Koniec roku, a szczególnie grudzień, sprzyjają podsumowaniom. Ten ostatni miesiąc obfitował właśnie w artystyczne wydarzenia w Operze Krakowskiej, które zapewne dłużej pozostaną w pamięci widzów i słuchaczy. Spróbujmy je więc przypomnieć. Zaczęło się od „Traviaty” G. Verdiego (Edyta Piasecka, Wasyl Grocholski, Zenon Kowalski, dyr. Tomasz Tokarczyk, 1.12) oraz „Napoju miłosnego” (Iwona Socha, Adam Zdunikowski, Andrzej Biegun, dyr. Jewgienij Wołyński, 7.12). Obie te inscenizacje znajdują się bieżącym repertuarze Opery i cieszą się wielkim powodzeniem.

11 grudnia można było zobaczyć widowisko „Księga lasu” (Jan Hnatowicz – muzyka, Wojciech Graniczewski – scenariusz i reżyseria). To wyjątkowo urocza teatralno – muzyczna baśń z podtekstem ekologicznych wartości tak bardzo potrzebnych w życiu codziennym. Przedstawienie skierowane jest więc nie tylko do dzieci ale i dorosłych, zwłaszcza rodziców i pedagogów. W grudniu kontynuowane były też cykliczne imprezy Opery: „Dzień otwarty” (7.12) i „Spotkanie w Operze” (poranek 8.12). Program tego spotkania, przeznaczonego dla dzieci, został tak skonstruowany, aby ukazać w sposób przejrzysty i zrozumiały dla tego pokolenia, tajniki i specyfikę pracy w teatrze operowym. Tym razem można było ubrać, wraz ze scenografem, „Dziadka do orzechów”.
15 grudnia miały miejsce dwa wydarzenia: zorganizowane (pod patronatem Opery) przez Stowarzyszenie Miłośników Opery Krakowskiej „Aria” spotkanie z artystką, znakomitą scenografką i projektantką kostiumów, Barbarą Kędzierską (i jej gośćmi, solistami Opery, głównego miejsca pracy pani Barbary). W tym samym dniu, wieczorem, odbył się uroczysty koncert jubileuszowy „Po pięciu latach”. 13 grudnia 2008 roku przecięta została bowiem wstęga inaugurująca działalność krakowskiej sceny muzycznej w nowym, całkowicie własnym już, budynku. Lakoniczne posumowanie tych pięciu lat opery mogłoby być takie: 28 premier, 800 spektakli, pół miliona widzów.

I dodatkowo, w prestiżowym rankingu portalu Operabase, na 768 objętych rankingiem teatrów muzycznych, Opera Krakowska zajmuje 47 miejsce (z polskich scen muzycznych 20 jest Opera Wrocławska, a Opera Narodowa – Teatr Wielki w Warszawie – 43). Koncert wypełniły arie i fragmenty z oper i baletów ostatniego pięciolecia. Wykonawcami byli artyści i zespoły Opery Krakowskiej. Podczas jego trwania ogłoszono także wyniki plebiscytu na najlepsze spektakle i najlepszych artystów sceny krakowskiej minionego pięciolecia. Plebiscyt rozpisano na 11 kategorii. Oto one (w nawiasach zwycięzcy): spektakl („Trubadur”), reżyser (Laco Adamik), scenografia i kostiumy (Barbara Kędzierska), dyrygent (Tomasz Tokarczyk), solistka (Małgorzata Walewska), solista (Mariusz Kwiecień), balet („Kopciuszek”), tancerka (Mizuki Kurosawa), tancerz (Dzmitry Prokharau), plakat („Madama Butterfly” autorstwa Katarzyny Kwaśniewskiej).
Laureatów wybierano w dwu etapach, najpierw spośród wszystkich, a potem – z najlepszej piątki każdej z kategorii. W plebiscycie wzięli udział zaproszeni przez kierownictwo Opery stali jej bywalcy. Laureatami zostali, można powiedzieć, etatowi artyści Opery, a spośród solistów śpiewaków stosunkowo często występujący na jej scenie gościnnie. Pamiętać jednak należy, iż wysoka pozycja Opery Krakowskiej wśród polskich i zagranicznych scen, jest zasługą przede wszystkim „na codzień” pracujących w niej artystów, wybitni goście, o światowej niekiedy renomie, pozycję tę tylko umacniają.

