Nasza wybitna solistka, wówczas jeszcze studentka Akademii Muzycznej we Wrocławiu partię Rozyny w operze "Cyrulik sewilski" po raz pierwszy i jedyny jak do tej pory zaśpiewała w Operze Wrocławskiej w grudniu 2000 roku. Zaprezentowała wtedy wspaniale umiejętności wokalne całkowicie zgodne z włoską melodyjnością dźwięku, ujawniła niebywały temperament sceniczny i młodzieńczą werwę połączoną z tak niezbędnym humorem należnym dla komicznej opery.
Po rozpoczęciu kariery na scenach niemieckich, w Operze Monachijskiej poprzednio zyskała spore uznanie kreując tam partie Kleopatry i Adeli. Nadszedł czas żeby bawarskiej publiczności przypomnieć swoje umiejętności. Więc w najbliższy poniedziałek 12 marca, a następnie w piątek 16, w Bayerische Staatsoper pod batutą Enrique Mazzola zaśpiewa Rozynę w arcydziele Gioacchino Rossiniego. Teatr Wielki - Opera Narodowa w Warszawie, w swojej witrynie internetowej przy najbliższej produkcji "Cyrulika sewilskiego" podaje, że Aleksandra Kurzak na stołecznej scenie wystąpi również jako Rozyna. Zatem czekają nas duże i przyjemne przeżycia.
Wilfried Górny