Tegoroczna edycja tego cenionego festiwalu chopinowskiego z powodu remontu Pałacu w Antoninie została przeniesiona do Ostrowa Wielkopolskiego. Ostrowskie Centrum Kultury i Forum Synagoga były od 19 do 22 września głównymi estradami sześciu festiwalowych wydarzeń. Gwiazdami XXXII festiwalu byli Yulianna Avdeeva i Krzysztof Jabłoński, których występy zdominowały festiwalowe wydarzenia.

Tym razem program festiwalu zbudowany został na zasadzie zderzeń i kontrastów: Chopin - Brahms, Chopin - Liszt, Chopin - Rachmaninow, Chopin - Schubert i Prokofiew. Oczywiście w programie, w tym roku dwóch koncertów, nie mogło zabraknąć Introdukcji i Poloneza C-dur op. 3, którego wykonanie jest swoistym rytuałem mającym upamiętnić pobyt Chopina w antonińskim pałacu i księcia Antoniego Radziwiłła, z którym Chopin wspólnie muzykował.
Koncert inauguracyjny rozpoczęła Yulianna Avdeeva, która zaprezentowała I Koncert fortepianowy d-moll op. 15. Johannesa Brahmsa nazywanego często symfonią z fortepianem obligato co poniekąd wyznacza drogę jego interpretacji, będąc zarazem prawdziwym egzaminem dla pianisty.
Przyznać należy, że Avdeeva zdała go celująco prezentując się jako artystka obdarzona muzykalnością i znakomitą techniką pozwalającą jej na bezproblemowe pokonanie, często karkołomnych, trudności jakie niesie ten koncert Brahmsa. Avdeeva gra z pełną swobodą i energią, nie forsuje dźwięku, dba o pełną gamę nastrojów i świetnie współpracuje z orkiestrą Filharmonii Poznańskiej prowadzoną tego wieczora przez Łukasza Borowicza. Cały koncert Brahmsa w ich wykonaniu zabrzmiał niezwykle świeżo i pozbawiony był tej przysłowiowej brahmsowskiej brody. Dla kontrastu w drugiej części wieczoru zabrzmiał Chopin. Ludmil Angelov w Koncercie fortepianowym f-moll op. 21 zaprezentował finezyjną wszechstronność i piękny dźwięk imponując przy tym techniczną swobodą co pozwoliło mu na interpretację mającą wszelkie cechy błyskotliwego stylu brillant. Oba koncerty przedzieliła zagrana z werwą i dynamiką uwertura do opery Nabucco Giuseppe Verdiego, będąca ukłonem w stronę obchodów 200-lecia urodzin tego kompozytora.
W grze Avdeevej jest coś fascynującego, przyciągającego, co angażuje słuchacza bez reszty wciągając go w krąg muzycznej narracji. Potwierdziła to już podczas tradycyjnego koncertu Chopin w aksamicie nocy prezentując piękne poetyckie wykonania Nokturnu Fis-dur i Mazurka h-moll op. 23 nr 4. Ostatni raz słuchaliśmy Avdeevej podczas recitalu jaki dała na zakończenie festiwalu, jego głównym punktem były Chopinowskie 24 Preludia op. 28, zagrane z pełnym zrozumieniem specyficznego charakteru tych niewielkich utworów. Największe wrażenie pozostawiły Preludia fis-moll, (8), Des-dur (15), b-moll (16), oraz trzy ostatnie, gdzie pięknie oddała narastające napięcie emocjonalne znajdujące swoje rozładowanie w Preludium d-moll (24). Równie interesująco zagrała Avdeeva VII Sonatę fortepianową B-dur op. 83 Sergiusza Prokofiewa, której interpretacja uwzględniła cały patetyzm utworu i jego zmienną dynamikę. Z kolei w zagranych na wstępie Drei Klavierstücke D 946 Franza Schuberta dowiodła ogromnej wrażliwości na barwę i wyszukaną melodykę tej muzyki.
Pozostając przy solistach wyznaczających poziom tegorocznego festiwalu przejdźmy do dokonań Krzysztofa Jabłońskiego, pianisty dysponującego kapitalną techniką, laureata III nagrody warszawskiego Konkursu Chopinowskiego w 1985 roku. Pierwszym wydarzeniem z jego udziałem okazał się jego recital, w którym zestawiono muzykę Chopina z muzyką Franza Liszta. W klimat romantycznej muzyki Chopina wprowadził nas pięknie zagrany Nokturn f-moll op. 55, w którym Jabłoński dowiódł umiejętności tworzenia bogactwa nastojów i barw.
