

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMigawki z Beethovena
Strona 3 z 5
Orkiestra grała cały program z ogromnym zapałem właściwym dla uzdolnionej młodzieży, i to niezależnie od jakości samych kompozycji wstawionych do repertuaru, ale chyba głównym akceleratorem tego wydarzenia był wywodzący się ze znakomitej rodziny kapelmistrzowskiej Kristjan Järvi. To jego niezwykła charyzma sprawiała, że każda fraza i każdy dźwięk był ogromnym przeżyciem nie tylko dla młodych wykonawców, ale także dla młodych i nie tylko słuchaczy. To wielka sztuka, nie każdemu dostępna. Miłym akcentem był recital dwojga młodych polskich pianistów, którzy już ćwiczą palce przed startem w kolejnym Konkursie Chopinowskim. Julii Kociuban i Szymona Nehringa. Mogłam posłuchać tylko pierwszej artystki, i byłam bardzo pozytywnie zbudowana. O ile Andante spianato i Wielkiego Poloneza Chopina zagrała bardzo poprawnie, ale ze szkolną manierą, i nie wyzbyła się pewnej sztywności także w Sonacie Es-dur Beethovena kończącej się ognistym tańcem rosyjskim, to już w II Sonacie fortepianowej Grażyny Bacewicz pokazała swobodę, wirtuozowski temperament, panowanie nad wieloma płaszczyznami niełatwej partytury, w której motywy ludowe korespondowały w sposób niezwykle twórczy z eksperymentami dźwiękowymi i fakturalnymi. Wysoką kulturę muzyczną wykazał Alexander String Quartet, zarówno w późnym i mocno eksperymentującym Kwartecie op. 132 Beethovena, jak też wzmocniony przez żywiołowego pianistę Borisa Bermana w Kwintecie Johannesa Brahmsa. Zauważalny był tutaj energetyczny wpływ pianisty na interpretację zespołu smyczkowego. To był zresztą jeden z nielicznych przykładów, kiedy Beethoven brzmiał bardziej nowocześnie niż Brahms. Jeszcze więcej nowoczesności zaprezentowali wybrani muzycy z zespołu Filharmonii Narodowej (tylko 13 instrumentalistów) i 5 solistów śpiewaków w koncertowym wykonaniu nieznanej u nas opery Benjamina Brittena The Turn of the Screw, co niektórzy tłumaczą jako „obrót śruby” czy wręcz „dokręcanie śruby”, a była to historia oparta na trzymającej w napięciu powieści W kleszczach lęku autorstwa: Henry Jamesa. Muzycznie opera typowa dla Brittena, z kilkoma stylizacjami, z wieloma efektami dźwiękonaśladowczymi, ze znakomitym wykorzystaniem barwy instrumentów dętych blaszanych i drewnianych. Z podziwem słuchaliśmy ekwilibrystycznych efektów waltornisty Tomasza Bińkowskiego, który ze swego instrumentu wydobywał tony właściwe dla trąbki, świetna była grająca na oboju i rożku angielskim Aleksandra Rojek, ale nie dało się pominąć także dwójki koncertmistrzów skrzypiec Marii Machowskiej i Krzysztofa Bąkowskiego. Wśród solistów absolutną rewelacją były śpiewające dzieci, doskonale przygotowane muzycznie, ale co najważniejsze, intonujące idealnie czysto, co w wieku młodzieńczym jest coraz rzadsze. Dominic Lynch śpiewający dyszkantem i Rosie Lomas, dojrzała, choć wyglądająca dziewczęco sopranistka nie tylko wykonywali bezbłędnie zapisane w partyturze partie, w sporej części z pamięci, ale także starali się oddać przeżycia kreowanych postaci, a były tam poza pozbawieniem miłości rodzicielskiej także o wiele dramatyczniejsze przejścia, molestowanie przez pedofila czy straszenie duchami. Opera kończy się tragicznie, co chłopiec stojący na estradzie Filharmonii Narodowej także w subtelny sposób starał się zasygnalizować. Rosie Lomas w dialogach z guwernantką (bardzo sprawny sopran Emily Workman), starała się nie tylko dorównać dynamiką głosu swej partnerce, ale dostosowywała swój dźwięczny wolumen do jej barwy. Zachwyty nad brytyjskimi wykonawcami wydają się tym bardziej uzasadnione, że nie dalej jak kilka dni po tym koncercie mieliśmy w Warszawie małą uroczystość – inaugurację nowego kanału Polskie Radio Dzieciom, podczas której wystąpiła grupa śpiewających dzieci ze studia wokalnego przy Warszawskiej Szkole Filmowej Mała Filmówka. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||