Przegląd nowości

Niezwykłe wydarzenie w Opolu

Opublikowano: środa, 12, maj 2010 02:00
24 kwietnia 2010 roku byliśmy świadkami niecodziennego wydarzenia. W Filharmonii Opolskiej odbyło się prawykonanie oratorium na sopran, tenor, chór mieszany, orkiestrę symfoniczną i narratora Zesłani. Muzykę skomponował Andrzej Zarycki, zaś tekst napisał Wacław Panek.
 
Image

Zacznę od autora libretta, ponieważ dr Wacław Panek - muzykolog, publicysta muzyczny, autor ok. 50 książek, sięgnął w oratorium do biografii swoich rodziców, którzy autentycznie przeżyli historię zesłania opisaną w tym utworze. Nie jest to pierwsze dzieło, w którym Wacław Panek pokazuje, że jest patriotą miłującym swój kraj, historię i polską kulturę, a także bardzo zabiega o to, by młode pokolenia Polaków były dumne ze swojej Ojczyzny. Wystarczy  przypomnieć jakże potrzebną w szkołach jego publikację Hymny polskie czy wielkie opracowanie kanonu polskiej pieśni narodowej, wydane w 1996 roku jako Polski śpiewnik narodowy.


Głównymi bohaterami opowieści w oratorium Zesłani są Stanisława i Józef -  dwoje młodych Polaków zesłanych w kwietniu 1940 roku do sowieckiej Azji, na kazachskie stepy. Autor tekstu oratorium relacjonuje: Tekst ten napisałem na podstawie tego, co mi opowiedzieli Rodzice i  na podstawie Ich listów, które słali do siebie podczas wojny /.../. Na zesłaniu przeżyli mękę niewyobrażalną. Józef po dwóch latach Sybiru przeszedł cały szlak bojowy armii generała Andersa. Uczestniczył w pierwszej linii natarcia na Monte Cassino, gdzie został ciężko ranny. Stanisława spędziła na zesłaniu 6 lat. Czasami przez pół roku i dłużej, niczym polska Penelopa, czekała na wiadomość od Józefa, bo większość jego listów "nieznani sprawcy" gubili w ZSRR. Od lat tkwiła we mnie potrzeba zmierzenia się z tym tematem. Czułem, że byłem to winien Rodzicom oraz ponad milionowi Polaków, których spotkał taki los.

Image

Dziś ten temat jest wciąż aktualny, gdyż skrywana przez dziesiątki lat prawda o  zesłańcach, o tych, co zginęli i o tych, którzy przeżyli, sprawiła, że w wolnym kraju rodziny domagają się zadośćuczynienia i prawdy. Dlatego tym bardziej cenna jest inicjatywa Wacława Panka uczczenia pamięci swoich rodziców, a tym samym złożenie hołdu wszystkim, którzy podzielili ich los. W dedykacji tego oratorium napisano: Pamięci Stanisławy i Józefa oraz wszystkich Zesłanych w hołdzie dla Ich cierpienia. Najpierw powstał tekst. Jest on niezbyt długi, oszczędny, miejscami  wręcz  suchy, ale celny. Czasem wystarczy jedno słowo i wszystko staje się jasne.


W najbardziej przejmującym Liście Stanisławy (scena 13) słyszymy:

             Sopran: Przyślij choć jedno słowo, przyślij.

                        Na fermie tyfus, śmierć w każdym domu.

                        Czaruś cichutko umarł

                        na rękach Maryty.

                        Kilka dni wcześniej powiedział:

                       "Mateńko, ja tutaj zostanę".

                        Maryta zawyła do Boga

                        paląc modlitewnik.

                        Ile człowiek wytrzyma?

                 

Chór Zesłanych: Wszy i ludzie,

                         ludzie i wszy.

                        Kobieta wyciągała wszy

                        z włosów drugiej kobiety.

                        A ta potem je rozgryzała

                        mówiąc jak zaklęcie:

                        " ty kuszała mienia, tiepier ja tiebia".

                        Wszy i ludzie,

                        ludzie i wszy.

Cały tekst jest bardzo dramatyczny. Dopełnia go i jeszcze bardziej wzmacnia obrazowa, przejmująca, miejscami dramatyczna, ale też zachwycająca we fragmentach lirycznych muzyka Andrzeja Zaryckiego, kompozytora krakowskiego, który na swoim koncie ma wiele sukcesów w pisaniu muzyki scenicznej. W oratorium Zesłani muzyka jest idealnie zespolona z treścią tekstową, godnie oddaje hołd cierpieniom zesłańców sybirackich.


W  prawykonaniu opolskim tego oratorium wystąpili: Ewa Biegas - sopran, Piotr Kusiewicz - tenor, Piotr Kopietz - bandeon, Jan Mroczek - organy, Michał Półtorak - mandolina i Marcin Rogoziński - narrator. Chórem i orkiestrą Filharmonii Opolskiej  dyrygował oraz kierownictwo muzyczne tego prawykonania sprawował Bartosz Żurakowski, dyrygent młodego pokolenia, opolanin i absolwent warszawskiej Akademii Muzycznej im. F. Chopina. Wykonanie premierowe było bardzo starannie, z wielkim pietyzmem przygotowane przez artystów. Włożyli oni tu nie tylko swój kunszt artystyczny, ale także wiele serca, aby całość zabrzmiała tak, jak sobie wymarzyli to sobie autorzy. Oratorium Zesłani jest pierwszą w historii muzyki polskiej wielką formą wokalno-instrumentalną poświęconą tragedii sybirackiej. Wspaniała muzyka Andrzeja Zaryckiego uczyniła ten utwór godnym nagrania płytowego, dokumentującego naszą dzisiejszą kulturę muzyczną. (Nagrania live z prawykonania dokonało Polskie Radio Opole.). Płyta ta należy się pamięci Zesłanych.

Image

Warto zauważyć, że oratorium Zesłani jest też swoistą, muzyczno-poetycką formą dokumentu tamtych wydarzeń, dokumentu historycznego. Dlatego dobrze by było prezentować je młodemu pokoleniu, które wciąż tak mało wie o wydarzeniach z okresu drugiej wojny światowej i o cichych bohaterach tamtych tragicznych  czasów. Po koncercie dało się zauważyć ogromne wzruszenie publiczności, szczelnie wypełniającej salę koncertową Filharmonii Opolskiej. W oczach wielu ludzi pojawiły się łzy. Nic więc dziwnego, ze oratorium i wykonawcy zostali nagrodzeni przez publiczność długą owacją na stojąco. Dawno w naszych salach koncertowych nie zabrzmiało tak wzniosłe i poruszające dzieło. Brawo autorom, wykonawcom i przede wszystkim Filharmonii Opolskiej, która podjęła się tej pięknej i potrzebnej realizacji i pokazała oratorium szerokiej publiczności.

                                                                             Alicja Twardowska

Fragmentów Oratorium możecie Państwo posłuchać tutaj Tutaj