

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościLibertyńskie arcydzieło Mozarta
Strona 4 z 4
Bardzo ujmująco zabrzmiał w jego interpretacji duet nr 23 z Dorabellą Il core vi donno, z tzw. „serduszkiem”. Stanie się on synonimem zdrady, skoro jego motyw powróci potem w kwintecie zaręczynowym, bezpośrednio poprzedzającym finał.
Jak pod koniec poprzedniego aktu, a także w innych operach tego kompozytora, jest on łańcuchowy, polegając na nieustannych zmianach sytuacyjnych. Perypetia goni w nim perypetię, a co za tym idzie akcja zawrotnie przyśpiesza, do czego nawiąże potem Rossini ze swoim efektem crescenda.
James Levine zrazu prowadził spektakl, jak na mój gust, zbyt solennie, by nie rzec dosadniej, że flegmatycznie, preferując wolne tempa. Generalnie brakowało mu nerwu i typowego dla klasycystycznej muzyki rytmicznego pulsu. Brzmiało zbyt akademicko, a więc poprawnie, niezdolne wszelako wykrzesać żywszych uczuć, czy wzbudzić większego entuzjazmu, nie mówiąc już o niekłamanym zachwycie. W ten sposób przepadł przepiękny tercet po odjeździe narzeczonych, z eterycznymi figuracjami skrzypiec w orkiestrowym akompaniamencie. Nie można tego przypisać chorobie kapelmistrza, ponieważ kilka miesięcy temu brawurowo zadyrygował Falstaffem, nadając mu niezwykle żywe tempo. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||