

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości"Lunatyczka" ponownie zagościła w Szczecinie
Strona 2 z 2 Wszyscy oni, oprócz roli Teresy, którą zagrała Barbara Żarnowiecka, pozostają ci sami. Zarówno latem, jak i teraz w roli Aminy, tytułowej Lunatyczki zobaczyliśmy Aleksandrę Buczek, Elwina, czyli narzeczonego Aminy zagrał Kolumbijczyk Kirlianit Cortes-Galves, w roli intrygantki Lisy zobaczyliśmy Joannę Tylkowską, Alessio to Tomasz Łuczak, Hrabia Rudolf - Janusz Lewandowski, Notariusz - Paweł Wolski. Muzyka Vincenzo Belliniego znalazła w reżyserii Martina Otavy sprzymierzeńca, który poprowadził akcję sceniczną w sposób bardzo wyważony, jednocześnie umiejętnie akcentując jej przebiegiem emocje jakie sobą niosła.Przez cały spektakl istniała całkowita zgodność między tym co słyszeliśmy w wykonaniu orkiestry pod dyrekcją Warcisława Kunca, a tym co widzieliśmy na scenie. W efekcie tego na szczecińskiej premierze Lunatyczki wszyscy byli pochłonięci muzyką, a gromkie owacje publiczności po zakończeniu spektaklu dały temu uzasadniony wyraz. Jaka szkoda, że taka twórcza symbioza pomiędzy muzyką a reżyserią nie często zdarza się na polskich scenach operowych. Szczecińska premiera Lunatyczki była nie tylko pierwszą w tym sezonie, ale także pierwszą w tym roku. W Operze na Zamku przyjęło się, że dedykuje się ją osobie, której działalność przyczyniła się do rozwoju nauki, kultury i życia społecznego Pomorza Zachodniego. Laureata wybiera Kapituła składająca się z beneficjantów poprzednich VIP premier, rektorów wyższych uczelni województwa oraz dyrektora Opery. W tym roku na uznanie zasłużył profesor Kazimierz Kozłowski, wieloletni dyrektor Archiwum Państwowego w Szczecinie oraz wykładowca Uniwersytetu Szczecińskiego. Nigdy nie czułem się VIP-em i nie miałem takich snów - mówił ze sceny skromny laureat - Czy człowiek, który postanowił zajmować się archiwistyką, może mówić, że jest VIP-em? Ale dziękuję VIP-om, że tu jestem. Premiera Lunatyczki i jej przyjęcie przez szczecińską publiczność zdaje sie potwierdzać słuszność myślenia Warcisława Kunca, dyrektora Opery na Zamku, który powiedział: Chyba powoli nadchodzi czas, kiedy nasza Opera będzie promować pozycje ambitne, wartościowe, takie, które z różnych przyczyn rzadko występują w repertuarach. Juliusz Multarzyński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||