

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościZawiedzione nadzieje w Opéra national du Rhin w Strasburgu
Strona 4 z 5
Wiele wątpliwości wzbudza zupełnie nietrafiona obsada wokalna przedstawienia, ze śpiewającą partię Genièvre Elisabete Matos na czele. Pomijając jej nie pasującą do roli małżonki Króla Arthusa aparycję, główny sprzeciw wywołuje zużyty już do reszty aparat głosowy. W średnicy i w dole skali Matos jest prawie zupełnie niesłyszalna, zaś kiedy z wysiłkiem atakuje górę, jej rozchwiany do granic możliwości głos sprawia odbiorcy dużą przykrość. Ten występ można śmiało określić mianem wokalnej katastrofy. Ucieleśniający tytułową postać Andrew Schroeder nie zdradza wprawdzie żadnych kłopotów z pokonywaniem trudności swojej wymagającej partii, a nawet wzbudza podziw łatwością pokonywania góry i solidnie osadzonym basem, tylko że jego niezdolność do barwienia głosu nie pozwala na stworzenie wybitnej kreacji. Rozczarowuje też Andrew Richards w roli Lancelota, gdyż jego nieustannie siłowy śpiew staje się na dłuższą metę po prostu męczący. Ostatecznie najwięcej satysfakcji sprawia solidny bas Nicolas Cavallier, występującego jako Merlin, i Bernard Imbert w roli Mordreda, bratanka Króla. To jednak znacznie za mało na to, aby porywać się na wystawienie jednej z trudniejszych pod względem wokalnym oper.
Zupełnie niezrozumiałe jest też zaakceptowanie « pomysłów » inscenizacyjnych Keitha Warnera, dziwacznych, niespójnych, a niekiedy wręcz groteskowych. Otóż podejmuje on wysoce ryzykowną decyzję przeniesienia średniowiecznej legendy do okresu Pierwszej Wojny Światowej. Po podniesieniu kurtyny okazuje się zatem, że Król Arthus jest jakimś przywódcą wojennym, a rycerze okrągłego stołu zamieniają się tym samym w siedzących w kwaterze głównej - tym razem przy zupełnie innym stole - generałów. Nad nimi powiewa trójkolorowa flaga Francji. W akcie drugim Warner zaprasza nas do jakiegoś bliżej nie określonego składu ładunków wybuchowych, zaś akt trzeci zostaje rozegrany na obracającym się wokół własnej osi posterunku medycznym, aby na koniec przenieść się na cmentarz wojskowy. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||