Pierwszy kwartał 2015 roku obfitował w szereg nagrań polskich wokalistów w ciekawym i atrakcyjnym repertuarze. Spróbujmy kilka z nich dokładniej omówić.

Listę tę otwiera recital Ewy Podleś (DUX 1134). Zarejestrowany on został 6 czerwca 2014 roku w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Artystka zaprezentowała repertuar bliski jej zainteresowaniom wokalnym, ale przede wszystkim ukazującym jej przepiękny głos i znakomitą wręcz interpretację. „Mam naturalny niski rejestr i równie naturalną zdolność śpiewania koloratury, moja skala obejmuje ponad 3 oktawy” – mówi sama artystka i dodaje „...kontralt może śpiewać i bardzo wysoko i bardzo szybko”. Głos ten jest zróżnicowany w rejestrach, a gdy dodamy do tych wypowiedzi, iż śpiewaczka dysponuje niepowtarzalną, piękną barwą, to możemy sobie wyobrazić, że głos jej wręcz fascynuje. I fascynujący jest odbiór omawianej płyty. Wśród 12 nagranych pozycji znajdujemy na niej arie z oper „Orfeusz i Eurydyka” Glucka, „Cyrus w Babilonii” i „Włoszka w Algierze” Rossiniego, „Lukrecja Borgia” Donizettiego, „Gioconda” Ponchiellego, „Trubadur” Verdiego i „Kopciuszek” Masseneta oraz arie z kantaty Prokofiewa „Aleksander Newski”. Artystce towarzyszy Orkiestra Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcją Łukasza Borowicza, która uzupełniają ten zapis brawurowym wykonaniem uwertur do oper „Aureliano w Palmirze” Rossiniego i „Ifigenia w Aulidzie” Glucka oraz Intermezza z opery „Rycerskość wieśniacza” Mascagniego. Płyta ze wszech miar godna polecenia! Miłośników pięknych głosów (Ewy Podleś szczególnie) informuję, iż na półkach księgarskich jest książka o artystce autorstwa Brigitte Corner zatytułowana „Ewa Podleś. Contralto assoluto” (PWM Edition, 2013).
Kolejna CD, a właściwie dwupłytowy album, zatytułowany „Oskar Kolberg. Utwory na fortepian i pieśni” (DUX 1142/43) jest podwójnie atrakcyjny: Kolberg, znany i ceniony jako folklorysta i etnograf, tym razem jawi się jako kompozytor, a drugi powód atrakcji tych płyt są wykonawcy zarejestrowanych utworów. Liryka wokalna w twórczości Kolberga jest właściwie drugim nurtem jego zainteresowań kompozytorskich. Pieśni Kolberga cechuje prostota (wpływ Chopina). Teksty to wiersze współczesnych mu poetów (m.in. Teofil Lenartowicz, Józef Bogdan Zaleski, Stefan Witwicki).

W partiach muzycznych tych pieśni przebija często melodia polskich tańców, a ich klimat emocjonalny oddaje akompaniament. Wśród utworów fortepianowych główne miejsce zajmują polskie tańce: mazury, polonezy, obertasy, kujawiaki, ale też i polki, walce, kontredanse. Na płycie pierwszej utrwalono 25 miniatur fortepianowych, a na drugiej 27 pieśni (bodaj wszystkie jakie skomponował). Wykonawstwo tych pieśni podzielili między sobą Anna Radziejewska (mezzosopran) oraz tenorzy Karol Kozłowski, Dariusz Stachura i Tadeusz Szlenkier. I śpiewali znakomicie i perfekcyjnie. Nie próbowali traktować swych interpretacji jako popisów wokalnych, przekazywali teksty i muzykę w sposób niezwykle muzykalny, demonstrując piękno swoich głosów, zwłaszcza liryzm, emocjonalność i oryginalne barwy. Utwory fortepianowe wykonał znakomity i znany pianista, Mariusz Rutkowski. To również subtelny i kulturalny akompaniator śpiewaków na tej płycie.
„...Razem urządzali koncerty muzyczne...Paulina śpiewała, on grał”. Pauline Viardot-Garcia (1821-1910, pochodząca ze znanej hiszpańskiej rodziny śpiewaków, śpiewaczka i kompozytorka), wielka przyjaciółka Chopina, zafascynowana jego mazurkami, 12 z nich, za zezwoleniem kompozytora, przełożyła na głos z fortepianem. I tę właśnie transkrypcję znajdujemy na nagranej w 2014 roku płycie (DUX 1148). „W muzyce Chopina mazurki reprezentują artyzm i wznoszenie się do rangi wielkiej, poważnej twórczości. Geniusz Chopina w tym przekładzie został zachowany, jego mazurki pozostają wzruszające i są natchnione, a przy tym oryginalne i nowatorskie w stylu i środkach dźwiękowych”. („Fryderyk Chopin i jego muzyka” B. Smoleńska-Zielińska, Wyd. Szkolne i Pedagogiczne 1995). Klimat wytworzony wokół mazurków został w pełni utrzymany przez ich wykonawców z omawianej płyty.

