W tygodniu poprzedzającym wielkie wydarzenie, jakim była premiera "Halki" 3 lutego 2007 roku w Sarasota Opera House na Florydzie, lokalna prasa amerykańska łącznie z Herald Tribune – największym dziennikiem, obszernie donosiła o Festiwalu Polskiej Kultury nazwanym "Sarasota Goes Polish“. Dziennikarze nie tylko zajęli się tematem opery i historią jej powstania, ale również starali się przybliżyć swoim czytelnikom ten fragment historii Polski, w którym żył i tworzył Stanisław Moniuszko. Podkreślano również, że po ponad 50 latach, premiera "Halki“ będzie przedstawiona w amerykańskim teatrze operowym ponownie. Festiwal Polskiej Kultury znalazł się w centrum zainteresowania, obszernie pisano o wszystkich jego wydarzeniach kulturalnych.

Natomiast tuż po premierze pojawiły się bardzo dobre recenzje. Pisano o wielkim sukcesie opery na ziemi amerykańskiej. Zachwycona publiczność i sprzedane wszystkie bilety na kolejne spektakle, były potwierdzeniem słów uznania krytykow muzycznych.
Gayle Williams z Herald Tribune napisał "Maria Knapik, sopran w tytułowej roli jest Polką, to może częściowo wyjaśnić jej sukces w tej roli, ale dużo ważniejszy jest jej bogaty, pełny głos, który był przekonywujący w każdym momencie, od miłości pełnej nadziei do połączonej z rozpaczą. Z wdziękiem i łatwością w tej roli, Maria Knapik ujęła nasze serca“.

"Tenor, Benjamin Warschawski jako Jontek, był bardzo przekonywujący i przyciągał uwagę. Jego donośny i ekscytujący głos poruszył nas, jak również wywarł wrażenie swoim gniewem i zawodem za złe traktowanie ukochanej Halki przez szlachte“.Autor recenzji bardzo dobrze ocenia również innych wykonawców i całą produkcję.

