Przegląd nowości

"Non Omnis Moriar - Nie Wszystek Umrę"

Opublikowano: czwartek, 13, maj 2010 02:00
Rok Chopinowski obfituje w różnego rodzaju wydawnictwa książkowe i fonograficzne związane z jego obchodami. Jednym z ciekawszych, bardzo nietypowym jest, tyle co wydana przez Fundację Pomocy Artystom Polskim CZARDASZ płyta CD o powyższym tytule. W słowie wstępnym do niej Jacek Śmietana napisał: 

"Non Omnis Moriar - Nie Wszystek Umrę" - ten cytat z Horacego od wieków towarzyszy nam w tych miejscach i okolicznościach, gdzie doczesność styka się z wiecznością: na płytach i pomnikach nagrobnych, w epitafiach, czasami w większych elegiach... Wyraża nadzieję, tłumi zakorzeniony pierwotny niepokój, łączy immanencję z transcedencją... słowem - pomaga trwać i czekać.

Image

Artysta - człowiek ducha, podlegając tym samym nieubłaganym prawom biologii, znajduje się w pozycji o tyle uprzywilejowanej, że sztuka, którą zostawia po sobie trwa przez pokolenia. Oczywiście należy mówić o Sztuce (przez duże S) - nie o gwiazdach jednego wideoklipu, sezonu, czasem po prostu skandalu. Nie wybielając, ani nie oczerniając nikogo (ostatecznie wśród wielkich twórców minionych epok również zdarzali się skandaliści co najmniej na miarę dzisiejszych celebrytów...), należy wszak znaleźć w sobie tyle pokory i cierpliwości, aby dostrzec, wydawałoby się, oczywisty fakt, że dopiero stulecia weryfikują sztukę - jej jakość, trwałość i ponadczasowość. Niezależnie, czy będzie to Akropol, Wawel... czy właśnie utwory Bacha, Mozarta, Chopina - twórcy tych dzieł pozostają na zawsze żywi - nie tym niezwykle ulotnym życiem biologicznym (gdzie skądinąd wiadomo, że procesy rozkładu zaczynają się już w kilku minut po śmierci), lecz trwają w pamięci pokoleń "aż do skończenia świata".


Przekazując w Państwa ręce niniejszą płytę, chciałoby się rzec: "Chopin wiecznie żywy" - zawołanie, gdyby nie pewne déja vu (jeszcze nie całkiem wygasłe wspomnienia z minionej epoki historycznej), wręcz stworzone na tytuł płyty krążka. "Wiecznożywość" twórczości "Fryderyka z Żelazowej Woli" wyraża się tu bowiem, by można powiedzieć, interdyscyplinarnie. Czasowo - wiadomo (ostatecznie nie każdemu dane jest obchodzić dwusetne urodziny...). Interdyscyplinarnie zaś - znajdziemy nie tylko muzykę samego kompozytora, lecz również utwory nim inspirowanie, czy jemu poświęcone. Usłyszymy zarówno adaptację repertuaru chopinowskiego w wirtuozowskich interpretacjach obojowych, utwory innych kompozytorów dedykowane Mistrzowi, jak również poezje poświęcone twórczości kompozytora - wszystko w wykonaniu i interpretacjach najwyższej klasy artystów krakowskich.

I tak, będą brawurowo wykonane mazurki i polonezy w wykonaniu młodej chopinistki chińskiego pochodzenia Krystyny Man Li Szczepańskiej, adaptacje obojowe zaprezentowane przez znakomitego Mariusza Pędziałka, któremu solidne wsparcie fortepianowe daje Renata Żełobowska-Orzechowska, trzymając perfekcyjnie w ryzach fantastycznie wygrywane przezeń nuty, które zdają się ulatywać w przestrzeń. Będą też i pieśni w wykonaniu znakomitej sopranistki Ewy Warty-Śmietany. To jak gdyby "boczny tor" twórczości Mistrza, lecz ileż w ich w zwartości i zwięzłości kryje się warstw - zarówno lirycznych, muzycznych jak i obyczajowych, czy wręcz politycznych! Jest więc rozpoetyzowany "Śliczny chłopiec", finezyjnie skrywająca zaowalowaną erotykę "Piosnka litewska" (do ludowych słów litewskich, z filuternie przymrużonym okiem traktujących o wianku, "co to zrosił się na głowie"), czy wreszcie "Życzenie" - istne "armaty wśród kwiatów" (jak o fortepianowych utworach pisał wielbiciel Chopina, słynny Robert Schumann). O tej to pieśni, jedna z największych maestr polskiej sceny wokalnej, Marcelina Sembrich-Kochańska pisała: "Dla mnie jest ona wyrazem ducha mego narodu  i dziełem naszego największego kompozytora...", a kilka zdań wcześniej wspomniała, jak " ...niebezpiecznym jest wykonywanie <Życzenia> na terenie Rosji" .

Oprócz muzyki czysto "chopinowskiej" znajdziemy wreszcie utwory słowne i muzyczne dedykowane osobowości Fryderyka Chopina. Recytacje poezji wykona dla Państwa Jerzy Trela, o którym wypada powiedzieć tylko tyle, że nazwisko samo w sobie stanowi wystarczającą rekomendację.

Nagrań z płyty posłuchać możecie Państwo tutaj

Podsumowując: otrzymujecie Państwo płytę rocznicową, wydaną z okazji Roku Chopinowskiego 2010, lecz mającą wszelkie dane ku temu, aby (wzorem tytułu i myśli przewodniej) jej czas nie przeminął wraz z końcem kalendarza, lecz by trwała w Waszych domach jak najdłużej i nie znudziła się nigdy.