

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMariusz Kwiecień - i jego złoty Almaviva w Santa Fe Opera Festival
Strona 3 z 7 Partię Hrabiego Almaviva po raz pierwszy wykonał 20 maja 2000 roku na renomowanym festiwalu w Glyndebourne. Osobiście zobaczyłem spektakl nr 13, grany 29 lipca. Z całego zespołu solistów wybitny Polak wyróżniał się artystyczną perfekcją. W tej inscenizacji Almaviva chyba otrzymał najtrudniejsze aktorskie zadanie. Oszczędnymi środkami musiał zbudować wiarygodną, psychicznie wielowymiarową i moralnie negatywną postać. Znakomicie sobie z tym poradził. Od samego początku wokalno - aktorską spójnością ujawniał emocjonalne treści duszy zmanierowanego arystokraty. Działo się tak zapewne dzięki kulturze muzycznej popartej świetną techniką śpiewu, pozwalającą na formowanie delikatnych, bądź potężnych dźwięków bez najmniejszego wysiłku.
W I akcie głównie barwą głosu malował dominujący cynizm wobec Zuzanny i Figara. Jak rzadko, kto, potrafił zjednoczyć treści zawarte w słowach i muzyce. W sposób wokalnie nienaganny umiał wydobyć wszystkie odcienie głosu. Finezyjnym, skrupulatnie opracowanym frazowaniem w II akcie prezentował całą huśtawkę nastrojów Almavivy miotającego się między zazdrością o żonę, a chęcią uwieńczenia sukcesem zalotów do pokojówki. Istocie tak pojętej interpretacji znów pomogła rewelacyjna technika prowadzenia głosu, tętniącego pulsem żywego człowieka, posiadającego gorące serce i autentyczne namiętności. W warstwie aktorskiej bez problemów ustrzegł się tak często spotykanej marionetkowości. Po scenie poruszał się z naturalną godnością arystokraty. W recytatywie Che imbarazzo e mai queste! rozpoczynającym III akt ekspresją głosu wyraził jak tytułowy bohater staje na rozdrożu sprzecznych upodobań i zranionej dumy. Takim samym, szlachetnym wyrafinowaniem kształtował atmosferę w duecie Crudel, perche finora farmi languir cosi. Tu, wraz z partnerką stanął na pograniczu mistrzostwa wokalnego i zwięzłości aktorskiej, całkowicie podporządkowanej muzycznej konstrukcji duetów Mozarta. Prawdziwym popisem kunsztu śpiewaczego była też wyrazista interpretacja arii Hai gia vinta la causa!. Ponownie na renomowanym festiwalu Glyndebourne tę samą partię śpiewał w 2003 roku. Łącznie w obu edycjach zaśpiewał 27 przedstawień.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||