Przegląd nowości

Litewski Bartok

Opublikowano: wtorek, 12, listopad 2013 11:16

Balet Čiurlionis jest bardzo ciekawym biograficznym widowiskiem baletowym. Choreograf Robert Bondara, który stał na czele polskiej ekipy realizatorów ułożył ruch sceniczny do gotowego już scenariusza i muzyki skomponowanej przez znanego na Litwie twórcę Giedriusa Kuprevičiusa.

Ciurlionis 3

Balet opowiadający o życiu jednego z największych litewskich artystów przełomu XIX i XX wieku, kompozytora i malarza Mikalojusa Čiurlionisa, odgrywającego w sztuce rolę porównywalną do Beli Bartoka, z pozoru zdaje się wywodzić swą formę ze spektaklu choreograficznego Borisa Eifmana pt. Czajkowski, bo pomysł prezentacji wybitnej osobowości powierzono dwom tancerzom, którzy albo wymieniają się w kolejnych scenach, albo też pojawiają wspólnie. Jeden prezentuje rozsądek i jasną stronę osobowości Čiurlionisa, a drugi jego szaleństwo i chorobę. Rzecz w tym, że balet Eifmana tańczono do oryginalnej muzyki Piotr Czajkowskiego, zaś balet o Čiurlionisie posługuje się eklektycznym „podkładem” współczesnego twórcy, którzy skacze ze stylu do stylu, jest strukturalistą i postromantykiem, neoklasykiem i minimalistą, czerpie nawet z Gershwina czy Czajkowskiego, choć zdarzają się cytaty z samego Čiurlionisa. Warstwa muzyczna jest jednak tylko jednym z elementów spektaklu, i to nie najważniejszym.


Najważniejszy jest przekaz wizualny, który zawdzięczamy znakomitej scenografii autorstwa Diany Marszałek, prostej, przywodzącej na myśl czarno-białe, niezwykle szlachetne grafiki złożone z szeregu pionowych taśm, które niekiedy pochylają się gdy bohater psychicznie staje się niepewny, aż wreszcie plączą się tworząc rodzaj sieci. Niekiedy też łączą się z poziomymi pięcioliniami z projekcji wideo stworzonej przez Ewę Krasucką. Ale głównym atutem przedstawienia jest doskonała reżyseria ruchu. Układy taneczne wywodzące się z łagodnie pojmowanego stylu modern, to zadanie nowe dla litewskiego zespołu wyedukowanego technicznie i estetycznie w duchu klasyki rosyjskiej. Jednak to tradycyjne uformowanie artystów baletu bardzo przydaje się w realizowaniu koncepcji choreograficznych Roberta Bondary.

Ciurlionis 1Wykonują oni poszczególne sekwencje z ogromną starannością i szacunkiem, jaki zwykle należy się właśnie klasyce. Wręcz tworzą z nowoczesnych układów kolejną odmianę klasyki, bez rutynowych pas, bez stawania na puentach, bez archaicznych chwytów i skłonów. Mimo to każda scena, która ma obrazować lub wyjaśniać jakiś epizod z życia Čiurlionisa, jest całkowicie czytelna, a przekaz jest podany wyraziście i estetycznie. Np. sugestia, że pierwsza miłość artysty Maria miała ogromne powodzenie u mężczyzn została przedstawiona w sposób zabawny, pomysłowy, wręcz uroczy. Nie wszystko oczywiście wyszło tak idealnie, bo epizod ukazujący pierwszy miłosny dramat - ojciec Marii oddaje swą córkę innemu mężczyźnie, do tego z gromadką dzieci - został poprzez zbytnią dosłowność (udział dzieci) nieco strywializowany. Dobry pomysł z drugiego aktu, gdy artysta gra ze śmiercią w szachy, został z kolei rozciągnięty w czasie i w rezultacie stracił swoją dramatyczną świeżość.


W ogóle druga część spektaklu, ukazująca rozmaite odmiany patologii Čiurlionisa, zdecydowanie odbiega od pierwszej, jest fabularnie rozgadana, nudnawa. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że twórca inscenizacji musiał iść na kompromis z autorem przygotowanego kilka lat wcześniej libretta i muzyki, napisanych z myślą o stuleciu przedwczesnej śmierci kompozytora i malarza w 1911 roku. W ogóle wymagało sporej odwagi podjęcie tematu ważnego dla odbiorcy litewskiego - przywrócenia do świadomości pierwszego i najważniejszego twórcy muzycznego modernizmu w tym kraju, artysty poszukującego, niezrozumianego przez współczesnych (większe uznanie wzbudzały jego minimalistyczne pejzaże niż dzieła muzyczne). Ze swego zadania polski choreograf wywiązał się jednak w sposób więcej niż zadowalający, uczynił z bohatera spektaklu postać żywą, tragiczną i bez cienia wątpliwości wybitną. „Uważam, że twórczość Čiurlionisa ma charakter międzynarodowy, uniwersalny” - powiedział z ogromnym przekonaniem Robert Bondara w jednym z wywiadów.

Ciurlionis 2

Balet Čiurlionis jest więc kolejnym dowodem na niezwykły talent kreacyjny polskiego choreografa, który zdobywa pozycję we współczesnym balecie nie tylko niezaprzeczalnym profesjonalizmem w podejściu do istoty tańca, ale także walorami intelektualnymi. Świadczą o tym jego poprzednie realizacje, zwłaszcza Zniewolony umysł inspirowany bardzo specyficznym traktatem Czesława Miłosza, przygotowany z zespołem baletowym Opery Nova w Bydgoszczy. I tu i tam z pomocą sztuki baletowej Roberta Bondary możemy przekroczyć granicę poznania dzieł wywodzących się z innych dziedzin i form artystycznej twórczości o charakterze ogólnoludzkim.

                                                                       Joanna Tumiłowicz