Moja kolejna podróż trasami znakomitego polskiego kontraltu, Ewy Podleś, zawiodła mnie na Wschodnie Wybrzeże Ameryki, do Bostonu. Miasto założone w 1630 roku, jest najstarsze i ze względów kulturowych, jedno z najważniejszych w USA. Stanowi wiodący ośrodek naukowy i gospodarczy. Na jego terenie działa około 50 uniwersytetów i college'ów z ponad 100 tysiącami. studentów. Metropolia jest ważnym ośrodkiem kulturalnym. Posiada liczne teatry, muzea i galerie sztuki. Od 1881 roku działa tam znakomita Bostońska Orkiestra Symfoniczna oraz Boston Opera, założona w 1981 roku. Zespół ten wystawia rocznie cztery produkcje na zasadzie staggione.

W ciągu swojej 28-letniej historii, Opera Boston zaprezentowała ponad 74 różnych oper, w tym kilka światowych premier, m. in. Angels in America autorstwa Petera Eotvosa, Nixon in China Johns Adamsa i Power Her Face Thomasa Adesa. W swoim repertuarze posiada wiele mało znanych i rzadko wykonywanych dzieł operowych. Przedstawienia odbywają się w odrestaurowanym the Cutler Majestic Theater, teatrze wodewilowym pochodzącym z 1903 roku o widowni posiadającej 1200 miejsc. Mankamentem jest niezbyt dobra akustyka oraz kanał orkiestrowy zbyt mały na pełną orkiestrę. Część instrumentalistów umieszczono na otaczających balkonach.
Bostoński debiut Ewy Podleś nastąpił w tytułowej partii Tankred (Tancredi) Rossiniego. Tę popisową rolę artystka kreowała na wielu liczących się scenach operowych świata, między innymi w Teatro alla Scala, Królewskiej Operze w Madrycie, Teatrze Wielkim w Warszawie, Liege oraz z Canadian Opera Company w Toronto. Tankred jest postacią historyczna, znaną z Pierwszej Krucjaty (1096-99) dla odzyskania Grobu Świętego w Jerozolimie. Popularność zyskał między innymi przez poemat Torquato Tasso Jerozolima wyzwolona oraz sztukę F.M. Voltaire'a -Tancrede, na której zostało oparte libretto opery Rossiniego. Dla współczesnego widza, historia średniowiecznego rycerza brzmi dosyć skomplikowanie, ale w czasach Rossiniego dramat Voltaire'a był niezwykle popularny. Gaetano Rossi, autor libretta do opery Tankred dokonał wielu skrótów myślowych i sytuacyjnych, co gubi wątki akcji. Premiera pierwszej opery seria Rossiniego, odbyła się w Wenecji w 1813 roku.
Kompozytor miał wtedy zaledwie 21 lat. Muzycznie Tankred jest pretekstem do przedstawiania cudownej muzyki włoskiego bel canto. Popisowa aria Tankreda w I akcie Di tanti palpiti, zwana tradycyjnie "aria ryżowa", gdyż podobno Rossini napisał ja czekając w restauracji na zamówione risotto, stała się szybko przebojem we Włoszech, a później w Europie, do tego stopnia, że sędzia w Wenecji musiał wydać zakaz jej gwizdania lub nucenia podczas procesów sądowych. W połowie XIX wieku opera zniknęła na jakiś czas z popularnego repertuaru, aby ponownie pojawić się w 1952 roku na festiwalu muzycznym Florentine Maggio Musicalae i od tego czasu święci coraz większe triumfy na operowych scenach świata.
Premierowe zakończenie Tankreda w Wenecji, w przeciwieństwie do sztuki Voltaire'a, kończy się "happy endem", co odpowiadało ówczesnym gustom publiczności. Dopiero miesiąc później, podczas premiery w Ferrarze, Rossini napisał tragiczny finał opery i w tej wersji była ona przedstawiana w Bostonie. Jako ciekawostkę warto przytoczyć fakt, że Królewska Opera w Madrycie (Teatro Real) w 2007 roku przedstawiła równolegle Tankreda w dwóch wersjach muzycznych. Partię tytułową ze szczęśliwym zakończeniem śpiewała hiszpańska mezzosopranistka Daniela Barcelona, natomiast w wersji z tragicznym finałem tryumfowała Ewa Podleś.
Libretto opery przedstawia skomplikowaną historię XI wiecznego rycerza, Tankreda, skazanego na banicje. W tajemnicy wraca on do Syrakuz na Sycylii, aby odkryć, że jego król, Argirio, związał się z jego największym wrogiem, Orbazzano, któremu przyrzekł też rękę swojej córki Amenaidy. Tymczasem niewinna bohaterka w tajemnicy przed ojcem wcześniej związała się uczuciowo z Tankredem.

