

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościŁowcy głosów, czyli II Etap Konkursu im. Ady Sari
Strona 2 z 3
Jako jedyny sięgnął też po prawdziwie nowoczesny w formie utwór Ciszy chłód Zbigniewa Bujarskiego wymagający zastosowania niekonwencjonalnych środków artykulacyjnych, obejmujących liczne glissanda w partii wokalnej, a dyskretnej preparacji w fortepianowej. Do tego potrafił wykazać się wyczuciem mendelssohnowskiego pulsu muzycznego w arii z oratorium Eliasz, a w arii Malatesty z Don Pasquale udowodnił, iż nieobcy jest mu styl belcanta z właściwym dla niego kształtowaniem frazy. Czego więcej chcieć, chciałoby się powtórzyć za słowami Bohdana Zaleskiego z pieśni Fryderyka Chopina? W ogóle w tym roku konkurs obrodził wartościowymi głosami barytonowymi. Na nagrodę zasługuje również Łukasz Hajduczenia, który dał przegląd wszechstronności swych wokalnych możliwości. Arię Walentego z gounodowskiego Fausta zaśpiewał z o wiele lepszym skutkiem od biorącego udział w przesłuchaniach rodowitego Francuza. Z kolei w arii Riccarda z Purytanów Vincenza Belliniego udowodnił, że nieobca jest mu umiejętność prowadzenia charakterystycznej dla tego kompozytora kantyleny. Ale prawdziwą kulminację jego występu w II etapie stanowiło błyskotliwe, ale w żadnym wypadku powierzchowne wykonanie Trepaka z cyklu Pieśni i tańców śmierci Modesta Musorgskiego, w którym objawił zarówno wokalny temperament, jak i szeroki wachlarz środków wyrazu w celu wywołania zawartego w dźwiękach klimatu grozy. A zatem wśród wyróżnionych chętnie widziałbym śpiewającego tą samą odmianą głosu, Austriaka Rafaela Fingerlosa, legitymującego się prawdopodobnie najbardziej profesjonalnym przygotowaniem wokalnym, choć powinien jeszcze dopracować stronę interpretacyjną, zwłaszcza w zakresie większego zróżnicowania strony dynamicznej. Szczególnie godne podziwu jest ambitne zestawienie programu, choć obejmującego głównie kompozytorów z niemieckiego kręgu językowego, od romantycznej Tęsknoty Franza Schuberta D. 879 oraz arii Hrabiego z Kłusownika Alberta Lortzinga po jeden z sześciu monologów z Każdego Szwajcara Franka Martina. Tego rodzaju uhonorowanie bezsprzecznie należy się także innemu barytonowi, Piotrowi Halickiemu, choć tym razem jego występ w drugim etapie wypadł znacznie poniżej oczekiwań, zrodzonych w pierwszym, jak i w związku z wrażeniami, wywartymi dwa lata temu. Do wyróżnienia kwalifikuje się ponadto bośniacka sopranistka Dženana Mustafić. Co prawda w Lacrimosie , od której zaczęła się przygoda Krzysztofa Pendereckiego z Polskim requiem, do pewnego stopnia zatarciu uległ jej rysunek melodyczny, ale już wykonanie arii Medory z verdiowskiego Korsarza odznaczało się wręcz krystaliczną czystością brzmienia, a znaczną dozą ekspresji druga pieśń Stehe still! z wagnerowskiego cyklu Wesendonck-Lieder. Drugiemu etapowi towarzyszy osobno rozgrywany, ponadobowiązkowy turniej pieśni. Moim zdaniem jest on dla młodych adeptów sztuki wokalnej najtrudniejszym probierzem, gdyż wymaga nie tyle samych warunków głosowych, co dojrzałości, również życiowej. Śpiewacy, rozpoczynający karierę, najchętniej chcieliby zaimponować pięknym i mocnym głosem, wskutek czego, ten wymagający gatunek, wymagający nade wszystko niezwykłej muzykalności i wrażliwości, bywa po prostu zakrzyczany! |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||