Collegium 1704 i chór Collegium Vocale 1704 Wacława Luksa dołączyli do grona najlepszych zespołów muzyki dawnej dzięki pasji, wytrwałości i mozolnej pracy. Ich ostatnia płyta, opublikowana przez Supraphon w serii Muzyka z osiemnastowiecznej Pragi, zawiera kompozycje zapomniane lub w ogóle nieznane: Stabat Mater g-moll Franciszka Ignaca Antonina Tumy, Sonatę F-dur na dwoje skrzypiec i basso continuo Johanna Georga Orschlera oraz kilka mniejszych form Zelenki, wśród których znalazły się trzy Sub tuum praesidium (Pod Twoją obronę), figurujące w katalogu Wolfganga Reiche’a pod numerem ZWV 157, oraz dwa fragmenty mszy – każdy składający się z Sanctus i Agnus Dei – wydane jako ZWV 34 i 36.

Wacław Luks udanie łączy w swych interpretacjach wyrafinowanie ze spontanicznością, a dostojeństwo – z emocjonalnym zaangażowaniem. Stabat Mater Tumy, napisane na czterogłosowy chór i basso continuo, wykonywane jest przez siedmiu śpiewaków (sopran, dwa alty, dwa tenory i dwa basy), których wyraziste głosy pięknie harmonizują pod względem barw. Drugie ogniwo utworu, O quam tristis, rozpoczyna się tym samym motywem, co żałobna Lacrimosa Mozartowskiego Requiem d-moll. Jako że Tuma związany był i z Pragą, i z Wiedniem, jest bardzo prawdopodobne, że Wolfgang Amadeusz, młodszy od niego o dwa pokolenia, miał okazję poznać jego dzieło. Jeśli chodzi o sonatę Orschlera, wykonanie odznacza się żywiołowością, ale także klarownością faktur, w czym pomaga wykorzystanie organów i teorby. Płytę polecam miłośnikom muzyki dawnej.
Maciej Chiżyński