Jednak centralnym punktem części Chopinowskiej było wykonanie II Sonaty fortepianowej b-moll op. 35, w której na pierwszy plan wysunęło się dramatyczne napięcie konsekwentnie budowane od samego początku. Można też było przy tym podziwiać urodę brzmienia i pianistyczną maestrię artysty, który nadał swojej interpretacji wyrazisty puls i dynamikę.
W części Lisztowskiej ujął publiczność najpierw eterycznym Nokturnem As-dur Marzenia miłosne, następnie pięknym wykonaniem Funerailles op. 7, gdzie ściszona dynamika poprzedziła pełne głębokiego tragizmu oktawowy finał. Walc Mefisto był znakomitym dopełnieniem całego recitalu.
Spotkanie Marcina Zduniaka i Krzysztofa Jabłońskiego okazało się spotkaniem artystów wysokiej klasy, którzy na dodatek okazali się godnymi siebie partnerami. Panowie rozpoczęli swój występ do Introdukcji i Poloneza C-dur op. 3 F. Chopina, bez którego nie może się odbyć żaden z antonińskich festiwali. Jednak najistotniejszym punktem ich występu była konfrontacja dwóch sonat; Sonaty g-moll op.65 Fryderyka Chopina z Sonatą g-moll op. 19 Sergiusza Rachmaninowa. Obie znalazły w osobach Jabłońskiego i Zdunika świetnych wykonawców nie tylko doskonale rozumiejących formę,
istotę i styl obu kompozytorów, ale też wrażliwych na urodę dźwięku i jego barwę muzyków, którym wspólne muzykowanie sprawia autentyczną radość. Sonata Chopina urzekała polotem i zbornym dialogiem instrumentów, Rachmaninowa dynamiką i typową dla niego rozlewną rosyjską nutą.
Annie Karasińskiej należą się specjalne słowa uznania za piękne, pozbawione operowej maniery, wykonanie recitalu złożonego z pieśni Chopina, Szymanowskiego, Lefelda, Bernsteina i Coplanda. Każda z pieśni miała właściwy sobie charakter i klimat oraz styl. Solistce partnerowała Krystyna Borucińska, znakomita pianistka kameralistka, która perfekcyjnie prowadzonym akompaniamentem współtworzyła klimat recitalu.
W tradycyjnym nocnym koncercie Chopin w aksamicie nocy spotkali się, jak zawsze, wszyscy artyści uczestniczący w festiwalu. Każdy z nich zaprezentował to co uważał za najistotniejsze w swoim repertuarze. Anna Karasińska zaprezentowała pięć pieśni Chopina z op. 74. Scherzo b-moll op. 31 w ujęciu Jabłońskiego urzekało lotnością i subtelnością pasaży granych z wyjątkową błyskotliwością.
Dobrze zaprezentowała się w Mazurkach c-moll, h-moll, Des-dur i cis-moll z op. 30 oraz I Balladzie g-moll op.23 rosyjska pianistka Irina Krasavina, pozytywne wrażenie pozostawił swoim występem Tomasz Ritter grający IV Balladę f-moll op. 52 Warstwę muzyczną scalał słowem znany aktor Henryk Talar prezentujący program poetycki Idę z daleka.
Tegorocznemu festiwalowi towarzyszyły dwie wystawy, tradycyjna „Ekslibrisu Chopinowskiego” tym razem ze zbiorów Krzysztofa Wróblewskiego. Drugą wystawę „Ryszard Wagner na polskich scenach” przygotował i zaaranżował Juliusz Multarzyński z okazji obchodów 200. rocznicy urodzin Ryszarda Wagnera.

Wystawa składała się z dwóch części, pierwsza, bogato ilustrowana, poświęcona była życiu i twórczości kompozytora oraz jego związkom z Polską. Druga prezentowała fotografie Juliusza Multarzyńskiego z przedstawień dzieł Wagnera na polskich scenach. Jej centralnym punktem były zdjęcia z obu polskich inscenizacji Pierścienia Nibelunga, warszawskiej zrealizowanej w latach 1988-89 oraz wrocławskiej z lat 2003-06. Obok Pierścienia zaprezentowano zdjęcia z inscenizacji Holendra tułacza (Łódź, Warszawa), Parsifala (Warszawa, Poznań, Wrocław) Tannhäusera (Gdańsk, Bytom, Poznań), oraz baletu Tristan do muzyki Wagnera (Warszawa).
Adam Czopek