Przegląd nowości

Są dyrygenci i jest Jerzy Semkow...

Opublikowano: sobota, 08, listopad 2014 16:02

Cytat ten pochodzi z książki Małgorzaty Komorowskiej Jerzy Semkow, Magia batuty  wydanej w tym roku nakładem Akademii Muzycznej im. Grażyny i  Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi. To znakomicie udokumentowana i ciekawie zilustrowana monografia wielkiego kapelmistrza polskiego, który rzeczywiście zajmuje osobną pozycję w światowym życiu muzycznym.

Jerzy Semkow,Magia batuty

Przez kilkanaście lat mojej działalności koncertowej miałam okazję pracować pod kierownictwem najznamienitszych dyrygenckich sław, takich jak m.in. Lorin Maazel, Giuseppe Sinopoli, Zubin Mehta, Garry Bertini, Kazimierz Kord, Jan Krenz, Jerzy Maksymiuk i wielu innych, a jednak spotkania na estradzie z Jerzym Semkowem wryły mi się najbardziej w pamięć i dostarczyły bodaj najsilniejszych, najbardziej wyrafinowanych przeżyć muzycznych. Obserwowałam jak Maestro Semkow niekiedy tylko jedną uwagą, albo niewielkim ruchem ręki nadawał wykonywanej muzyce jakiś zupełnie nowy kształt i sens, pozwalał przez to poszybować w górę emocjom i zbudować uczucie satysfakcji, jakie może dostarczyć muzyka.


To się udzielało nie tylko mnie. Widziałam jak instrumentaliści orkiestry Filharmonii Narodowej zachowują się w sposób szczególny, chodzą niemal „na paluszkach” aby nie wywoływać zbędnego hałasu, choć wiadomo, że dyrygentom, których nie darzą specjalną estymą potrafią nieźle zaleźć za skórę. Dlatego w pełni zgadzam się z tytułem książki Małgorzaty Komorowskiej. Jerzy Semkow z pewnością posiada magiczne kompetencje, które wynikają z umiejętności pozawerbalnej komunikacji z muzykami orkiestr i chórów, i to nawet niezależnie od ich profesjonalnego perfekcjonizmu. Przypominam sobie np. dyrygowany przez Niego koncert w Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie, na którym studencka orkiestra w rewelacyjny sposób zagrała jedną z Symfonii Brahmsa.

Książka Jerzy Semkow, Magia batuty dzieli się na dwie części. Pierwsza – Meandry muzycznego losu przedstawia artystyczną biografię dyrygenta, od jej studenckich początków i rosyjskiego etapu, w tym studiów u Borysa Chajkina i asystentury u Eugeniusza Mrawińskiego w ówczesnym Leningradzie, a później jeszcze dwuletniej pracy w Teatrze Bolszoj w Moskwie. Pierwszy rozdział nosi tytuł Wszystko przez Panufnika. Kolejnymi etapami były dyrygenckie i dyrektorskie stanowiska w Polsce (Borys Godunow i inne opery), a później na Zachodzie (rozdziały: La grande bacchetta, il Grande Semkow oraz W Ameryce. W części I znajdziemy też autobiograficzne zwierzenia samego Artysty jak też rozdział Szkice do portretu niechcianego przez artystę,  w którym Małgorzata Komorowska zamieszcza rozmaite uwagi i obserwacje własne, czy też informacje pochodzące od dyrygenta ilustrujące jego poglądy na sztukę, sprawy społeczne itp.

Część II nosi tytuł Charyzmatyczny mistrz batuty i jest próbą analizy poszczególnych elementów twórczości Jerzego Semkowa i jego poglądów na orkiestrę, grany repertuar i szczegóły interpretacyjne. Wynika z niego, iż dla bohatera tej opowieści praca dyrygenta to zajęcie w mniejszym stopniu fizyczne (taktowanie, koordynacja), ale głównie intelektualne. Semkow traktuje dzieła muzyczne holistycznie, głęboko uniwersalistycznie, czemu zapewne przysłużyły się wcześniejsze studia filozoficzne. Znalazła się tu np. taka wypowiedź dyrygenta: Przystępując do grania dzieł Beethovena, wiedzę trzeba mieć wielką. Nie można podnieść ... pałki do Eroiki nie będąc humanistą.

Podobne znaczenie mają wyznania Jerzego Semkowa dotyczące  np. muzyki Czajkowskiego, Brahmsa, Schumanna, Mahlera, gdzie mniej jest uwag o charakterze teoretyczno – muzykologicznym, a więcej o filozofii, psychologii, literaturze, poezji.

Książkę Małgorzaty Komorowskiej kończy rozdział Cechy kunsztu dyrygenckiego Jerzego Semkowa, a wzbogacają aneksy, indeksy, spis ilustracji i streszczenie w języku angielskim.

                                                                     Joanna Tumiłowicz