Obecny na premierze opery "Halka“ w Sarasota Opera House, radca d/s kultury Ambasady Polskiej w Waszyngtonie, Mariusz Brymora, przybliżył rozpoczęty już Festiwal Kultury Polskiej, jak również podzielił się własną opinią na temat przedstawienia: W ramach festiwalu "Sarasota Goes Polish“, który trwać będzie 5 tygodni, odbędzie się 8 spektakli opery "Halka", pokażemy widzom amerykańskim 9 polskich filmów fabularnych, przedstawimy 4 koncerty muzyczne i 2 wystawy, a do tego wykłady i prezentacje o Polsce.
Rok temu, kiedy dowiedziałem się, że Sarasota Opera House zamierza wystawić "Halkę“, natychmiast rozpocząłem z nimi współpracę. Wkrótce dołączyło do nas kilka innych instytucji kulturalnych i w efekcie udało się nam przygotować bardzo atrakcyjny program.
Festiwal "Sarasota Goes Polish“ rozpoczął się pokazem filmu "Śmierć rotmistrza Pileckiego“ w ramach Festiwalu Polskich Filmów. Następnego dnia, 3 lutego odbyła się premiera "Halki" poprzedzona Polską Galą, na którą jako gość honorowy została zaproszona słynna polska śpiewaczka operowa Teresa Kubiak. Przybyli również goście z Waszyngtonu i przedstawiciele miejscowych władz, organizacji i biznesów.Na spektakl przyszło 1100 osób, sala była całkowicie wypełniona. Sukces był ogromny.
W Sarasota Herald Tribune ukazała się pierwsza recenzja, która jest dość entuzjastyczna. Recenzent chwali cały spektakl, w zasadzie wszystkie jego elementy, zarówno wokalne, muzyczne, po tańce i kostiumy. Podobne opinie wyraża w swojej recenzji krytyk z St. Petersburg Times. Już po wysłuchaniu uwertury w premierowym przedstawieniu, wiedziałem, że jest to przygotowane na bardzo wysokim poziomie. Publiczność reagowała bardzo żywiołowo i bardzo dobrze przyjęła to przedstawienie. Bardzo podobał się mazur i tańce góralskie wykonane przez tancerzy z Lira Ensemble z Chicago. Mnie najbardziej przypadła do gustu para głównych bohaterów Halka i Jontek. Halka, to jedyna w tej obsadzie polska śpiewaczka operowa, Maria Knapik, którą miałem przyjemność rekomendować do tej roli, a występujący w roli Jontka amerykański śpiewak o polskich korzeniach, Benjamin Warschawski śpiewał rewelacyjnie. Mam nadzieję, że będzie można doprowadzić do tego, aby znalazł się w obsadzie tej opery w Teatrze Wielkim w Warszawie. Muszę przyznać, że moje obawy, jak wykonawcy poradzą sobie z językiem polskim okazały się na wyrost. Po dwóch miesiącach prób i konsultacji językowych, przygotowali się bardzo dobrze.
Przed premierą dużo pracowaliśmy, aby odpowiednio rozreklamować to wydarzenie w lokalnej prasie. Poprzez media udało się stopniowo przygotować amerykańskich widzów do odbioru polskiej muzyki i kultury.
Dopiero tam na miejscu, oglądając spektakl w miejscu otoczonym palmami i pięknymi plażami nad Zatoką Meksykańską oraz wypełnionym turystami z całej Ameryki, uświadomiłem sobie jak bardzo dobrym komercyjnie produktem jest ta opera. Kilka dni przed premierą "Halki“, na tej samej scenie była wystawiana "Madame Butterfly“. Obie opery mają praktycznie identyczne scenariusze, losy tragicznych historii miłosnych, tyle że osadzone w innych realiach. Myślę, że tym Festiwalem Polskiej Kultury udało nam się "otworzyć drzwi“ nie tylko do Sarasoty, która jest miastem niewielkim, ale bardzo otwartym na kulturę, ale także do wielu innych miast i ośrodków amerykańskich, skąd przybywają tam widzowie. W takim mniejszym środowisku jak sarasockie, nasze imprezy kuturalne są znacznie lepiej widoczne, nabierają rangi dużego wydarzenia, wszyscy je zauważają i nie ma w tym, co powiem żadnej przesady - w ostatnich dniach przybyło w Sarasocie nie tylko miłośników polskiej muzyki, ale w ogóle ludzi o polskich korzeniach, bo wszyscy chcieli jakoś się w to wpisać, wziąć udział, zaznaczyć swoją obecność...
Teraz już wiem, że po pochlebnych recenzjach w prasie, bilety na wszystkie pozostałe przedstawienia są całkowicie wyprzedane. "Halkę“ obejrzy więc ok. 9 tysięcy ludzi, a każdy z nich wraz z programem opery dostanie piękną broszurę o Polsce.
W organizowaniu tego polskiego festiwalu miałem świetnych partnerów, zarówno tutaj na Florydzie, jak i w Polsce. Z Warszawy, dzięki pomocy Towarzystwa Miłośników Muzyki Moniuszki, została sprowadzona wystawa "Moniuszko 1819 - 1872", materiały informacyjne o Polsce zapewniła Polska Organizacja Turystyki, wspomagało mnie również Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Kultury. Bardzo wszystkim dziekuję. Ten wysiłek się z pewnością opłacił."
Wielkie zaangażowanie radcy d/s kultury z Ambasady Polskiej w Waszyngtonie Mariusza Brymora, który ten festiwal stworzył, skoordynował jego wszystkie wydarzenia z miejscowymi instytucjami kulturalnymi w Sarasocie, jak również służył swoją pomocą przy organizowaniu wystawienia opery, w dużym stopniu doprowadziło do tego sukcesu.
Irena Horba, Chicago