumieniem służącej zaplanowanej spektakularności estetyki, precyzją i wzorcową intonacją oraz urzekającym wprost nieprawdopodobną spójnością brzmieniem. Mamy tu do czynienia z kunsztem wykonawczym najwyższej próby, który świadczy również i o tym, jak wysokie wymagania artystyczne Patrick Lhotellier stawia zapraszanym na festiwal muzykom i jak bardzo szanuje gromadzącą się entuzjastycznie na wszystkich koncertach publiczność.

                                                                                                         Leszek Bernat