Warto odnotować przyjazd do Polski bardzo sympatycznej pary młodych pianistów, co pokazuje, że nasza kultura muzyczna ma swoje silne ośrodki za granicą. Potwierdza to historia Mikołaja Warszyńskiego i jego małżonki Zuzanny Simurdowej. Mikołaj urodził się w Gdańsku, w wielu 3 lat wyjechał z rodziną do Kanady, ale kształcił się muzycznie w Europie.

Po swym powrocie do Kanady poznał w Górach Skalistych w międzynarodowym centrum artystycznym w Banff piękną Czeszkę, także pianistkę. Po wielu tarapatach o charakterze konsularno-prawnym i dwóch latach oczekiwania zamieszkali razem w Montrealu, pobrali się, a teraz kontynuują swą karierę artystyczną i pedagogiczną. Przez najbliższy rok oboje będą pracowali na stanowiskach profesorskich na wydziale fortepianu na Uniwersytecie Katolickim w Daegu w Korei Południowej.
W trakcie czerwcowej wizyty w Polsce Mikołaj Warszyński i Zuzanna Simurdowa wystąpili z recitalami w Muzeum Iwaszkiewiczów w Stawisku, gdzie zaprezentowali się jako duet fortepianowy z repertuarem na 4 ręce, pod pomnikiem Chopina w Parku Łazienkowym i w sali na Ołowiance w Gdańsku.
W Warszawie recital chopinowski Zuzanny Simurdowej obejmował Nokturn b-moll, Balladę g-moll, 3 Mazurki, Walc As-dur, Kołysankę a także Andante spianato i Wielki Polonez Es-dur. Gra młodej artystki, która w 2005 roku jako jedyna reprezentantka Czech uczestniczyła w Konkursie Chopinowskim, cechowała się dużym wyczuciem stylu, perfekcją techniczną ale także delikatnością w prowadzeniu linii melodycznej. Z pewnością można powiedzieć, że to znakomita chopinistka, bo przyswoiła sobie idiom muzyki polskiego kompozytora. Wielką wrażliwość na brzmienie fortepianu wykazała zarówno w Mazurkach z op. 17, jak i w Berceuse. Zupełnie inny typ pianistyki prezentuje Mikołaj Warszyński. Traktuje on twórczość Chopina o wiele bardziej intelektualnie i chłodno, bez cienia czułostkowości i słodyczy, co szczególnie wyraźnie dało się odczuć w środkowej „kolędowej” części słynnego Scherzo h-moll. W jego interpretacji ta muzyka przybiera cechy dramatyzmu a nawet tragizmu, co można było usłyszeć nawet w Barkaroli Fis-dur, Scherzu cis-moll i
Nokturnie c-moll. Artysta zakończył swój recital najbardziej znanym Polonezem As-dur.
Warto dodać, że para Warszyński-Simurdowa jest ambasadorem polskiej kultury za granicą. Przy różnych okazjach „patriotycznych” występuje razem wykonując np. podczas jednego wieczoru oba Koncerty Fryderyka Chopina. Mikołaj planuje także nagranie płyty z utworami Karola Szymanowskiego, który był przedmiotem jego pracy dyplomowej. Wygląda na to, że także Zuzanna złapała „polskiego bakcyla”, bo całkiem dobrze nauczyła się naszego języka i chwali aktywność kulturalną polskich placówek konsularnych w Kanadzie.
Joanna Tumiłowicz