Przegląd nowości

Inauguracja sezonu w Operze Wrocławskiej.

Opublikowano: niedziela, 31, sierpień 2008 02:00

Od czasu objęcia dyrekcji Opery Wrocławskiej Ewa Michnik niezmiennie zaskakuje trafnymi pomysłami oraz stale wzrastającym poziomem artystycznym kierowanej instytucji kultury. Tym razem na inaugurację sezonu 2008-09 zaprosiła zespół Lwowskiego Teatru Opery i Baletu im. Salomei Kruszelnickiej. Któż z nas, melomanów, nie kocha niezwykle bogatej historii opery lwowskiej? Chyba nie ma nikogo takiego, aczkolwiek zbyt często w jednym z najpiękniejszych obiektów operowych, arcydziele sztuki architektonicznej, rzeźbiarskiej i malarskiej nie bywamy. Za to pod koniec sierpnia 2008 roku wrocławska publiczność miała okazję podziwiania dwóch pozycji szacownej, lwowskiej sceny.

Image

W środę 27, pokazano romantyczny spektakl baletowy Esmeralda z muzyką Cesare Pugniego. Tytuł aktualnie najczęściej goszczący na scenach rosyjskich i w państwach byłego Związku Radzieckiego. Choreograf Semen Dreczyn (wznowienia choreografii dokonała Natalija Słobodian), w układach tanecznych przedstawił realne postacie o jednoznacznie zarysowanych charakterach. Przebieg akcji dotyczy dowolnie zmienianych epizodów sławnej powieści Victora Hogo, rozpoczynający się ukazaniem obłąkanej żebraczki, Guduła (Anastasija Isupowa), okazującej się matką Esmeraldy. Tę tytułową partię z najwyższej próby sztuki tanecznej przepięknie przedstawiła Wikrorija Tkacz, godna tytułu primabaleriny. Jako Quasimodo aktorsko - taneczną prezentacją postaci najwyższej klasy podziw wzbudził Ołech Petryk, wiarygodnie ułomny dzwonnik Katedry Notre Dame. Z równym powodzeniem w pozostałych partiach wystąpili: Eugen Swietlica (Frollo), Ihor Chramow (Frebus), Julija Roma (Królewna Nocy), oraz Eugen Pestuszko (Clopin Troulfou). Cały zespół w scenach zespołowych zadziwiał perfekcją równego ruchu i widocznego entuzjazmu wynikającego z dobrze opanowanej techniki klasycznej. Eugen Łysyk opracował bajecznie kolorową scenografię, a Oksana Zinczenko przygotowała wznowienie ślicznych kostiumów. Orkiestrę z powodzeniem prowadził Wołodymir Harbaruk. W tle widoczny temat Katedry Notre Dame, zmieniany wyborną grą świateł dopełniał uroku i klimatu widowiska.


Image

W piątek, 29 sierpnia wrocławska publiczność zachwycała się prezentacją opery Bal maskowy. Spektakl bardzo się podobał, o czym świadczyły długotrwałe brawa w czasie i po zakończeniu przedstawienia. Osobiście nie wzbudziła mojego zachwytu orkiestra, którą dyrygował Mychajło Dutczak. Z zespołu solistów wysokim poziomem wokalnym odznaczała się Natalija Dacko jako Ulryka. Na wiele komplementów zasłużył Orest Sydir grający partię Renato, chociaż po jego głosie można się domyślać, że przed laty był o wiele świetniejszy. W pozostałych partiach, z różnym powodzeniem wystąpili: Romam Trochymuk (Riccardo), Ludmyła Sawczuk (Amelia), Natalija Kuryciv (Oskar), Jurij Tryceckyj (Samuel), Roland Marczuk (Tom), Rusłan Feranc (Silwano), Roman Witoszynskyj (Sędzia), oraz Witalij Wojtko (Służący). Nie najlepiej śpiewał chór przygotowany przez Wasyla Kowala. Natomiast reżyseria (Wasyl Wowkun), scenografia (Tadej Ryndzak i Mychajło Ryndzak), kostiumy (Oksana Zinczenko), oraz choreografia (Petros Małchasanic), była znacznym sukcesem realizatorów, godnie dowodząc o profesjonalnym podejściu do dzieła Giuseppe Verdiego.


Image 

Carmen, 30 sierpnia była pierwszą pozycją graną przez miejscowy zespół. Wydarzeniem na wielką skalę była kreacja partii tytułowej w interpretacji Edyty Kulczak. Nasza śpiewaczka po ukończeniu studiów na Akademii Muzycznej w Warszawie wyjechała do USA. Przed pięcioma laty, 25 lutego 2003 roku na scenie Metropolitan Opera w Nowym Jorku debiutowała jako Flora w operze La Traviata. Od tego czasu na pierwszej operowej scenie świata wystąpiła w 18 partiach podczas 186 przedstawień. Zatem obecnie na scenie Met. jest najczęściej występującą polską solistką. Z zespołem Met. w czerwcu 2006 roku odbyła tournee do Tokio. Na scenie Opery Wrocławskiej do tej pory występowali, bądź niebawem wystąpią wszyscy polscy soliści aktualnie angażowani do Metropolitan Opera. Zaproszenia do Wrocławia poprzednio przyjmowała Ewa Podleś, a w ostatnich sezonach na afiszu często pojawiają się Aleksandra Kurzak oraz Andrzej Dobber. Piotr Beczała ma dość napięty kalendarz występów. Jego wiedeński agent powiadomił dyrekcję opery, że proponowany termin (koniec stycznia 2010), na zaśpiewanie partii tytułowej w operze Chopin nie może zostać przyjęty, ale z Operą Wrocławską jako Riccardo w nowej produkcji opery Bal maskowy wystąpi w serii przedstawień na początku czerwca 2012 roku. Jedynie Mariusz Kwiecień nie został przejednany. Dyrektor Ewa Michnik złożyła stosowną ofertę naszemu barytonowi do śpiewania partii tytułowej w produkcji opery Król Roger. W celu dopasowania terminu do kalendarze Kwietnia premierę przełożono o kilka miesięcy wcześniej. Nie pomogło, ostatecznie Mariusz Kwiecień we Wrocławiu nie zaśpiewał. 
                                                                                Wilfried Górny