O prężnie działającym Stowarzyszeniu Miłośników Opery Krakowskiej Aria w Maestro pisaliśmy wielokrotnie, wszak sztuka operowa naszej redakcji jest dziedziną wyjątkowo bliską. Stowarzyszenie działa stosunkowo niedawno, lecz swą pracą, pod umiejętnym kierownictwem Elżbiety Gładysz promieniuje daleko poza obszar województwa Małopolskiego. W krótkim okresie zdecydowano się wydawać własny kwartalnik, bieżąco informujący członków o minionych dokonaniach oraz o planach na najbliższe miesiące. Numer 4 kwartalnika redagowany i publikowany przez przedstawicieli Stowarzyszenia wydano w zmienionej szacie graficznej, z kolorowymi zdjęciami. Nowe oblicze pisma powstało dzięki życzliwości krakowskiej drukarni Multipleks, która automatycznie stała się kolejnym mecenasem tego, jakże szacownego Stowarzyszenia. Miło nam było zauważyć logo Maestro zamieszczone wśród patronów medialnych Stowarzyszenia.
W nowym, czwartym numerze, w ramach cyklu Wielcy śpiewacy na scenach operowych świata umieszczono sylwetkę króla tenorów, Mario del Monako, pięknie naszkicowaną na podstawie zbiorów Jacka Chodorowskiego. Szczególnie interesującą jest rozmowa Anny Grzesiak, przeprowadzona z Małgorzatą Rakowską - z powodzeniem pełniącą funkcję sekretarza Stowarzyszenia. Panią Rakowską miałem zaszczyt poznać osobiście i gdyby kiedyś, ktoś zdecydował się przyznawać tytuł najwierniejszego melomana operowego, to zapewne pani Małgorzata zostałaby pierwszą damą operowej widowni.
{jgmedia file:=[reklama/maestro.swf] width:=[420] height:=[80] autostart:=[true]}
Chciałbym z tej rozmowy zacytować fragment odpowiedzi na ostatnie z zadanych pytań:
"Pani marzenia operowe, ulubiona opera, artysta?
Doczekać spektakli operowych z udziałem artystów z tej najwyższej półki, rozszerzenie repertuaru i wystawienie tych mniej znanych dzieł, aby wszyscy chodzący po ulicach byli zainteresowani operą i wstąpili do niej. Widziałam wiele oper - ulubiona? Wszystkie mnie ciekawią. W młodości uwielbiałam werystów z "Cyganerią" na czele, dzisiaj zaś Verdi i "Otello", którego słuchałam i widziałam w najlepszym wykonaniu. Moim ulubionym śpiewakiem (poza Wiesławem Ochmanem), długo był Mario del Monaco, obecnie jest nim Plácido Domingo. Uwielbiam go, gdyż jest to nie tylko wspaniały śpiewak, artysta, lecz również wielki człowiek. Niestety jego epoka już niedługo się skończy, wielka szkoda. Mój koncert marzeń: Rolando Villazón, Jonas Kaufmann, Piotr Beczała, Roberto Algana, José Cura i jeszcze kilku innych tenorów. Koncert taki mógłby poprowadzić Wiesław Ochman, dyrygowałby Plácido Domingo, podśpiewując przy pulpicie jak ma to w zwyczaju. Bardziej realne: turniej barytonów organizowany przez Stowarzyszenie "Aria"..."
Następnie w cyklu Nasi goście w skrócie omawiane są dwa ostatnie Spotkania z Artystą, w których 18 maja gośćmi byli Rafał Rartmiński (tenor), i Mateusz Lasatowicz (pianista), oraz 8 czerwca Andrzej Dobber (baryton), i Irena Celińska-Głodek (pianistka). Po czym umieszczono szkic biograficzny jednej z najwybitniejszych śpiewaczek naszych czasów, Jolanty Żmurko-Kurzak (sopran), która będzie gościem Spotkania 16 listopada 2008 roku. Na kolejnych stronach Małgorzata Rakowska i Anna Bielska dzielą się wrażeniami z produkcji opery, Otello we Wrocławiu na Wyspie Piaskowej, Elżbieta Gładysz wspomina spektakl Don Giovanni oglądany podczas słynnego Festspiele 2008 w Salzburgu. Z sylwetką artystyczną śpiewaczki Katarzyna Oleś-Blacha zapoznaje czytelników Jacek Chodorowski, a mającą ukazać się 17 października edycją książki Tysiąc i jedna opera (Mille et un opéras) zapoznaje Katarzyna Woźniak.