21 października odbędzie się niezwykły benefisowy koncert Muzyka dla Dobrego Świata - jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych sezonu w Warszawie. Na legendarnym instrumencie Stradivariego zagra wirtuoz skrzypiec, Joshua Bell, a dochód z koncertu zostanie w całości przeznaczony na sfinansowanie wystawy głównej powstającego w stolicy Muzeum Historii Żydów Polskich. Koncert ten oddaje cel, jaki postawili sobie twórcy Muzeum, miejsca spotkań, które buduje szacunek dla wszystkich ludzi.
W koncercie udział zapowiedzieli przedstawiciele świata biznesu, polityki i sztuki nie tylko z Polski, ale także z całego świata. Jego szczytny cel - zbiórka funduszy na budowę stałej wystawy w Muzeum Historii Żydów Polskich - to zwieńczenie wieloletniej działalności na rzecz rozwoju partnerstwa publiczno-prywatnego pomiędzy Muzeum, a prywatnymi darczyńcami i sponsorami. Bilety na koncert sprzedawane są w formie cegiełek i pakietów sponsorskich. Koncert jest doskonałym przykładem przenikania świata kultury, historii i biznesu; stanowi podsumowanie idei mecenatu sztuki i społecznej odpowiedzialności biznesu.

Pomysłodawcą jest Zygmunt Rolat, przewodniczący Północnoamerykańskiego Komitetu wspierania budowy Muzeum i jego darczyńca, filantrop, budowniczy dialogu polsko-żydowskiego. Dyrektor Waldemar Dąbrowski udostępnił nieodpłatnie Teatr Wielki - Operę Narodową. Wielki gest wykonał też zespół orkiestry Teatru Wielkiego i Maestro Gabriel Chmura, którzy wystąpią pro bono.
Joshua Bell jest jednym z najwyżej cenionych instrumentalistów koncertujących współcześnie. Mistrzostwo gry na skrzypcach łączy z umiejętnym funkcjonowaniem w kulturze popularnej. Występuje w teledyskach, reklamach, programach telewizyjnych. Jego muzykę możemy usłyszeć w wielu hollywoodzkich produkcjach, a Purpurowe skrzypce (Red Violin), film, w którym muzyka gra pierwszoplanową rolę, zdobyły muzycznego Oscara w 2000 roku. Ostatnio muzykę Bella mogliśmy usłyszeć w filmie Opór (Defiance).

Przy okazji premiery tego filmu Bell powiedział: Skrzypce są kluczowym instrumentem w żydowskiej kulturze tej części Europy, a przy tym ich dźwięk trafia prosto w serce. I chodzi tu o coś więcej niż obraz rozpropagowany przez film Skrzypek na dachu. Polskimi Żydami byli tak wybitni skrzypkowie, jak Henryk Wieniawski czy Bronisław Huberman.

Bronisław Huberman i Joshua Bell są związani niezwykłą historią instrumentu zwanego Gibson ex Huberman, będącego dziś w posiadaniu Bella. Huberman urodził się w Częstochowie (stąd także pochodzi producent koncertu, Rolat), w wieku 10 lat koncertował w europejskich stolicach, a w wieku 14 lat zagrał koncert D-dur Brahmsa, w obecności zachwyconego kompozytora. Był jednym z najwybitniejszych polskich skrzypków XX wieku, prawdziwym geniuszem, postacią, która trwale zapisała się w historii muzyki. Bronisław Huberman zakładał Filharmonię w Tel Awiwie i jak wielu Żydów z Polski budował państwo Izrael. Od lat dwudziestych interesował się ideą zjednoczonej Europy i publikował na ten temat, budując podwaliny pod kształt dzisiejszej Unii Europejskiej. Wyobrażał sobie niepodzielony, dobry świat, w którym każdy człowiek zasługuje na szacunek.
To właśnie na skrzypcach Bronisława Hubermana od kilku lat koncertuje Joshua Bell. Historia skrzypiec jest niezwykła, Bronisławowi Hubermanowi instrument został bowiem dwukrotnie ukradziony; po pierwszej kradzieży, w 1919 roku w Wiedniu skrzypce stosunkowo szybko wróciły do właściciela. Po raz drugi ukradł je w 1936 roku z szatni w Carnegie Hall mało znany nowojorski skrzypek, zazdrosny o talent Hubermana.

Do kradzieży przyznał się dopiero na łożu śmierci. Kiedy Bell dowiedział się, że odnalezione w niezwykły sposób skrzypce pojawiły się na rynku instrumentów wysokiej klasy, sprzedał Stradivariusa, na którym grał do tej pory, zdobył dodatkowe środki i kupił skrzypce, o których mowa, za, według szacunków, od 3,5 do 4 milionów dolarów. Skrzypce mają, wg Bella, najbardziej zdumiewające brzmienie, jakie kiedykolwiek słyszał, zaś nakład pierwszej płyty, którą na nich nagrał, przekroczył 5 milionów egzemplarzy.
Jarosław Bardysz