Przegląd nowości

Marta Eggerth-Kiepura nie żyje

Opublikowano: środa, 15, styczeń 2014 00:29

Gdy w 1959 roku Marta Eggerth pojawiła się w Polsce i wystąpiła na estradzie koncertowej, jeden z krytyków napisał: „Czym tak bezkompromisowo podbiła Marta Eggerth serca warszawskiej i nie tylko warszawskiej publiczności? Składa się na to wiele czynników, z których najważniejsze to nieodparty urok i wdzięk śpiewaczki, głos zachwycający barwą i czystością, wreszcie umiejętność nawiązania bezpośredniego kontaktu z widownią od pierwszej chwili pojawienia się na scenie” (Z. Z. „Śpiewamy i tańczymy” nr 5/1959r.).

Marta Eggert 1

Marta Eggerth była obiektywnie rzecz ujmując śpiewaczką wybitną, znaną i popularną w świecie. Dla Polaków jednak bardziej przeszła do historii jako małżonka Jana Kiepury. Wielkiego tenora poślubiła w 1936 roku i odtąd przez 30 lat (do przedwczesnej śmierci Jana Kiepury w 1966 roku) stanowili zgodny, niemal wzorcowy duet artystyczny. „Będzie to brzmieć zbyt banalnie, lecz trudno mi było nie stwierdzić całkiem obiektywnie, że matka przez 30 lat zajmowała w życiu ojca miejsce centralne, partycypowała w jego sukcesach, planach i osiągnięciach zarówno w pracy artystycznej, jak i w życiu rodzinnym” - powiedział ich syn, Marian Wiktor (W. Pawłowski, „Tygodnik Kulturalny”, 29.05.1977r.).


Dowodem na to stwierdzenie niech będą choćby ich wspólne występy na Broadwayu, w Mayestic Theatre w „Wesołej wdówce” w latach 1943–1946 XX wieku. A było tych przedstawień ponad 2000!. Marcel Pravy (1911-2003), wybitna indywidualność w świecie sztuki, doktor prawa i filozofii, muzykolog, honorowy członek dyrekcji wiedeńskiej Opery (nazywany Pan Opera), od 1936 roku sekretarz Jana Kiepury, tak wspominał: „Zawsze występował [Jan Kiepura] z żoną, Martą Eggerth, wspaniałą śpiewaczką i aktorką, a poza tym piękną, uroczą kobietą. Muszę przyznać, że razem robili furorę” (J. Zachuta, „Dziennik Polski”, 30.08.2002r.).

Marta Eggert 2

Działalność artystyczna śpiewaczki trwała długo, nawet bardzo długo, bo od 1922 roku do 2006 (oczywiście z intensywnością stosowną do wieku). Marta Eggerth, jak podały agencje z końcem roku 2013, zmarła w swoim domu, w Rye koło Nowego Jorku, 26 grudnia 2013 roku. Jej credo artystyczne zawsze brzmiało: „W śpiewie wyrażam tyle rzeczy z mego życia. Moja dusza jest nimi wypełniona.


Jeśli tylko udaje mi się coś z tego przekazać słuchaczom, odrobinę prawdy o tym czym jest życie – czuję, ze wykonałam swoje zadanie” wspomina śpiewaczka (A. Okońska, „Ruch Muzyczny” nr 10/13.05.2012r.).

Marta Eggert 3

A wszystko zaczęło się w Budapeszcie, gdy 17 kwietnia 1912 roku w rodzinie węgierskiego bankiera Paula Eggertha i żydowskiej śpiewaczki operowej i nauczycielki Tilly Herzog, urodziła się córka Marta. Była „cudownym dzieckiem”. Mając 11 lat, po przesłuchaniu (zaśpiewała na nim arię z opery „Madama Butterfly”!) wystąpiła w mało znanej operetce „Mannequin”. Kolejne lata to występy w Teatrze Węgierskim w Budapeszcie oraz w Węgierskiej Operze Państwowej, a także w teatrach Danii, Holandii i Szwecji. A ówczesny jej repertuar, to lalka Olimpia w „Opowieściach Hoffmanna” Offenbacha i Małgosia w „Jasiu i Małgosi” Humperdincka. Sama artystka wspomina: „Moja matka Tilly Herzog była sopranem koloraturowym, a ja miałam może pięć procent jej nadzwyczaj dźwięcznego, obdarowanego cudowną barwą głosu, ale bardzo chciałam śpiewać i jako dziesięciolatka występowałam już całkiem serio. Okrzyknięto mnie nawet cudownym dzieckiem.


