Najnowsza płyta znakomitej polskiej śpiewaczki, Elżbiety Szmytki z 17 pieśniami Mieczysława Karłowicza (z op. 1 i 3) oraz cyklem Karola Szymanowskiego Rymy dziecięce op.49, jest swoistą reminiscencją ubiegłorocznego Festiwalu Muzyki Polskiej w Krakowie. Początkowo zamierzano opublikować jej recital (z tym repertuarem) wykonany 21 lipca 2012 w Auli Collegium Novum UJ. Odstąpiono jednak z tego pomysłu (prawdopodobnie ze względów technicznych) i zdecydowano się na ponowne nagranie pieśni w Studio Polskiego Radia w Krakowie (28 i 29 kwietnia 2013 roku) dołączając do programu koncertu live 3 pieśni Karłowicza.

Recenzja koncertu E. Szmytki ukazała się rok temu, ma portalu Maestro. Uzupełniając ją można dodać, iż głos artystki wciąż jest jasny, czysty i przejrzysty jak kryształ, a dzięki znakomitej szkole Heleny Łazarskiej nie obciążony nadmierną wibracją (M. Komorowska). Głos ten w sposób naturalny predysponuje artystkę do podejmowania wyzwań pieśniarskich. Śpiewaczka jest wyjątkowo muzykalna, operuje świetną techniką wokalną, muzyczną inteligencją, a bezpretensjonalność jej interpretacji rodzi zawsze podziw i uznanie publiczności. Między Festiwalami 2012 i 2013 artystka otrzymała nagrodę Fundacji im. Karola Szymanowskiego za szczególne osiągnięcia artystyczne poświęcone twórczości Szymanowskiego (nagrodę te otrzymali m. in. Simon Rattle, Piotr Anderszewski, Pierre Boulez). Omawiane nagranie (SMP 201302, 56'588'', 2013 rok) od strony wykonawczej (artystce towarzyszy belgijski pianista węgierskiego pochodzenia, Levente Kende) nie odbiega od zapisu live. Pieśni Karłowicza artystka śpiewa emocjonalnie, sugestywnie i wzruszająco. Cykl Rymy dziecięce do słów Kazimiery Iłłakowiczówny interpretuje natomiast z „przymrużeniem oka”. Oddaje ich żartobliwość, naiwność i dziecięcą miłość. W wykonawstwie tego cyklu bowiem trzeba zapomnieć na tę chwilę, że jest się śpiewaczką, opanować ambicje „pięknego” śpiewania, zapomnieć o szablonowej rutynie swej emisji głosowej, trzeba „chcieć” przebyć tę chwilę w dziecięcym pokoju i starać się w miarę możności śpiewać tak, jak śpiewają małe dzieci (Stanisława Korwin–Szymanowska). I tak właśnie różnicując i rozumiejąc dziecięce odczucia wykonuje te pieśni Elżbieta Szmytka.
Płyta z pewnością usatysfakcjonuje szczególnie miłośników pięknych głosów i literatury pieśniarskiej.
Jacek Chodorowski