Przegląd nowości

Plácido Domingo w Poznaniu - głęboka refleksja i wielkie wzruszenia…

Opublikowano: środa, 07, maj 2014 16:46

Dzień kanonizacji papieża Jana Pawła II na zawsze pozostanie w pamięci Polaków. Zarówno tych, którzy mieli okazję wybrać się na uroczystości do Rzymu, jak i tych, którzy wysłuchali wyjątkowego koncertu Plácido Domingo. Bo, jak słusznie zauważył mecenas tego wielkiego wydarzenia Jan Kulczyk, tego dnia stolicą świata był Rzym. A stolicą świata kultury – Poznań.

Jan Pawe  II 131-130

„Tu zaczęła się Polska”

Koncert o takim właśnie tytule otworzyły dźwięki polskiego hymnu. A witający artystów i gości prezydent Ryszard Grobelny podkreślił – Ponad 1000 lat temu Mieszko I przyjął chrzest i wprowadził Polskę do grona państw chrześcijańskich. Dzięki temu mogliśmy czerpać z europejskiego dziedzictwa oraz je współtworzyć. Ukoronowaniem tego wkładu jest postać wielkiego papieża Jana Pawła II, od dziś czczonego przez kościół jako świętego.


Niech muzyka odda mu hołd, dziękczynienie za jego życie, które tyle zmieniło na całym świecie. Wtórował mu współorganizator koncertu, Janusz Stefański z agencji Prestige MJM – W tym symbolicznym momencie łączą się dwie wybitne postacie: wielkiego artysty – Plácido Domingo oraz wielkiego człowieka Jana Pawła II.

Jan Pawe  II 131-176

Papież prowadził przez kręte ścieżki życia nie tylko nas, ale i wielkie gwiazdy, podziwiające jego niesamowitą osobowość. To dlatego największy żyjący śpiewak zmienił swoje plany koncertowe, by być tu z nami dziś.

Jan Pawe  II 131-166

Z jego słowami opisującymi Maestro Domingo zgodziliby się chyba wszyscy ci, którzy mieli okazję podziwiać artystę na żywo. Plácido Domingo bezsprzecznie udowodnił swoją fantastyczną formę i niezwykłe możliwości wokalne. Pomimo ponad 50 lat kariery solisty jego potężny, pięknie ustawiony głos nie stracił swojej mocy.


Hiszpańskiemu tenorowi towarzyszyli artyści obdarzeni ogromnym talentem i sceniczną charyzmą, amerykańskie sopranistki Angel Joy Blue i Micaëla Oeste, syn Plácido Domingo Junior oraz Justyna Steczkowska. Za pulpitem dyrygenta stanął – współpracujący z Maestro Domingo od 30 lat – Eugene Kohn, który poprowadził orkiestrę i chór poznańskiego Teatru Muzycznego.

Placido Domingo 411-48

Amore infinito czyli nieskończona miłość
Podczas pierwszej części koncertu Plácido Domingo i towarzyszący mu artyści wykonali pieśni do słów Karola Wojtyły. Otworzył ją sam Maestro przepięknym wykonaniem Risuona anima mia. Wśród wierszy, które zyskały oprawę muzyczną, znalazła się także Pieśń o słońcu niewyczerpanym (Canto del sole inesauribile), zaśpiewana przez utalentowane sopranistki Angel Joy Blue i Micaëlę Oeste. Ich poruszające do głębi głosy, aksamitny i kryształowy, zabrzmiały w pięknej – chciałoby się rzec, boskiej – harmonii.Największy aplauz publiczności wzbudził utwór Abba Ojcze, zaśpiewany w języku polskim przez Plácido Domingo i Justynę Steczkowską. Na twarzy Maestro malowało się wielkie wzruszenie, a słuchacze zgotowali artystom gorącą owację. – Jestem pod ogromnym wrażeniem koncertu. Interpretacja utworów pięknie współgrała z muzyką. Szczególnie wzruszył mnie utwór „Abba Ojcze”. I chyba nie tylko mnie. Sam maestro wydawał się mieć łzy w oczach, gdy schodził ze sceny. To dla mnie wyjątkowe przeżycie – nie kryła zachwytu Klaudia z Wrześni.


Wielkie arie i niezwykłe duety

W drugiej części koncertu wielbiciele talentu wielkiego tenora usłyszeli słynne arie i duety operowe (m.in. z La Traviaty iLa forza del destino),których wyboru dokonał sam Maestro.Hiszpański tenor zachwycił kunsztem wokalnym i aktorskim w brawurowych duetach Figlia! … a tal nome io palpito z Angel Joy Blue oraz Dite alla giovine z La Traviaty z Micaëlą Oeste. Poznańska publiczność miała również okazję usłyszeć prawykonanie utworu Giacomo Pucciniego Angel di Dio w wykonaniu Plácido Domingo i chóru Teatru Muzycznego w Poznaniu.

