Współcześnie, postać pianisty Van Cliburn'a, wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z jednym z najtrudniejszych i zarazem największych konkursów pianistycznych na świecie. Impreza imienia Van Cliburn'a historią sięgająca 1962 roku, zestawiana jest obok tak wielkich konkursów pianistycznych jak Warszawski Konkurs Chopinowski, Moskiewski Konkurs imienia Piotra Czajkowskiego czy też Konkurs imienia Artura Rubinsteina w Tel Avivie.

Niesłychanie wygórowany poziom, wspaniałe jury, wyselekcjonowani uczestnicy, najlepsze instrumenty, wspaniała sala koncertowa, wysokie nagrody dla zwycięzców. Oprócz nagród pieniężnych, laureatom zapewnia się opiekę managerów oraz funduje liczne trasy koncertowe po największych salach świata z najlepszymi orkiestrami. To wszystko zagwarantowało konkursowi Van Cliburn'a miejsce pośród najbardziej rozpoznawalnych turniejów pianistycznych na świecie. Każdy pianista sprawnie wygrywający konkursy pianistyczne mniejszej rangi, prędzej czy później rozważa swoje uczestnictwo w konkursie Van Cliburna, który odbywa się przez trzy tygodnie, raz na cztery lata w Fort Worth, w Teksasie. Powołana fundacja Van Cliburn'a to jednak nie tylko konkurs pianistyczny dla profesjonalistów.
Od 1999 roku to również konkurs dedykowany pianistom amatorom. Oprócz tego, jest to miejsce, które rozbrzmiewa piękną muzyką klasyczną przez cały rok. Fundacja zaprasza najwybitniejszych pianistów z całego świata do uczestnictwa w serii recitali fortepianowych. Zanim jednak Van Cliburn otworzył fundację i rozpoczął swoją działalność we wspomnianych powyżej inicjatywach, bardzo dużo koncertował jako pianista. Przepustką do światowej kariery okazało się zwycięstwo w Konkursie imienia Piotra Czajkowskiego w Moskwie w 1958 roku.

Zaledwie dwudziestotrzyletni pianista amerykańskiego pochodzenia pojechał za 'żelazną kurtynę' do ówczesnego ZSRR i wygrał jeden z największych konkursów pianistycznych. To była prawdziwa sensacja. A nagranie wideo finałowego występu pianisty z koncertem fortepianowym b-moll Piotra Czajkowskiego, to obowiązkowa pozycja wideoteki każdego melomana i miłośnika muzyki klasycznej. Pianista zmarł w 2013 roku i pozostawił po sobie nie tylko prężnie działającą fundację, ale również bardzo interesujące nagrania do wysłuchania których wszystkich Państwa gorąco odsyłam. Nagrania cechują się ogromnym spokojem, równowagą i pięknym, soczystym oraz głębokim dźwiękiem tak charakterystycznym dla Van Cliburn'a.
Szymon Kowalski, pianista