Historia powstania tej opery jest niezwykła. Prapremiera odbyła się bowiem w 1972 r. w Teatrze Wielkim w Łodzi. Libretto, według komedii Wojciecha Bogusławskiego Henryk VI na łowach napisał Wojciech Młynarski, a muzykę w całości opracował Jerzy Dobrzański na podstawie dwóch oper Kurpińskiego Pałac Lucyfera i Jadwiga, Królowa Polski. Przedstawienie w WOK jest drugą inscenizacją, która przed laty powstała z inicjatywy Kazimierza Dejmka.
Henryka VI na łowach Bogusławski wystawił w stolicy 8 września 1792 roku, w dniach triumfu zdradzieckich targowiczan. Zabawną opowieść o mądrym angielskim królu, który przypadkowo dowiadując się prawdy o urzędnikach kładzie kres intrygom możnych panów (wymierza sprawiedliwość niegodziwcom i nagradza ludzi poczciwych), warszawska publiczność przyjęła wówczas gorąco odnajdując w niej aktualne aluzje.
{mospagebreak toc="1"} Podobnie było na obecnej premierze w WOK (16 i 17 marca). W tekście są czytelne skojarzenia również do czasów współczesnych, chociaż realia są zupełnie inne. Komplety publiczności na czterech pierwszych przedstawieniach zapowiadają powodzenie tej opery. Prawda ludzkich przeżyć i dowcipne, przysłowiowe maksymy zapadają w pamięć ( np. "Intryga idzie do góry, a zasługa upada"). Podobnie jak wiele pięknych melodii i piosenek. Takie sceny jak spotkanie Gajowych z Milordami w lesie czy wizyta Króla w chałupie Kokla to obrazy niemal musicalowe: żywa akcja z atrakcyjną, barwną fabułą muzyczną. Zadziwiają również oryginalną urodą solowe arie, zarówno żeńskie jak i męskie. Spektakl, w reżyserii Jitki Stokalskiej i pod muzycznym kierownictwem Tadeusza Karolaka został niemal perfekcyjnie przygotowany przez solistów Warszawskiej Opery Kameralnej.
Występują dwa odrębne, ale równorzędne zespoły artystów. Szczególnie zapadają w pamięć postaci kreowane przez Jerzego Artysza i Dariusza Górskiego (Henryk VI), Rafała Bartmińskiego i Sylwestra Smulczyńskiego (Milord Rydyng), Dariusza Macheja i Andrzeja Klimczaka (Ferdynand Kokl), Anny Radziejewskiej i Doroty Lachowicz (żona Kokla) oraz Tatiany Hempel i Agnieszki Kozłowskiej (Betsy). Bardzo oszczędną ale funkcjonalną scenografię przygotował Jan Polewka.
W Polsce lubimy obchodzić jubileusze artystów i teatrów zagranicznych. W mediach wszystkich typów często aż huczy od szczegółów i zapowiedzi koncertów i spektakli. Natomiast dyrektor Stefan Sutkowski w Warszawskiej Operze Kameralnej od blisko 50 lat zawsze pamięta i przypomina dokonania rodzimych kompozytorów i artystów, za co należy mu się wielkie uszanowanie. Wystarczy przypomnieć tu Festiwal Muzyki Staropolskiej w Zabytkach Warszawy (25 edycji), czy nieco młodsze, bo rozpoczęte w latach 90-tych XX wieku - Festiwal Oper Staropolskich i Festiwal Polskich Oper Współczesnych. Tak jest i tym razem, bowiem w tym roku mija 150 rocznica śmierci Karola Kurpińskiego (18.IX.1857 roku) i 250 rocznica urodzin Wojciecha Bogusławskiego (9.IV.1757 roku). Andrzej Socha
Informacje o plikach cookie
Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...