Może to brzmi trochę niewiarygodnie, ale pisano dla mnie operetki z rolami dla dzieci. Miałam sporo szczęścia” (J. Zachuta, „Dziennik Polski”, 30.08.2002r.). Ważnym epizodem w życiu artystycznym młodziutkiej śpiewaczki były występy w operetce Imre Kálmána „Fiołek z Montmartre”. Martę zarekomendowała swemu bratu, jego siostra. Spektakle odbywały się w Wiedniu i Hamburgu, a Marta dublowała słynną Adelę Kern. Potem była jeszcze hamburska inscenizacja „Zemsty nietoperza” J. Straussa i partia Adeli.

 

Marta Eggert 5

W roku 1927 sztuką sceniczną i wokalną Marty Eggerth zainteresował się film. Związała się z berlińską wytwórnią UFA. A jej debiut filmowy, to pierwszy dźwiękowy film węgierski „Jedyna panna na świecie” (rola Katinki, reżyseria; Gaál Béla). Wśród tych filmów było kilka znanych operetek, może nie tyle sfilmowanych ze sceny ile opartych na fabule i treści, zwłaszcza muzycznej, oryginałów. Były to więc „Czardaszka” (Sylva Varescu, 1934), „Kwiat Hawajów” (Laya, 1932/33), „Carewicz” (Mary Colin, 1933), „Skowronek” (Margit,1936), „Kraina uśmiechu” (Lissy Licht, 1952). Najważniejszym jednak, z punktu widzenia dalszego życia i działalności artystycznej, okazał się jej film „Dla ciebie śpiewam” („Mein Herz ruft nach dir”, reż. Carmine Gallone, 1934) z Janem Kiepurą.


Piosenki dla tego filmu skomponował Robert Stolz. Z udziałem Jana Kiepury były jeszcze: „Czar cyganerii” (muzyka R. Stolz, reż. Geza von Bolvary, 1937), „Valse brillante” (adaptacje wokalne: Paul Bonneau, reż. Jean Boyer, 1949), „Kraina uśmiechu” (muzyka F. Lehár, reż. Hans Deppe, 1952). Swoistą ciekawostką jest fakt, iż w filmie „Valse brillante” Marta i Jan brawurowo interpretują wokalną wersję „Marsza tureckiego” Mozarta.

 

Marta Eggert 6

Przypominając zaś swe narodowe pochodzenie Kiepura śpiewa mazurki Wieniawskiego po polsku, a Marta czardasza J. Hubaya po węgiersku. W latach przedwojennych Marta wystąpiła w 30 filmach muzycznych. W sumie nakręciła ich 41. Ich szczegółowe zestawienie przynoszą strony internetowe (pl.wikipedia.org/marta_eggerth). To właśnie kino uczyniło z niej wielką gwiazdę .Zachowała się następująca recenzja jednego z jej filmów „Gdy kochać nie wolno” (tytuł oryginalny „Casta diva”): „Powstanie i przebieg kariery kompozytorskiej Belliniego, romantyczny fragment miłosny i jego tragiczne zakończenie – oto w paru słowach opowiedziana treść tego filmu. Marta Eggerth, wypożyczona przez wytwórnię angielską, nie czuje się dobrze w roli małej, nieszczęśliwie zakochanej Włoszki, ma jednak parę mocniejszych momentów w końcowych partiach filmu. Kilka fragmentów z oper Belliniego, a przede wszystkim z „Normy”, wykonała przepięknie” (R. R. „Kino”, 11.07.1937r.).


Wojna, siłą rzeczy, znacznie ograniczyła i zmniejszyła aktywność sceniczną i koncertową małżeńskiego duetu. Przewidując eskalację narastającego faszyzmu i nastrojów antysemickich i mając samemu (oboje) korzenie żydowskie, małżonkowie w dwa lata po ślubie zamieszkali na południu Francji, a w 1939 roku wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych.

