Ukazał się trzeci album fotografii muzycznych Juliusza Multarzyńskiego. Po albumach Mój Verdi (wydanym w 100-ną rocznicę śmierci kompozytora, Warszawa 2001) i Dyrygenci - alfabet ekspresji (Katowice 2007), do księgarń trafili Pianiści. Studium rubato (Kraków 2010). Album ten został wydany pod patronatem Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina "w 200. rocznicę urodzin Fryderyka Chopina"; wydany przez wykazującą coraz większą aktywność edytorską krakowską Fundacją Pomocy Artystom Polskim "Czardasz".
We wstępie do albumu Pianiści... Bohdan Pociej zauważył m.in.: "Dzisiaj czołowa rola w artystycznym unaocznianiu muzyki przypada fotografii jako sztuce zdjęć. Ważniejsza może /.../ niż rola filmu, który /.../ rejestruje przepływ muzycznego czasu. Fotografia natomiast sięga głębiej: dotyka esencji trwania".
W albumie tym Juliusz Multarzyński zaprezentował ok. 170 całostronicowych fotogramów czarno-białych przedstawiających pianistów z całego świata, którzy występowali na polskich festiwalach i konkursach chopinowskich (m.in. Warszawa, Duszniki, Antonin).
Rzec by można, że fotogramy Multarzyńskiego są zdjęciami dźwiękowymi. Patrząc na twarz i ręce pianisty, zdaje się słyszeć kreowaną przez nich muzykę; a to liryczną frazę rozkołysaną rubatem, a to szybkie przebiegi etiud, a to śpiew melodyczny fortepianu dublowany "śpiewającymi", rozchylonymi ustami pianisty, a to ostre uderzenia w zawieszonych nad klawiaturą rozedrganych palcach, a to wybrzmiewanie ostatniego akordu przy podnoszeniu rąk pianisty...
Poprzez rejestrację obrazu emocji, owego zewnętrznego, pozadźwiękowego obrazu aktu kreowania muzyki - fotografie Multarzyńskiego pokazują też osobowość artysty (a przynajmniej niektóre rysy tej osobowości). Grający pianista myśli o muzyce. W tym czasie jego ciało poddaje się podświadomości i gra tego ciała mówi więcej o człowieku w chwili największego napięcia, niż wszystkie wystudiowane gesty przed i po utworze. Oko aparatu fotograficznego opowiada o pianistach grą ich podświadomości.

Tak jak w scenografii reformatorem teatru był ukierunkowany snop światła, tak w fotografice, od kiedy przeszła z prostej dokumentalistyki w krąg sztuki - gra światła uchwycona na zdjęciu, stała się jednym z głównych wyznaczników artyzmu fotogramu. I dobrze stało się, że Juliusz Multarzyński wybrał fotografię czarno-białą do prezentacji pianistów. Poprzez grę światła w cieniowaniu oraz wyrazisty kontrast czerni i bieli, dużo lepiej od kolorowej oddaje ona to, co leży u fundamentów każdej sztuki: konflikt. Multarzyński to czuje, rozumie i świadomie wykorzystuje w swoich fotogramach. Potrafi uchwycić ów niezdefiniowany, a jakże istotny wśród miniatur moment musical.
Wacław Panek
Juliusz Multarzyński Pianiści. Studium rubato, wstęp Bohdan Pociej, Kraków 2010, Fundacja Pomocy Artystom Polskim "Czardasz", ss. 206, album fotograficzny.
Album można kupić - tutaj