Przegląd nowości

Ivo Pogorelič w Polsce

Opublikowano: poniedziałek, 26, luty 2007 01:00

W niedzielę 4 marca w Sali Koncertowej Filharmonii Narodowej w Warszawie wystąpi legendarny pianista Ivo Pogorelič.

Image

Organizatorem nadzwyczajnego recitalu jest Narodowy Instytut Fryderyka Chopina.


Co starsi z publiczności Konkursów Chopinowskich pamiętają zapewne wydarzenie sprzed 26 lat (1980): występ młodego Jugosłowianina, który zachwycił i porwał słuchaczy (i niektórych jurorów): oryginalnością talentu, indywidualnością artystyczną wysoko ponad przeciętną miarę, wybitnie odkrywczym podejściem do stylu Chopina. Jednak tak podany Chopin nie zyskał aprobaty ówczesnego Jury (pytanie: jak zostałby przyjęty dziś?) i Pogorelič podzielił los Wybitnych Odrzuconych – przed nim i po nim. Było w ówczesnej jego grze coś z pianistyki Horowitza i Rachmaninowa, i coś może z młodego Goulda: drapieżna dynamika, porywająca energia zespolona z absolutną perfekcją techniki; żywiołowość współgrająca z dyscypliną formy. Objawił się jako artysta trawiony twórczym niepokojem. Poszukujący, eksperymentujący, odkrywczy doskonale wyczuwał czym dla rasowego pianisty winien być ów "styl Chopinowski": zasobem nieprzebranych możliwości do zrealizowania, mnogością potencjalnych postaci dźwiękowych. Mierząc się z geniuszem Chopina zdawał sobie sprawę z jego zdumiewającej wielostronności. Odkrywał nam Chopina-romantyka w jego pokrewieństwie (nie zawsze oczywistym) z Beethovenem (dyscyplina struktury, dynamika formy), i zarazem Chopina wybiegającego wyobraźnią poza swój czas, w początki przyszłego stulecia, prekursora muzycznego ekspresjonizmu... Dzisiejszy występ artysty – z górą ćwierć wieku po jego konkursowym debiucie w tej samej sali – mimo iż muzyki Chopina nie zawiera, to przecież ma ją w tle, w podtekście. Cztery wyraziste style fortepianowe – Beethovena, Brahmsa, Skriabina, Rachmaninowa – w różny sposób odnoszą się do pianistyczno-kompozytorskiego geniuszu Chopina. (Bohdan Pociej)

Ivo Pogorelič wielokrotnie zapraszany konsekwentnie odmawiał przyjazdu do Polski. Uzasadniona zaraz po konkursie jego niechęć do występów w naszym Kraju, po latach stała się niezrozumiała. Narodowy Instytut Fryderyka Chopina dwukrotnie był bliski realizacji występu pianisty w Warszawie. Przed rokiem artysta kolejny raz odwołał występ . W niedzielę 4 marca w Sali Koncertowej Filharmonii Narodowej będziemy mieli okazję po 26 latach nieobecności usłyszeć Pogoreliča ponownie.Zostawiając na boku prawdziwe i nieprawdziwe, a powtarzane nieskończenie wiele razy historie z wydarzeń konkursowych 1980 roku, skoncentrujmy się na muzyce i fenomenie jakim były dla nas jego artystyczne kreacje. Czy takimi okażą się i teraz, mimo, że nie usłyszymy pośród nich muzyki Fryderyka Chopina...(?)
(materiały NIFC)