Placido Domingo 411-60

Nie zabrakło również innego rodzaju wzruszeń: siłę gospelowego temperamentu w Ride on King Jesus pokazała Angel Joy Blue. – Bardzo zależało nam na tym, by przeżyć ten koncert na żywo. To wspaniałe połączenie ogromnych emocji muzycznych i duchowych przeżyć. Plácido Domingo jest największym żyjącym śpiewakiem operowym, a poezja Jana Pawła II w jego interpretacji – czymś niepowtarzalnym. Chcemy, by nasi synowie doświadczali różnorodnych emocji artystycznych. Dopóki, jako dorośli i rodzice, mamy na nich wpływ, pragniemy kształtować w nich miłość do muzyki i szeroko pojętej sztuki – mówiła Katarzyna Gniedziejko z Pułtuska, która na koncert przyjechała z mężem oraz nastoletnimi synami. Swoimi wrażeniami z tego niezwykłego koncertu – na jednym z portali społecznościowych – podzieliła się również występująca ze znakomitymi artystami Justyna Steczkowska. Dzień kanonizacji JP2 był wielkim świętem dla nas wszystkich, a koncert z Plácido Domingo był najpiękniejszym w moim odczuciu ukoronowaniem tego wydarzenia…


Muzyka była po prostu piękna. Wykonania śpiewaków operowych na najwyższym poziomie… Niezwykłe muzyczne chwile z serdeczną publicznością, która kilka razy zgotowała nam owacje na stojąco… – napisała na swoim profilu artystka.

Placido Domingo 411-68

„Owo światło przebijało z wolna poprzez zdarzenia codzienne…”

Te słowa  z utworu „Zdumienie nad jednorodzonym” Jana Pawła II, wykonanego podczas koncertu przez Plácido Domingo i Micaëlę Oeste, okazały się w niezwykły sposób prorocze w odniesieniu do samego papieża. Słowa te najdobitniej opisują dar, jakim był pontyfikat Jana Pawła II dla z całego świata. Dla tych, których setki tysięcy przyjechały do Rzymu, by uczestniczyć w uroczystościach kanonizacji. A także dla tych, którzy wysłuchali koncertu słynnego tenora w Poznaniu i przed telewizorami. Dla tych wszystkich, których papież każdym swoim słowem, gestem i uśmiechem poruszał, w dniach siły i słabości. W swoich encyklikach i gestach pojednania. W słowach pełnych miłości i głębokiej mądrości, kierowanych do młodzieży. W chwilach radości, gdy całował polską ziemię, przytulał dzieci i śpiewał z tysiącami wiernych Góralu, czy ci nie żal. I w momentach, gdy cały świat z bólem obserwował Jego cierpienie. – Jan Paweł II był nie tylko wielkim papieżem, ale i człowiekiem niezwykle wszechstronnym, pełnym życia. Sportowcem, pisarzem, aktorem. Spotkania z nim na zawsze pozostaną w mojej pamięci i moim sercu.


Poprosiłem Go o zgodę na nagranie pieśni inspirowanych jego twórczością, gdyż był nie tylko wyjątkową osobowością w historii Kościoła, ale także wielkim humanistą i doskonałym poetą. Teksty Jana Pawła II są dla mnie niezwykle ważne, bo przemawiają nie tylko do osób wierzących. W jego wierszach jest niezwykła głębia, przesłanie miłości. Gdy cały świat świętował kanonizację papieża, my uczciliśmy Go, śpiewając Jego poezję. Dziękuję, że mogłem być tu z wami w dniu tak ważnym dla Polski i świata – mówił wzruszony Plácido Domingo.

Placido Domingo 411-75

Wielki tenor i kolebka państwa polskiego

Choć kulminacyjnym punktem wizyty Plácido Domingo w Poznaniu był koncert z okazji kanonizacji papieża Jana Pawła II, artysta znalazł także czas na odwiedzenie najstarszej części miasta: Ostrowa Tumskiego. W towarzystwie żony Marty, syna Plácido Domingo Juniora oraz występujących razem z nim sopranistek Angel Joy Blue i Micaëli Oeste zwiedził ekspozycję Bramy Poznania i podziwiał widoki z jej tarasu.W tej niezwykłej scenerii gospodarze: miasta – prezydent Ryszard Grobelny oraz Bramy Poznania – Robert Mirzyński wręczyli słynnemu tenorowi równie niezwykłe podarunki: fragment 1000-letniego dębowego drewna, odnalezionego przez archeologów na Ostrowie Tumskim i pamiątkową monetę o nominale „1 Brama”, wybitą specjalnie z okazji otwarcia tego obiektu.