Dumna Amenaida odmawia ślubu z Orbazzano i za brak posłuszeństwa zostaje skazana na karę śmierci. W ostatniej chwili wybawia ją Tankred, przybyły po kryjomu do Syrakuz. Dodatkowe komplikacje sprawia list wysłany potajemnie przez Amenaide do Tankreda, bez nazwy adresata. List ten przechwycony przez wojska otaczające miasto został zinterpretowany jako skierowany do przywódcy Saracenow. Tankred po przywróceniu Amenaidzie prawa do życia, będąc nadal przekonany o jej niewierności, udaje się na wojnę z Saracenami. Zostaje tam śmiertelnie raniony. Tuż przed śmiercią, wyjaśnia się sprawa listu i bohater umiera na rękach Amenaidy.

Bostońska inscenizacja opery Rossiniego została nieco udziwniona przez reżyserkę Kristine McIntyre. Akcję opery z czasów średniowiecznych przeniesiono do okresu wojny domowej w Hiszpanii w 1935 roku. Na scenie pojawiają się żołnierze z czasów dyktatury generała Franco. Proste dekoracje w postaci brunatnych ścian z cegły autorstwa Carol Bailey oddawały nastrój grozy i zagrożenia. Zmiany dekoracji sygnalizowane były prostymi rekwizytami. Zwolennicy Argirio nosili ubrania typu mafioso, zaś grupę zgromadzona wokół Orbazzano ubrano w mundury wojskowe z czasów Hitlera i Mussoliniego. Znakomita muzyczna strona przedstawienia pozwalała zapomnieć szybko o tych udziwnieniach.
Bohaterką wieczoru była Ewa Podleś w partii tytułowej. Na temat jej głosu wylano już morze atramentu. Obdarzona jest unikatowym głosem, o ciepłej, aksamitnej barwie. Artystka dysponuje wręcz nieludzką techniką, siłą natury, do tego dochodzi mistrzowskie aktorstwo. Tankred w interpretacji Ewy Podleś był postacią żywą i wyraźnie walczącą ze swoimi uczuciami - z jednej strony pełen żalu za domniemaną zdradą ukochanej Amenaidy, z drugiej pełen miłości i wybaczenia. Śpiewaczka obdarzona jest rzadkim talentem, potrafi wsłuchać się w muzykę, każdy dźwięk jest przemyślany i wyważony. Dzięki temu nawet niezwykle skomplikowane lub bzdurne libretto nabiera sensu i przyciąga uwagę. Popisowa aria Tankreda w I akcie Di tanti palpiti, w wykonaniu Podleś wywołała sensację na sali i burzę oklasków. Każde jej pojawienie się na scenie miało jakiś mistyczny moment, artystka posiada mistrzowski kunszt komunikowania się ze słuchaczami, poprzez swój głos wprowadza ich w odpowiedni nastrój, wzrusza i obezwładnia.

Partię niewinnej Amenaidy powierzono amerykańskiej sopranistce, Amanda Forsythe. Artystka śpiewała będąc w zaawansowanej ciąży. Fakt ten wykorzystała reżyserka przedstawienia, jako dodatkowy atut o jej niewierności w stosunku do Tankreda. Początkowo w jej głosie wyczuwało się nerwowość, później głos ustabilizował się i jej dźwięczny, czysty sopran zlewał się doskonale w duetach z ciemnym, czekoladowym głosem Ewy Podleś.
W trudnej wokalnie partii Argirio, ojca Amenaidy, wystąpił Yeghishe Munucharyan, młody tenor ormiańskiego pochodzenia. Doskonale podołał wręcz akrobatycznym wymogom wokalnym tej trudnej roli. Zachwycił nie tylko techniką wokalną w tej trudnej roli, ale i aktorsko, pokazując psychiczne rozdarcie pomiędzy surowościa władcy a miłością rodzicielską. Koreański bas DongWon Kim debiutował w partii Orbazzano, wroga Tankreda, zaś rolę Isaury, powiernicy i towarzyszki, Amenaidy zaśpiewała młoda ormiańska mezzosopranistka Victoria Avetisyan. Spektaklem dyrygował Gil Rose, dyrektor artystyczny Opera Bostońskiej, sprawnie kontrolując orkiestrę Boston Opera oraz skomplikowane sceny zbiorowe.
Kazik Jędrzejczak