Przegląd nowości

„Skrzypek na dachu” na krakowskim Kazimierzu

Opublikowano: środa, 25, czerwiec 2014 11:18

Polskie teatry muzyczne nie ustają w poszukiwaniach nowych przestrzeni i miejsc dla wystawienia swoich produkcji. Wśród wielu tytułów dzieł operowych operetkowych i musicalowych jakie się w tym kontekście pojawiają często mamy doczynienia z cenionym i lubianym musicalem Skrzypek na dachu Jerry Bocka, którego przedstawienia prezentowano na otwartej przestrzeni miejskich parków, zamkowych dziedzińców, wrocławskiej Hali Stulecia i dachu Galerii Dominikańskiej. Najnowszym pomysłem zrealizowania nowej inscenizacji tego musicalu błysnęła Opera Krakowska, która wystawiła Skrzypka na dachu na terenie Starej Gazowni na krakowskim Kazimierzu, co w pewnym sensie miało być nawiązaniem do historii i klimatu tej dzielnicy.

Skrzypek,Krakow 1

Ten piękny musical Josepha Steina – libretto, Jerry Bocka –muzyka i Sheldona Harnicka – teksty piosenek, wystawiony przez Jerome Robbinsa w 1964 roku na Broadwayu w Nowym Jorku, z marszu zdobył serca nowojorskiej publiczności.


Przez ponad dziesięć lat grano go niemal każdego wieczoru przy wypełnionej do ostatniego miejsca sali. W sumie osiągnął rekordową na owe czasy liczbę 3242 przedstawień na nowojorskim Broadwayu, Sukces artystyczny i - nie ukrywajmy tego - komercyjny również, pierwszej inscenizacji z Zero Mostelem w roli Tewjego i tancerką Marią Karniłową w roli Gołdy, jego żony, był tak głośny, że szybko zainteresowały się „Skrzypkiem” inne sceny muzyczne.

Skrzypek,Krakow 2

Wystarczyło zaledwie kilka lat by musical stał się autentycznym przebojem muzycznych scen na całym świecie. Okazało się, że wspaniała muzyka i przesłanie jakie zawiera ten musical z jednakową siłą przemawiają do ludzi pod każdą szerokością geograficzną.

Skrzypek,Krakow 3

5 maja 1983 roku trafił „Skrzypek na dachu” na nasze sceny. Polska premiera odbyła się na scenie Teatru Muzycznego w Łodzi. Reżyserowała Maria Fołtyn, autorem scenografii był Marian Stańczak, dyrygował Rajmund Ambroziak.


Pierwszym polskim Tewje był: Bernard Ładysz, po nim występowali w tej roli Zbigniew Macias i Edward Kmiciewicz. Łódzka inscenizacja miała ponad 200 spektakli, przy wypełnionej do ostatniego miejsca widowni. Stała eksploatacja tego przestawienia sprawiła, że kostiumy i dekoracje zupełnie się zużyły i należało podjąć decyzję o jego zdjęciu z afisza.

Skrzypek,Krakow 4

Jednak ulegając ciągłemu zainteresowaniu tym musicalem Teatr Muzyczny w Łodzi zdecydował się na przygotowanie drugiej inscenizacji, której premiera miała miejsce 18 grudnia 1999 roku, stając się początkiem drugiego pasma sukcesów, bo nadal każde z przedstawień idzie przy szczelnie wypełnionej widowni. Z podobną sytuacją mamy w Teatrze Muzycznym w Gdyni, gdzie również przygotowano drugą inscenizację „Skrzypka”, premiera 8 listopada 2008 roku. Kilka miesięcy później 26 czerwca 2009, drugą inscenizację wystawiono też na scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu. Również Opera Krakowska sięgnęła drugi raz po ten musical, premiera pierwszej inscenizacji miała miejsce w czerwcu 1993 roku.


Ponieważ historia lubi się powtarzać, więc łódzki sukces sprawił, że „Skrzypek” stał się również w Polsce wielkim teatralnym przebojem lat osiemdziesiątych i pierwszej połowy dziewięćdziesiątych. Po Łodzi wystawiły go teatry w Gdyni, Poznaniu, Wrocławiu, Bydgoszczy, Lublinie, Krakowie, Chorzowie i Szczecinie.

