Przegląd nowości

Mariusz Kwiecień 17 lutego ponownie wystąpi w Wiener Staatsoper

Opublikowano: środa, 14, luty 2007 01:00

 

         Podobno prawdziwym sukcesem dla artysty nie jest podpisanie pierwszego kontraktu, lecz otrzymanie ponownego zaproszenia na tę samą scenę. Kontakty Mariusza Kwietnia z wiedeńskimi scenami trwają już 10 lat, bowiem swój początek mają w 1997 roku. Bezpośrednio po zakończeniu studiów w Akademii Muzycznej im F. Chopina w Warszawie dostał kontrakt w Wiener Kammeroper. Od 11 października do 19 listopada 1997 przez 18 wieczorów w Wiedeńskiej Operze Kameralnej odnosił wielkie sukcesy jako lord angielski, hrabia Robinson w “Potajemnym małżeństwie" Domenico Cimarosa.

         Do Wiednia wrócił dopiero w styczniu 2005 roku, ale już jako artysta o poważnym dorobku i niekwestionowanej renomie, zdobytej na prestiżowych scenach aż czterech kontynentów. Wtedy, podczas 4 przedstawień jako tytułowy bohater opery "Don Giovanni" w Wiener Staarsoper olśnił publiczność niesamowitą kreacją hiszpańskiego bohatera wielu miłosnych i erotycznych podbojów. W wiedeńskiej produkcji, której autorem jest Franco Zefirelli zagrał fenomenalnie, a pod batutą maestro Seiji Ozawa jego głos przemawiał pełnią siły i nieodpartej, emocjonalnej autentyczności.. 

Image 

         Podobnego sukcesu, w Wiener Staatsoper można spodziewać się podczas najbliższych przedstawień, 17 i 21 lutego 2007, w których Mariusz Kwiecień będzie kreował partię Belcore w operze Geatano Donizettiego "Napój miłosny". Nasz reprezentacyjny baryton tę partię posiada w repertuarze od 2001 roku. Wówczas, w Amsterdamie (de Nederlandse Opera), debiutował partią buńczucznego sierżanta, także bezceremonialnego uwodziciela. Wtedy pokazał, iż sztukę śpiewu w stylu bel canto opanował w mistrzowskim stopniu, a grę aktorską każdym gestem potrafi idealnie zespolić z każdym zaśpiewanym dźwiękiem. Znakomity Polak ubiegły sezon artystyczny zakończył również jako Belcore debiutem w Paryżu (Opera National Bastille).

                                                                                 Wilfried Górny