

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościLady Pank symfonicznie
Strona 3 z 5
Pomysł takiego urozmaicenia koncertu był ciekawy, choć może nieco przesadzony. Panasewicz przed każdym kolejnym utworem znikał na chwilę za kulisami, a zespół w większości biernie asystował muzykom orkiestry, co sprawiało, iż dynamika koncertu spadała. Szczególnie irytowało to w momentach, gdy zespół rozgrzał publiczność do czerwoności, cała Kongresowa zrywała się z miejsc i w euforii czekała na kolejny, tak samo "energetyczny" utwór (jak np. po wykonaniu piosenki "Tacy sami"), a zespół zamiast "iść za ciosem", oddawał cały plan orkiestrze, wycofując ze sceny wokalistę. Zaproponowane budowanie atmosfery lepiej sprawdziłoby się raz na kilka piosenek, niż przed każdym utworem.
Był to jednak jedyny istotny mankament koncertu. Zresztą, nie dla wszystkich było to wadą, zwłaszcza że motywy grane przez orkiestrę w przemyślany sposób nawiązywały do "kawałków" Lady Pank, jak np. temat z "Gwiezdnych Wojen" jako uzupełnienie do "Dobrej konstelacji" lub fragment "Cancana" zagrany przed utworem "Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą". Wypada też podkreślić, iż muzyczne przerywniki w wykonaniu orkiestry nie sprowadzały się tylko do uwertur wiernie odwzorowujących klasyczne tematy. Wiele fragmentów było specjalnie zaaranżowanych i misternie przeplecionych z charakterystycznymi tematami utworów Lady Pank. Orkiestracja i aranżacja utworów grupy nie ograniczała się więc, jak to często w tego typu projektach bywa, do swego rodzaju drugoplanowego, orkiestrowego akompaniamentu. Tu mieliśmy do czynienia z prawdziwym dialogiem zespołu z orkiestrą, w którym oba muzyczne światy wzajemnie się przenikały.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||