Skrzypek,Krakow 5

Trafił nawet na scenę Teatru Wielkiego w Warszawie. Wszędzie osiągał rekordową liczbę przedstawień. W roli Tewjego podziwiano Juliusza Bergera, Zdzisława Skorka, Stanisława Ptaka, Zbigniewa Maciasa, Wiesława Bednarka Macieja Krzysztyniaka.

Skrzypek,Krakow 6

Sądzę, że popularność zapewniła musicalowi przede wszystkim wspaniała muzyka, w której przemieszane są elementy folkloru żydowskiego i rosyjskiego, co nadaje jej niepowtarzalnego uroku i kolorytu. Serca publiczności podbija, bez reszty, swoista filozofia życiowa głównego bohatera i jego nieustanne rozmowy z Panem Bogiem. Razem z mleczarzem Tewje przeżywamy jego kłopoty i zwątpienia, podziwiając jednocześnie jego życiowy optymizm i pogodę ducha.


Przygotowana przez Operę Krakowską inscenizacja, której premiera miała miejsce 21 czerwca, właśnie wszystko to uwzględniła. Krakowskie przedstawienie zrealizowano z odpowiednim do miejsca rozmachem. Warto też zaznaczyć, że mimo ogromu sceny realizatorom udało się uchronić kameralny wymiar i klimat całego dzieła. Chwilami jednak rozbijały go docierające z zewnątrz odgłosy muzyki tanecznej i huk wystrzeliwanych nad Wisłą fajerwerków. Scenograf Ryszard Melliwa zadbał o atrakcyjną oprawę, i kostiumy.

Skrzypek,Krakow 7

Panowie Emil Wesołowski i Bogusław Nowak sprawną reżyserią poprowadzili całość z dbałością o każdy szczegół akcji i wyrazistość postaci. Akcja przenosi się zgrabnie i logicznie z miejsca na miejsce, bohaterowie poszczególnych scen mają jasno określone zadania aktorskie i wokalne i konsekwentnie je realizują. Świetnie wypadły wszystkie sceny taneczne, oczywiście „taniec z butelkami” wywołał największy aplauz. Właśnie to sprawia, że widzowie z uwagą chłoną opowieść o losach rodziny Tewjego i jego przyjaciół mieszkających w dalekiej Anatewce, gdzie liczy się tradycja i nienaruszalny świat starych wartości. Toteż trudno się biednemu Tewjemu pogodzić z ich zmianą czy wręcz odstępstwem od nich. A jednak jego życiowa filozofia sprawia, że z trudem, bo z trudem, ale w końcu je akceptuje.


W postać Tewjego z pełnym powodzeniem wcielił się Przemysław Rezler i choć na początku nieco spięty stworzył obraz życzliwego, mądrego i kochającego człowieka i ojca, którego chwilami przerastają otaczające go problemy. On nie ugina się pod ciężarem kolejnych trosk, nie złorzeczy, nie traci wiary, przyjmuje każde zrządzenie losu z właściwą mu godnością. Świetną, zabieganą, nieco gderliwą Gołdą, żoną Tewjego i matką trzech (tak naprawdę w libretcie jest ich pięć) córek była Bożena Zawiślak-Dolny.

Skrzypek,Krakow 8

Barwną i szczerze śmieszną swatką Jentą okazała się Agnieszka Cząstka. Udaną parę stanowili Monika Korybalska - Cajtla i Krzysztof Kozarek - krawiec Motl, podobnie jak Katarzyna-Oleś-Blacha w roli Hudel i Adam Sobierajski w roli Perczyka. Trzecią parę tworzyli Iwona Socha – Chawa i Adam Zdunikowski – Fiedka. Tytułowym skrzypkiem co gra na dachach Anatewki i pojawia się zawsze w trudnych sytuacjach jej mieszkańców był Paweł Wójtowicz, który wyglądał jakby zszedł z obrazu Chagalla. Niestety, nie do końca przekonała mnie tym razem orkiestra prowadzona batutą Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego. W wielu miejscach muzyce brakowało właściwej dynamiki oraz precyzji w scenach ansamblowych.

                                                                                             Adam Czopek