

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPrzed premierą "Tosci" w Operze Bałtyckiej
Strona 2 z 2
My faceci, my straceńcy ze swoim wojowniczym testosteronem, też wolimy żyć, niż umierać. A jednak wikłamy się w potyczki ze śmiercią - raz z powodów najwyższej rangi, a raz z powodów błahych lub przypadkowych. Nie mamy o nie aż takiej dbałości, by bezwzględnie uznawać je za wartość najwyższą. Oczywiście istnieją kobiety złe i zbrodnicze, ale te wyjątki mnie nie interesują. Pasjonują mnie opowieści o heroinach, które w imię obrony życia i jego godności podejmują ze śmiercią nierówną walkę. Próbują, jak Tosca, oszukać śmierć, targować się z nią, wierzyć, że jest szansa na magiczne opóźnienie jej nieubłaganego wyroku. Stąd ich powszechna miłość do Jezusa, jako gwaranta nieśmiertelności. Stąd kult Marii, która mimo, że wycierpiała mękę śmierci dziecka, doczekała się zmartwychwstania i sama również uniknąwszy starzenia się i rozkładu, zasnęła tak piękna i dziewicza, jak była zawsze. Ta krzepiąca religia wniknęła tak głęboko w życie wielu kobiet, że nigdzie nie można spotkać podobnie powszechnej zdolności do utożsamiania się z Boginią, jak w naszym katolicyzmie budowanym na cudownym fundamencie nieśmiertelności matki i syna. Tosca, rzecz jasna, nie utożsamia się z Marią, bo walczy o nieśmiertelność kochanka. Relacje z nim są niewątpliwie grzeszne, ale miłość tłumaczy wszystko na język wzniosłych emocji i racji. Tosca ma poczucie, że Madonna ją rozumie i wybacza. Oboje z Cavaradossim czczą, jak większość grzeszników, Marię Magdalenę, najbardziej tajemniczą postać Nowego Testamentu, przedstawianą tradycyjnie jako wcielenie seksualnego piękna kontemplującego trupią czaszkę – symbol śmierci. To powiązanie Erosa z Tanatosem jest tematem wielu wspaniałych dzieł sztuki i opera Pucciniego niewątpliwie do nich należy. Można ją odgrywać jako historyczny dokument z dziejów Rzymu i nawet zadbać nie tylko o wierność kostiumologiczną, ale również nakłonić publiczność do wędrówki w różne miejsca akcji, by stworzyć podobieństwo do rzekomo autentycznych wydarzeń. Wszak Puccini jest kompozytorem werystycznym. Dla mnie osobiście jednak ważniejsza w tym spektaklu będzie warstwa symboliczna i jak zawsze heroiczny wymiar zmagania się kobiety z przeklętym losem zwieńczonym niezmiennie ponurym finałem, czyli zwycięstwem śmierci. Ale przecież świadomość, że tak to się kończy u każdego z nas, nie psuje nam nadziei, że te zmagania mają sens i budują nasze godne człowieczeństwo. Taka jest wzniosła odpowiedź na próby wpędzenia nas w rozpacz przez posłańców śmierci, których tu reprezentuje Scarpia. Opera „Tosca” jest tej odpowiedzi wymownym nośnikiem. Marek Weiss |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||