Przegląd nowości

Vladimir Horowitz i Światosław Richter – reaktywacja

Opublikowano: sobota, 27, grudzień 2014 21:31

Autorem innowacyjnego remasteringu jest Andrew Rose – były reżyser dźwięku w rozgłośni BBC, który w 2002 r. założył wytwórnię Pristine Audio. Siedziba firmy mieści się w jego domu, w południowo-zachodniej Francji.

CD Pristine, Brahms, Horowitz

Na przełomie roku 2006 i 2007 Rose, usiłując poprawić dźwięk jednego z przedwojennych nagrań Artura Schabela, opracował metodą prób i błędów sposób na nową jakość brzmienia bez zbędnego ingerowania w jego autentyczność.

Po przesłuchaniu kilku krążków mogę wyrazić opinię, że technika Rose’a – nazwana przez niego „XR”, od „Extended Range” oraz „Extended Resolution” – najlepiej sprawdza się w przypadku muzyki operowej oraz koncertów instrumentalnych. Zarówno głosy śpiewaków, jak i instrumentów solowych brzmią sterylnie i usytuowane są w selektywnej przestrzeni akustycznej, co pozwala na pełniejsze docenienie walorów artystycznych interpretacji. Szumy i dźwięki poboczne niemal nie istnieją.


Na uwagę zasługują albumy z rejestracjami Vladimira Horowitza i Światosława Richtera, figurujące w katalogu Pristine Audio pod numerem PASC076, PASC092, PASC171 oraz PASC405. Są tak odmienione, że słucha się ich z zapartym tchem, odnosząc wrażenie, że obcuje się z nimi po raz pierwszy.

CD Horowitz,Toscanini 1

Horowitzowi towarzyszy NBC Symphony Orchestra pod batutą Artura Toscaniniego. Płyta # PASC076 zawiera znane z katalogu RCA (dziś Sony) nagranie Koncertu b-moll op. 23 Czajkowskiego, z maja 1941 r. Remastering Rose’a rzuca na nie nowe światło – fortepian pod palcami młodego Horowitza nigdy jeszcze nie brzmiał tak głęboko, śpiewnie, melodyjnie i uczuciowo… Wreszcie melomani mogą usłyszeć, jak wspaniale pianista rzeźbił frazy („pieszcząc” dźwięki, którymi je wykańczał), różnicował plany czy cieniował dynamikę. Interpretacja imponuje rozmachem, siłą wyrazu, energią, ale też poetyckością. Gdyby nie Pristine Audio, moim ulubionym wykonaniem tego koncertu nadal pozostawałaby kreacja Horowitza pod batutą Szella, wydana przez Palexę, a w zeszłym roku przez Sony.


Płyta # PASC171, choć ukazuje pianistę w nienajlepszej kondycji, jest nie lada gratką, bo zawiera niepublikowaną dotąd rejestrację Koncertu B-dur op. 83 Brahmsa, dokonaną w Carnegie Hall 19 lutego 1945 r. Pewien kolekcjoner użyczył Rose’owi jedyną istniejącą kopię tego amatorskiego nagrania, które – utrwalone na aluminiowej płycie pokrytej cienką warstwą octanu – może być odtworzone zaledwie sześć razy, później straci żywotność. Dzięki Pristine Audio zapis nie zniknie.

CD Horowitz,Toscanini 2

Krążek # PASC092 poświęcony jest temu samemu koncertowi Brahmsa, tyle że w rejestracji z 23 października 1948 r., opublikowanej ongiś przez APR. Porównując obie pozycje, dochodzę do wniosku, że brzmienie na płycie APR jest bardziej suche, ale lepiej zdefiniowane. Trudno się za to oprzeć interpretacji, ujmującej potoczystością narracji i nieskazitelną równowagą pierwiastka dramatycznego z lirycznym, owocującej w pełne romantycznych uniesień kulminacje, jak też obfitującej w miejsca o niezwykłej, niespotykanej już dziś subtelności. Chyba tylko Edwin Fischer osiągnął wyższy stopień wtajemniczenia.


Z kolei podwójny album # PASC405 zawiera legendarne, radzieckie nagrania Światosława Richtera z lat 1950-1959: dwa pierwsze koncerty Rachmaninowa pod batutą Kurta Sanderlinga, Koncert b-moll Czajkowskiego pod Jewgienijem Mrawinskim oraz koncerty Rimskiego-Korsakowa, Prokofiewa i Głazunowa pod Kiriłłem Kondraszynem. Dotychczas wydane przez Miełodię, interpretacje te jeszcze nie brzmiały tak świeżo i przejrzyście jak teraz, dlatego warto po nie sięgnąć, zwłaszcza że Richter jest w nich najlepszą konkurencją dla… samego siebie z późniejszych lat. Jego grę cechuje epickość i zwięzłość formy, „malowniczość” narracji, intensywna dramaturgia, perfekcja techniczna oraz krągłe, wyrafinowane i sugestywne frazowanie. Album jest pozycją obowiązkową dla wszystkich miłośników muzyki fortepianowej.

CD Pristine,Richter

Produkty Pristine Audio dostępne są w postaci plików do pobrania ze strony internetowej w kilku formatach, także jako zapis stereofoniczny (którego brzmienie jest naturalne), oraz w wersji tradycyjnej, czyli na płytach. Uwaga, krążki nie są tłoczone. Poligrafia trąci amatorszczyzną, ale proszę się nie martwić – dźwięk rekompensuje w tym przypadku wszystko!

                                                                       Maciej Chiżyński