Oddana w ręce melomanów pod koniec kwietnia płyta (ref. AMY041) z Vespro della beata Vergine (Nieszpory najświętszej Maryi Panny) Claudio Monteverdiego (1567-1643) jest już jedenastą pozycją dyskograficzną, jaką Leonardo Garcia Alarcón nagrał pod szyldem Ambronay Editions.

Ponieważ miałem niejednokrotnie okazję o tym argentyńskim dyrygencie na niniejszym miejscu pisać, przypomnę jedynie, iż chodzi tutaj o jednego z ciekawszych artystów młodej generacji zajmujących się muzyką barokową, który w szczególności pasjonuje się wokalistyką i prowadzi szeroko zakrojone, owocne badania muzykologiczne. Przez trzy lata był on artystą-rezydentem w Centrum spotkań kulturalnych w Ambronay, małym miasteczku na południu Francji, znanym ze swego zabytkowego opactwa benedyktyńskiego. To właśnie tam od ponad trzydziestu lat odbywa się corocznie Międzynarodowy Festiwal Muzyki Barokowej, w ramach którego działa Europejska Akademia Barokowa. Zeszłoroczne wydanie owej Akademii przebiegało pod dyrekcją wspomnianego Alarcóna, który wraz z jej uczestnikami przygotował koncertowe wykonanie Orfeusza Monteverdiego.
Czuje się zatem wyraźnie, iż twórczość tego kompozytora jest Argentyńczykowi szczególnie bliska, a nagrana teraz we wspaniałej akustyce Opactwa Ambronay płyta pokazuje też, że w świecie dźwięków włoskiego mistrza potrafi się wznieść na wyżyny sztuki interpretacyjnej. W realizacji rzeczonego przedsięwzięcia wzięły udział Chór Kameralny Namur, którego Alarcón jest szefem artystycznym, oraz założony przezeń w 1999 roku zespół wokalno-instrumentalny Cappella Mediterranea.
Przypomnijmy, że po rewolucji estetycznej wywołanej opublikowaniem w 1607 roku opery Orfeusz, Monteverdi podarował trzy lata później Papieżowi Pawłowi V dwa znaczące dzieła. Pierwsze z nich to napisana w panującej wówczas tradycji (prima pratica) Missa in Illo tempore, zaś drugie to właśnie ów zbiór nieszporów dedykowanych Bożej Rodzicielce: Vespro della beata Vergine, najpiękniejszy przykład nowego stylu (seconda pratica), który Monteverdi usilnie starał się od roku 1638 wprowadzić. Mamy tutaj do czynienia ze szczytowym osiągnięciem muzyki sakralnej, łączącym renesansową polifonię z barokowym przepychem, co oznacza, ze słynny Włoch udoskonalał pochodzące z przeszłości styl i techniki, przystosowując je zarazem do własnego, niezwykle osobistego języka muzycznego. Stojący na czele dwóch wymienionych wyżej zespołów Leonardo Garcia Alarcón potrafi tchnąć w te mityczne już utwory niespożytą energię oraz pokazać ich ujmującą finezję i bogactwo dźwiękowe. Warto odnotować, że wykonanie poszczególnych części zbioru umieszcza on w kontekście śpiewu gregoriańskiego, który brzmi tutaj pod dyrekcją Lionela Desmeulesa. Podkreślić należy, iż w interpretacji Alarcóna księga nieszporów Vespro della beata Vergine jawi się jako antologia nieskończonej ilości barw i śmiałych gestów kompozytorskich, szeroki wachlarz stylów i stale ulegających przekształcaniu składów wykonawczych, a także jako błyskotliwe świadectwo geniuszu wielkiego twórcy. Nowa płyta argentyńskiego artysty dostarczy z pewnością miłośnikom dawnej muzyki pięknych i niezapomnianych wzruszeń.
Leszek Bernat