Śpiewają Małgorzata Kubala (sopran koloraturowy) i Ryszard Cieśla (baryton), gra hiszpański pianista Francisco Soriano (na zabytkowym fortepianie z 1842 roku, identycznym, jakiego używał Chopin w czasie pobytu w Nohant). Małgorzata Kubala jest absolwentką warszawskich uczelni (klasa prof. Z. Donat), zdobywa coraz większą popularność dzięki występom w spektaklach operowych i koncertach. Dysponuje ładnym głosem sopranowym, swobodnym w brzmieniu na całej długości skali, może trochę niezbyt pewnym w ozdobnikach koloraturowych, nastrój jednak tej muzyki oddaje z całkowitym powodzeniem. W dwu mazurkach Chopin/Viardot oraz w trzech nagranych, tym razem transponowanych przez Włocha Luigiego Bordèse (kompozytor i pianista) towarzyszy jej baryton Ryszard Cieśla. Pianista Francisco Manuel Soriano Ramirez jest Hiszpanem łączącym udanie kameralistykę z działalnością solistyczną. Wykonawcy tego nagrania stanowią jego mocny akcent.
Drugi, wielki cykl pieśni Schuberta „Winterreise” (Podróż zimowa) powstawał „na raty” w ciągu 1827 roku. „Wiersze Műllera stały się iskrą zapalającą wielki płomień natchnienia muzycznego” - pisał Tadeusz Marek, biograf kompozytora. Melancholijny, romantyczny wdzięk tej poezji zawiera wielkie możliwości interpretacyjne. Wspomniany Tadeusz Marek Zauważa, „iż program całego cyklu zawiera rezygnację, zupełne pogrążenie się w rozterce, zejście na dno cierpienia”. W pieśniach tego cyklu kompozytor nie ulegał wpływom pieśni ludowej, podkreślał natomiast atmosferę krajobrazu zimowego.

Wykonawcami cyklu są artyści młodzi, związani ze środowiskiem artystycznym w Łodzi, Stanisław Kierner (baryton) i Michał Rot (fortepian). Śpiewak powiedział: „Jeślibym miał zdefiniować piękno, to upatrywałbym je w prostocie”. I tak je właśnie przekazał wyważając odpowiednio środki muzyczne oraz mając pełną świadomość ich bogactwa. Kierner dysponuje głosem szlachetnym w brzmieniu, znakomicie prowadzonym (ukończył Akademię Muzyczną w Łodzi, w klasie prof. W. Zalewskiego, a także w Belgii u Jose van Dama i w Paryżu).Jest również laureatem kilku konkursów wokalnych (m.in. I nagroda i nagroda za wykonawstwo pieśni na Konkursie Wokalnym im Ady Sari w Nowym Sączu), prowadzi czynną działalność koncertową i operową (debiut w partii Alonso w „Cosi fan tutte”, Dania, 2002). Pianista, Michał Rot, współpracuje z całą plejadą wybitnych polskich śpiewaków i instrumentalistów, często duecie z żoną Joanną (mezzosopran), specjalizując się właśnie w pieśni i będąc pod artystyczną opieką znakomitej polskiej śpiewaczki, Urszuli Kryger. Na omawianej płycie akompaniuje śpiewakowi kładąc ogromny nacisk na precyzję rytmiczną (tak zresztą chciał sam kompozytor). Płyta, (DUX 1204) nagrana została w Łodzi, w 2014 roku.
Prócz tych bardziej szczegółowo omówionych albumów i płyt, chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na trzy pozycje wydawnictwa DUX. Pierwsza, to kolędy Witolda Lutosławskiego w wykonaniu Piotra Kusiewicza (tenor) i pianisty Waldemara Malickiego (DUX 0383). Do omówienia tej płyty wrócimy w stosownym czasie.
Drugą pozycją jest płyta nagrana w 2013 roku, zatytułowana „Kanty polskie i ruskie” (DUX 0382) w opracowaniu Ireneusza Trybulca. Wykonuje je Camera Cracovia. Pieśni pochodzą ze zbiorów rosyjskich, tematycznie odnoszą się do historii, religii i obyczajów. Czasowo umieszcza się je na przełomie XVII i XVIII stuleci. Płyta jest niewątpliwie atrakcyjna przede wszystkim dla miłośników stylizowanej muzyki folkowej.

Pozycja trzecia, to złożony z dwóch płyt album z muzyką właściwie nieznanego, pochodzącego z Wilna, zapomnianego niemal kompozytora, Aleksandra Kulikowskiego (1915-1993). (DUX 0578/79). Płyta pierwsza albumu przynosi jego miniatury kameralne, a druga pieśni. Wykonuje je Anna Mikołajczyk, demonstrując głos ładny w brzmieniu i barwie, przy akompaniamencie pianisty Edwarda Wolanina. Jest to cykl 9 pieśni do słów Marii Konopnickiej, Janiny Kulikowskiej (żona autora) i kompozytora skomponowanych w 1956 roku. Album wart polecenia, bowiem jest to premiera światowa tych nagrań. Buklet albumu zawiera także kompendium wiedzy o kompozytorze, autoryzowane źródło wiedzy o nim i jego twórczości.
Jacek Chodorowski