Przegląd nowości

Bizet po polsku

Opublikowano: czwartek, 29, styczeń 2009 01:00

Od chwili pojawienia się opery Carmen na scenach polskich w roku 1882 (w siedem lat po paryskiej prapremierze), o jej twórcy Georgesie Bizecie wypowiadało się wielu polskich pisarzy i krytyków muzycznych: od J. I. Kraszewskiego, J. Kleczyńskiego i A. Polińskiego, po J. Kańskiego I. B. Schaeffera.

Pierwsza polska biografia książkowa tego kompozytora powstała jednak dopiero 133 lata po jego śmierci (w 170 rocznicę urodzin) i została opublikowana w styczniu 2009 roku. Aż wierzyć się nie chce, że tak długo polska muzykografia nie była zainteresowana twórcą bodaj najpopularniejszej opery świata Carmen, nie publikując także żadnego tłumaczenia ani jednej z licznych zagranicznych biografii książkowych Bizeta.

kliknij aby powiększyć

Tę oczywistą lukę wypełnia książka Zbigniewa Kościowa Georges Bizet. Dzieło niewielkie, przystępnie napisane, z licznymi archiwalnymi ilustracjami, z pewnością pełnić będzie popularyzatorską rolę w tym najlepszym słowa znaczeniu.


Biografistyka muzyczna Kościowa (oprócz Bizeta, jest on autorem jeszcze 12 innych książek o kompozytorach) opiera się przede wszystkim na faktografii i zdokumentowaniu działalności danego twórcy, bez obszerniejszych komentarzy odautorskich i pretensjonalnych "ochów i achów" stosowanych nierzadko w muzykografii popularyzatorskiej. Autor zdaje się mówić: przedstawiam rzetelnie opracowaną faktografię, a ty, czytelniku, rozsądzisz, czy postać ta zainteresuje cię czy nie.

Rysując sylwetkę Bizeta, Kościów przedstawia nie tylko daty, fakty, miejsca zdarzeń itp., ale także często sięga do 1-2 zdaniowych cytatów z wypowiedzi świadków danego wydarzenia, co nadaje książce rumieńcow i wiarygodności. Na przykład: "Od września (1873) zaczęła się wymiana listów między kompozytorem a Celestyną Galli-Marie, która miała wystąpić w roli Carmen. Śpiewaczka była też obecna wraz z Faurem na audycji autorskiej Bizeta, który w październiku przedstawił wybranym przyjaciołom  >Cyda<. Obecni na audycji - według Galli-Marie - byli wzruszeni głębokim dramatyzmem i oryginalnością muzyki tej opery".

Przez karty książki Kościowa przesuwa się cały świat artystyczny Paryża lat 60 i 70 XIX wieku. (wydawca dołączył znakomity portret Bizeta narysowany przez A. Renoira), zamieszczono też wiele zdjęć wielkich odtwórczyń roli Carmen w Polsce i na świecie oraz zdjęć polskich inscenizacji Carmen i Poławiaczy pereł (ze świetnymi fotografiami J. Multarzyńskiego). Jest co poczytać i pooglądać, a także... zanucić sobie przykłady nutowe, na przykład ze str.76 początek Habanery z Carmen, spoglądając na portret Marii Callas.

                                                                           Wacław Panek