Członkowie i sympatycy oraz zaproszeni goście Stowarzyszenia Miłośników Opery Krakowskiej ARIA zasiedli w sobotni wieczór (31 stycznia) na widowni Sceny na Antresoli Opery Krakowskiej by wysłuchać specjalnie dla nich przygotowanego, przez artystów Opery Krakowskiej, koncertu, który kończył oficjalne obchody Jubileuszu 10-lecia Stowarzyszenia.

Jak zawsze w takim wypadku na początku miała miejsce tak zwana część oficjalna, na szczęście nie rozdęta do granic cierpliwości widzów i słuchaczy lecz skrojona skromnie i ze smakiem.

Rozpoczął ją Bogusław Nowak, dyrektor Opery Krakowskiej, który pięknie wspominał skromne początki działalności Stowarzyszenia od samego początku prowadzonego przez Elżbietę Gładysz, jego prezes.
To dzięki jej determinacji i pracy, a czasami dyplomatycznym talentom ARIA rozrastała się liczebnie i nabierała programowej wyrazistości. I chociaż jak powiedział dyrektor Nowak w historii królewskiego grodu Kraków 10 lat to jednak żaden – w tym mieście – jubileusz, to wszyscy zauważyli i podkreślali, że jest to jedyne takie – i tak działające w Polsce stowarzyszenie zrzeszające ludzi kochających sztukę operową w każdym jej wymiarze.

Później zabierali jeszcze głos Wojciech Kozak wicemarszałek Województwa Małopolskiego i przedstawiciel Jacka Majchrowskiego, prezydenta Krakowa. Każdy z panów wręczył Elżbiecie Gładysz stosowny bukiet róż.

Zaś Pani Prezes w imieniu Zarządu Stowarzyszenia udekorowała dyrektora Bogusława Nowaka i wicemarszałka Wojciecha Kozaka nadanymi im decyzją zarządu Złotymi Odznakami Stowarzyszenia ARIA.
No i tak płynnie i w miłym uroczystym nastroju przeszliśmy do właściwej części wieczoru, czyli koncertu arii operowych i najbardziej atrakcyjnych jej fragmentów instrumentalnych. Koncert prowadził z właściwym sobie znawstwem, swobodą i erudycją Leszek Mikos, wielki miłośnik opery i jeden z członków komitetu założycielskiego ARII.

Wykonawcami byli najbardziej znani i cenieni soliści Opery Krakowskiej, Katarzyna Oleś-Blacha imponująca swobodą pokonywania koloraturowych pasaży. Zaśpiewana przez nią aria lalki Olimpii z Opowieści Hoffmanna Offenbacha okazała się prawdziwym majstersztykiem wokalno-aktorskim.

Iwona Socha czarowała liryczną barwą głosu w O mio babbino caro z Gianniego Schicchi Pucciniego, by w uroczej arii Adeli z Zemsty nietoperza Straussa podbić widownię lekkością wokalnej frazy i wdziękiem.
Jak zawsze klasą dla siebie był Tomasz Kuk, którego wykonanie słynnej arii E la donna e mobile z Rigoletta Verdiego przyjęto owacyjnie, nie inaczej było w przypadku Wołodymira Pankiva, którego pięknie brzmiący głęboki bas świetnie się sprawdził w słynnej Arii o plotce z Cyrulika sewilskiego Rossiniego.

I tak przez ponad dwie godziny lały się wartkim strumieniem najbardziej znane arie operowe i operetkowe. Solistom towarzyszył Zespół Kameralny orkiestry Opery Krakowskiej prowadzony przez skrzypka Pawła Wójtowicza.

Zespół nie tylko towarzyszył solistom, ale też prezentował samodzielnie fragmenty instrumentalne oper, w tym znane Intermezzo z Rycerskości wieśniaczej Mascagniego, w którym partię organową wykonał Tomasz Tokarczyk, na co dzień kierownik muzyczny i szef orkiestry, który dowiódł jeszcze, że zupełnie dobrze radzi sobie z grą na skrzypcach. W sumie przeżyliśmy interesujący koncert w niezwykle miłej i uroczystej atmosferze, po którym odbyło się równie miłe spotkanie towarzyskie
Adam Czopek