Przegląd nowości

Wesele w filharmonii

Opublikowano: czwartek, 12, marzec 2015 21:31

„Wesele Figara” to trzecia kielecko-warszawska produkcja dzieł Wolfganga Amadeusza Mozarta wystawiona w Filharmonii Świętokrzyskiej w Kielcach przy współpracy z Uniwersytetem Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie. Dwa lata temu pokazano „Cosi fan tutte”, a w ubiegłym roku „Don Giovanniego”. Za każdym razem oprawa muzyczna należała do kielczan a solistami byli studenci warszawskiego uniwersytetu.

Wesele Figara,Kielce 3

 

Dziś pewnie trudno w to uwierzyć, ale komedia „Szalony dzień czyli wesele Figara” francuskiego dramaturga Pierre’a-Augustina Caron de Beaumarchais’ego, w której przedstawiciel stanu mieszczańskiego, dawny cyrulik Figaro, nie tylko przechytrza ale i ośmiesza arystokratę, hrabiego Almavivę, była zakazana w Wiedniu, jednej z kulturalnych stolic Europy drugiej połowy XVIII wieku, gdzie żył i pracował Wolfgang Amadeusz Mozart. Toteż – jak głosi anegdota – współpracujący z kompozytorem włoski poeta Lorenzo da Ponte, na wykorzystanie sztuki do napisania libretta musiał uzyskać zgodę samego cesarza Józefa II, co było możliwe dzięki zapewnieniu monarchy o wyczyszczeniu tekstu ze wszystkich niebezpiecznych myśli.

 


 

Historia wygląda tak: były sewilski cyrulik Figaro, obecnie pokojowiec hrabiego Almavivy, ma poślubić Zuzannę, pokojówkę jego żony, Rozyny a hrabia, który nie przepuści żadnej ślicznotce i co prawda niedawno zrezygnował z tzw. prawa pierwszej nocy, zezwalającego mu na pozbawienie dziewictwa małżonki swego poddanego, ma jednak ochotę na spełnienie swych erotycznych zachcianek. Figaro zrobi więc wszystko, by do tego nie dopuścić, a pomoże mu w tym żona hrabiego, sprytna Zuzanna i pośrednio Cherubin, paź, którego „każda kobieta oszałamia i zachwyca”.

Wesele Figara,Kielce 7

 

Czy taką, nieprawdopodobną historię – z dzisiejszego punktu widzenia – można osadzić w czasach współczesnych? Pewnie tak, ale kielecko-warszawski spektakl wystawiono w wersji klasycznej. Wyreżyserowała go Jitka Stokalska, absolwentka Wydziału Reżyserii Wyższej Szkoły Teatralnej w Pradze, od 1973 związana z Warszawską Operą Kameralną, gdzie zrealizowała ponad 40 oper Haendla, Haydna, Mozarta, Rossiniego, Donizettiego i kompozytorów współczesnych, prezentowanych w Polsce i w wielu krajach Europy, w tym na międzynarodowych festiwalach muzycznych w Brighton, Getyndze, Taorminie, Turku, Madrycie i Dreźnie, a która w ciągu 30 lat „Wesele Figara” przygotowywała aż czterokrotnie.

 


 

Na scenie Filharmonii Świętokrzyskiej wystąpili studenci Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie: Anna Parysz (Barbarina), Małgorzata Pawłowska (hrabina Rozyna), Karolina Kowalczyk (Zuzanna), Łukasz Skrobek (hrabia Almaviva), Piotr Kędziorek (Figaro), Dominik Opaliński (Bartolo), Katarzyna Szymkowiak (Cherubin), Justyna Sławiec (Marcelina), Eero Häkkilä (Basilio), Arnold Kłymkiw (Don Curzio) i Przemysław Szkodziński (Antonio). Artystom towarzyszyli: Hanna Sosińska-Kraski na klawesynie oraz Chór Instytutu Edukacji Muzycznej Uniwersytetu Jana Kochanowskiego przygotowany przez Teresę Romańską i Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Świętokrzyskiej pod dyrekcją Jacka Rogali.

 

Wesele Figara,Kielce 9

 

Choć nie była to pierwsza realizacja i, jak twierdzi dyrektor Rogala, dobrze rozplanowano produkcję widowiska, to i tak trzeba było pracować w „absolutnie szalonym tempie, bo to, na co zwykle przeznacza się kilka tygodni, a więc ruch sceniczny, współpracę muzyków z solistami, statystami i chórem, musiano zmieścić w kilku dniach i siedmiu próbach”. Była to więc była pełna mobilizacja dla wszystkich pracowników filharmonii. Kielecko-warszawski spektakl cieszył się ogromnym powodzeniem. Tydzień przed premierą zabrakło biletów, dlatego próba generalna była otwarta dla widzów z wejściówkami. Sam spektakl przebiegał bez niespodzianek.

 


 

Młodzi artyści mogli czuć się usatysfakcjonowani, bo niemal każda dobrze zaśpiewana aria, duet czy scena zbiorowa, nagradzane były brawami. Na brawa zasłużyli także: scenografka Marlena Skoneczko, która akcję umieściła na czarno-białej szachownicy, co w zderzeniu z białymi kostiumami służby i kolorowymi odtwórców głównych ról było niezwykle efektowne, ukraińska choreografka Alisa Makarenko za zabawne układy scen zbiorowych i muzycy, którzy pod batutą Jacka Rogali towarzyszyli artystom z kanału orkiestrowego.

 

Wesele Figara,Kielce 1

Dziś trudno przewidzieć, który z młodych artystów ma szanse na wielką karierę, ale Piotr Kędziorek jako Figaro, z początku mocno stremowany, pod koniec nieźle sobie radził wokalnie (gorzej było z aktorstwem), ładnie zabrzmiał duet hrabiny i Zuzanny w drugiej części spektaklu, a trudna rola Cherubina pozwoliła młodej śpiewaczce na pokazanie nie tylko wokalnych umiejętności (zabawna scena zalotów don Basilia). Mnie najbardziej podobała się Justyna Sławiec jako klucznica Marcelina – mocny głos i aktorski talent. Słowa uznania należą się także dyrektorowi Rogali, który sprawnie poprowadził przedstawienie (z początku orkiestra nieco zagłuszała wykonawców, ale kiedy na scenie pojawiła się Marcelina, już było wiadomo, że wina częściowo jest po stronie śpiewaków). Sam pomysł pokazania kielczanom kolejnej opery Mozarta też jest nie do przecenienia, ponieważ ma nie tylko walory edukacyjne, podwójnie, bo i dla publiczności i dla młodych wykonawców.

                                                                     Lidia Zawistowska