Marta Eggerth 022-450

Podczas gdy Jan wypełniał swój kontrakt z Metropolitan Opera w Nowym Jorku, Marta dostała propozycję objęcia roli w musicalu „Higher and Higher” („Wyżej i wyżej”, muzyka Richard Rodgers) w Schubert Theatre na Broadwayu.

 

Marta Eggerth 022-4103

„Miała też i swój operowy debiut w Ameryce: u boku męża w „Cyganerii” w Chicago Civic Opera” (A. Okońska, „Ruch Muzyczny” nr 10/13.05.2012r.). Były również koncerty w Rio de Janeiro, São Paulo, na Kubie i w Kanadzie. W okresie 1942-1943 związała się z Metro-Goldwyn-Mayer, ale zagrała tylko w dwu filmach (z Judy Garland i Gene Kellym). Na własną prośbę została zwolniona z wypełniania kontraktu. „Praca dla Metro-Goldwyn-Mayer przyniosła Marcie kolejne życiowe rozczarowanie.


Gwiazda filmu europejskiego zeszła nagle w cień gwiazd amerykańskich” (A. Okońska, „Ruch Muzyczny” nr 10/13.05.2012r.). Po wojnie,w 1947 roku, wrócili więc małżonkowie z małym synkiem Janem Tadeuszem (1944) do Europy. Zatrzymali się we Francji. Marta krótko występowała w Operze Paryskiej i zagrała w kilku filmach. Do Ameryki powrócili w połowie lat 50 – tych już z dwójką dzieci, w Paryżu urodził się bowiem Marian Wiktor (1950). Osiedlili się w posiadłości w Rye (Rye Westchester Country).

 

Marta Eggerth 022-4116

Niespodziewany cios przyszedł w sierpniu 1966 roku, gdy nagle zmarł Jan. To był dla Marty prawdziwy wstrząs. „Od tamtej chwili nie występowała przez dobrych kilkanaście lat. Nie chciałam już nigdy więcej śpiewać, wspomina – ale matka powiedziała mi: śpiewałaś przed Janem. Śpiewałaś już jako mała dziewczynka. Powinnaś nadal śpiewać.

To będzie dobrze dla twoich dzieci, zobaczą, że nie poddałaś się. A nie wolno ci się poddać. Do głosu matki przyłączyli się z czasem także synowie i przyjaciele” (A. Okońska, „Ruch Muzyczny” nr 10/13.05.2012r.). Marta posłuchała. I tak w swe 80-te urodziny (1992) wystąpiła w wiedeńskiej „Robert Stolz Revue - Servus Du”.W urodziny 90-te (2002) śpiewała w wiedeńskim Theater an der Wien, w kwietniu 2006 roku zaśpiewała w nowojorskiej Scandinavia House/Victor Borgehall.


Na scenę wróciła do musicali, epizodów filmowych, koncertów dobroczynnych, recitali łączonych z opowieścią o jej życiu, a przede wszystkim do kursów mistrzowskich, na których chętnie, z olbrzymią serdecznością i fachowością doskonaliła talenty wokalne. Jej dewizą pedagogiczną było: „O śpiewaniu decyduje motywacja. Nie mogę powiedzieć ci jak masz śpiewać, mówię ci tylko zrozum, poczuj o czym śpiewasz”. Z rodzinnym krajem męża łączyły ją serdeczne więzi. Często przyjeżdżała do Polski, z mężem, a po jego śmierci sama lub z którymś z synów. Zupełnie dobrze nauczyła się mówić po polsku. „Sławna artystka uroczo wygląda i doskonale mówi po polsku” (J. Parzyński, „Przekrój” nr 1703/1977r.).Powtarzała: „Dla mojego męża ogromnie ważne było to, byśmy mogli ze sobą rozmawiać w jego macierzystym języku” (E. Solińska, „Życie Warszawy”, 27/28.05.1989r.).

Marta Eggerth 022-4234

W roku 2012 Prezydent RP odznaczył Martę Eggerth-Kiepurową Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

Przy opracowywaniu tego szkicu korzystałem głównie z:

- Wacław Panek: Jan Kiepura (1902-1966) – biografia artysty (praca doktorska, Opole 2006)

- Agnieszka Okońska – „Sto lat życia? To za mało” (art. „Ruch Muzyczny” nr 10/2012r.)

- strona internetowa pl.wikipedia.org/marta_eggerth

                                                                          Jacek Chodorowski