W pierwszej połowie grudnia, ściślej od 29.11 do 15.12. br., wszystkim produkcjom scenicznym Opery towarzyszyła wystawa „W hołdzie Giuseppe Verdiemu”. Wystawę zorganizowało Archiwum Historyczne Teatru Operowego w Rzymie w dwusetną rocznicę urodzin kompozytora. Zaprezentowano na niej szkice projektów i kostiumy sceniczne z lat 1928-2004, pochodzące z Opery w Rzymie. Riccardo Guariglia, ambasador Włoch w Polsce, powiedział: wybrane miejsce ekspozycji w Krakowie, Opera Krakowska, ma znaczenie symboliczne, to wielkie miasto sztuki polskiej przypominając włoskiego muzyka, świętuje jednocześnie sztukę i historię obydwu krajów, których ścieżki, zawsze bliskie i równoległe, zespalają się dziś we wspólnej przyszłości Europy.
Wystawa obejmuje kilkadziesiąt eksponatów z tak dużej rozpiętości czasowej, iż można, w pewnym zakresie, prześledzić ewolucję pomysłów twórców i upodobań odbiorców w koncepcjach projektów scenicznych postaci i ich ubiorów. Znajdujemy więc projekty takich mistrzów, jak Luchino Visconti czy Franco Zeffirelli. Umiejscowiona w foyer Opery („Na Antresoli”) wystawa spotkała się z wielkim zainteresowaniem widzów. Wartościową publikacją stał się też przygotowany przez Włoski Instytut Kultury bogato ilustrowany katalog wystawy.

21 grudnia miała w Operze Krakowskiej miejsce premiera baletu Piotra Czajkowskiego „Dziadek do orzechów”. Ten dwuaktowy balet – feeria, do libretta Mariusa Petipy i Iwana Wsiewołożskiego (na podstawie opowieści E.T.A. Hoffmanna) przygotował Emil Wesołowski, wybitny tancerz,choreograf, pedagog i reżyser. „Dziadek do orzechów” to baśń ukazująca świat dziecięcych zabaw i marzeń. Dość cienką akcje urozmaicają różnorodne tańce, zwieńczone finałem II – go aktu (grand pas de deux). Wspaniała muzyka kompozytora, muzyka „przekraczająca ramy ubogiego i naiwnego scenariusza”, w realizacji orkiestry Opery Krakowskiej przygotowanej i prowadzonej tym razem przez Grzegorza Berniaka, brzmiała pięknie, bogato ilustrując i prezentując świat dziecięcy („wzmocniona” chórem dziecięcym Opery Krakowskiej). Wykonawcami baletu jest zespół tancerzy Opery, zasilony artystami Studia Baletowego Opery. Wydaje się, iż wszyscy wykonawcy potrafili, w miarę swych możliwości i technicznych umiejętności, wiązać muzykę z tańcem.
Potrafili też wczuć się w nastroje interpretowanych postaci i oddać dramaturgię utworu. Ułatwiały to piękne kostiumy (Maria Balcerek) i znakomita wizualizacja (Marek Grabowski i Tomasz Kucharz) oraz reżyseria światła (Bogumił Palewicz). Z grona ponad 30 postaci występujących w tym spektaklu wymienić należy Mizuki Kurosawę (Klara) i Roberta Kędzińskiego (radca Drosselmeyer). Omawiana inscenizacja „Dziadka do orzechów” jest drugą w działalności Opery Krakowskiej. Pierwsza odbyła się 21.11.1999 roku (Jacek Drozdowski – choreografia i Piotr Sułkowski – kierownictwo muzyczne). Cieszyła się ona powodzeniem, dobrze się więc stało, że rozwijający sie krakowski balet sięga po nią po raz drugi. Tym bardziej, iż zdaniem wielu krytyków ten bardzo interesujący muzycznie i choreograficznie utwór, nie zdobył takiej popularności, jak dwa inne balety Czajkowskiego: „Jezioro łabędzie” i „Śpiąca królewna”, utrzymuje się jednak stale w repertuarze rosyjskim (Irena Turska). Obecna krakowska inscenizacja „Dziadka” jest także dowodem rzetelnej pracy kierownictwa baletu Opery Krakowskiej – Eleny i Wiktora Korpusenków.

Melomanów, bywalców Opery Krakowskiej czeka w grudniu jeszcze jedno, zapewne równie ciekawe i wartościowe wydarzenie: „Operowe koncerty Sylwestrowe” (31 grudnia). Swój w nich udział już zapowiedzieli: Agnieszka Cząstka, Katarzyna Oleś-Blacha, Iwona Socha, Wasyl Grocholski, Stanisław Kufluk, Tomasz Kuk oraz balet, chór i orkiestra Opery Krakowskiej pod dyrekcją Tomasza Tokarczyka.
Jacek Chodorowski