Plácido Domingo miał również wyjątkową okazję przejścia kładką prowadzącą ze Śródki na Ostrów Tumski przez Śluzę Katedralną – i dokonania nieoficjalnej inauguracji Bramy Poznania, dostępnej dla zwiedzających od 30 kwietnia. Słynny tenor zwiedził także Katedrę Poznańską, o której historii opowiadali – służący wyjątkowym gościom za przewodników – księża kanonicy Ireneusz Szwarc i Jan Stanisławski. Zachwycony Maestro, podziwiając kolejne kaplice wraz z żoną Martą i towarzyszącymi mu artystami, z zainteresowaniem wypytywał gospodarzy katedry o początki chrześcijaństwa w Polsce, krypty grobowe pierwszych Piastów oraz wizyty papieża Jana Pawła II w Poznaniu.

Placido Domingo 411-81

Ksiądz prałat Jan Stanisławski opowiedział znakomitym gościom historię miecza, przechowywanego w skarbcu Katedry Poznańskiej. Miecza należącego, według kronikarza Jana Długosza, do … Świętego Piotra. Miecza, którym apostoł odciął w Ogrodzie Oliwnym ucho Malchusowi. – Biskup Jordan, pierwszy polski biskup, przywiózł go do Poznania w 968 roku – mówił prałat Stanisławski.Wizyta Plácido Domingo na Ostrowie Tumskim nie uszła uwagi najwierniejszych wielbicieli. Po wyjściu z katedry zaskoczony artysta rozdawał autografy i pozował do zdjęć z fanami.Prezydent Ryszard Grobelny, witając Plácido Domingo w Poznaniu, podkreślił – Wizyta wielkiego tenora w naszym mieście, w tym wyjątkowym dniu, to dla nas wszystkich istotne przeżycie na wielu płaszczyznach. Duchowej – ze względu na kanonizację Jana Pawła II. Artystycznej – dzięki wielkim uniesieniom muzycznym.


Występ Plácido Domingo zainauguruje również poznańskie obchody 1050-lecia chrztu Polski. Tu w tym miejscu, gdzie poznańska katedra spina początek dziejów Polski z dniem dzisiejszym, przeplata się tak wiele wątków naszej historii. Dziękujemy, że Maestro pragnie je dzielić z nami. Dziękujemy za muzykę, która łączy ...

Placido Domingo 411-71

Pod słowami prezydenta niewątpliwie podpisałoby się 7000 słuchaczy z całej Polski, przybyłych na niezwykły koncert Plácido Domingo. Koncert, który – jak mówią – przez lata będą wspominać z wielkim wzruszeniem. Tak jak pani Eugenia Kustosik z Poznania –Jestem ogromnie szczęśliwa, że dożyłam tego dnia i mogłam uczestniczyć w tak wielkim wydarzeniu. Kocham muzykę poważną, mój mąż był przez wiele lat śpiewakiem w Operze Poznańskiej. W naszym domu muzyka gościła od zawsze, nie wyobrażam sobie bez niej życia. Od lat znam dyrektora Kieliszewskiego, dawno temu byliśmy sąsiadami na Jeżycach, mój syn się z nim wychowywał.


Tym bardziej byłam uradowana, że to właśnie jemu udało się zaprosić Plácido Domingo do Poznania. Marzyłam o tym, by zobaczyć Maestro na żywo i moje marzenie się spełniło! Jest dla mnie największym żyjącym śpiewakiem, mam mnóstwo jego płyt, do których ciągle wracam. To chyba jedyna okazja w życiu, by zobaczyć tego wielkiego tenora na żywo w Polsce.

Jan Pawe  II 37-203

A przy okazji tak wzruszającej, jak kanonizacja naszego papieża – na pewno. Dla mnie to ogromne przeżycie zarówno artystyczne, jak i duchowe. Nigdy go nie zapomnę! Czy rzeczywiście polscy fani Maestro Domingo będą musieli wybrać się za granicę, by po raz kolejny usłyszeć wielkiego tenora na żywo?Pytany o niespełnione dotąd marzenia muzyczne, artysta wspomniał, że nigdy dotąd nie miał okazji zaśpiewać w Polsce pełnej wersji scenicznej opery. Dodał tajemniczo, iż – koncentrując się obecnie na repertuarze barytonowym – ma na oku kilka projektów i być może jeden z nich uda mu się zrealizować właśnie w Polsce…

                                          Karolina Bańka (Sucholeski Magazyn Mieszkańców Gminy)