

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościJewgienija Kuźniecowa - śpiewaczka bez cienia...wątpliwości
Strona 4 z 4 Jedynie Wolfgang Brendel (Barak Farbiarz), ten trzeci gościnny śpiewak, otrzymał entuzjastyczne bravi jak wreszcie poprawnie krzyczała publiczność - co słyszałem u nas po raz pierwszy. Za tymi owacjami i właściwą liczbą mnogą "braw", kryje się jednak prawdziwa "pułapka" - owację zgotowała bowiem Niemcowi, przede wszystkim - jak sądzę - bardzo poważna...niemiecka część operowej widowni. Nie ma w tym oczywiście niczego złego, tym bardziej, że Niemiec sobie na to zasłużył najwięcej z trojga "gwiazd". Mnie się nie podobał szczególnie ani jego śpiew, ani postawa na scenie, tak w czasie spektaklu, jak i po nim, podczas przyjmowania owacji.
Nie potrafił - w czasie spektaklu - zapanować nad swoją niezadowoloną, wiecznie sfrustrowaną żoną, a podczas finałowych ukłonów wodził rej, robił wrażenie jakby nikt lepiej od niego nie wypadł. A wypadły, i to dwie skromnie przyjmujące zaszczyty solistki Opery Wrocławskiej: Elżbieta Kaczmarzyk-Janczak (Mamka) oraz niedawno zatrudniona rewelacyjna Rosjanka - Jewgienija Kuźniecowa (żona Baraka). Były wprost znakomite! Ta pierwsza była tak niesamowicie wyrazista scenicznie i aktorsko, nie tylko muzycznie, a jej rola była przecież ogromnie ważna, i to pod każdym względem - to jedna z kluczowych postaci. Ta druga zaś, była prawdziwą gwiazdą tej polskiej prapremiery. Jej fantastyczny śpiew, wielki, doskonale przebijający się, wręcz panujący nad orkiestrą głos - wywarł na mnie ogromne wrażenie. Widziałem i słyszałem wspaniałą iście wagnerowską śpiewaczkę, dla której ta arcytrudna, a może i najważniejsza rola w całej operze - była rolą wręcz wymarzoną, jakby dla niej napisaną! Nie było ani momentu słabości, ani chwili spadku formy... Wielkie gratulacje. Zastanawiam się tylko - tak na marginesie - czy miała ona, aktorsko, swój udział w tym moim wcześniej wspomnianym odczuciu bycia na dwóch operach ? Ale to jest drobiazg, to moje odczucie - oczywiście... Adam Rozlach |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||