Przegląd nowości

Chór Orkiestry Paryskiej, czyli 50 lat fascynującej przygody muzycznej

Opublikowano: niedziela, 25, październik 2026 13:00

14 lipca 1974 roku na paryskim Placu Concorde Orkiestra Paryska wykonała w obecności sześćdziesięciu tysięcy słuchaczy IX Symfonię Beethovena. Żeby jednak to muzyczne wydarzenie pod batutą Daniela Barenboima mogło dojść do skutku, dyrygent sprowadził ze Szkocji powstały w 1965 roku Chór Festiwalu w Edynburgu, albowiem symfonicy Paryża nie dysponowali wówczas tak rozbudowanym zespołem chóralnym.

 

Chor Paryski 1

 

To właśnie w takich okolicznościach Michel Guy, ówczesny sekretarz stanu do spraw muzyki we francuskim Ministerstwie Kultury, wysunął pilną potrzebę utworzenia nad Sekwaną chóru symfonicznego i rozpoczął usilne starania o zrealizowanie tego coraz bardziej niezbędnego projektu. W owych działaniach wspierał go wspomniany Barenboim, który w roku 1975 objął stanowisko dyrektora muzycznego Orkiestry Paryskiej. Ową misję powierzono Brytyczyjkowi Arthurowi Oldhamowi, doświadczonemu założycielowi i szefowi przywołanego zespołu z Edynburga oraz Chóru Royal Concertgebouw w Amsterdamie, wybitnemu ekspertowi od spraw chóralistyki, prowadzącemu jednocześnie tego typu formacje działające przy Szkockiej Operze i London Orchestra. 


Warto przy okazji przypomnieć, iż chodzi tutaj o artystę niezwykle w międzynarodowym środowisku muzycznym cenionego, postać, która cieszyła się też szczególną sympatią publiczności za sprawą barwnej i nietuzinkowej osobowości. Otóż Arthur Oldham, urodzony w Londynie w 1926 roku i zmarły w podparyskim Villjuif w roku 2003, był jedynym uczniem Benjamina Brittena, z którym następnie utrzymywał przyjacielskie relacje. W trakcie swojej długiej kariery współpracował z najwybitniejszymi dyrygentami (Colin Davis, Herbert von Karajan, Pierre Boulez, Seiji Ozawa, Wolfgang Sawallisch, Carlo Maria Giulini, Sir Georg Solti...), brał też udział w licznych nagraniach.

 

Chor Paryski 2

 

Niezwykle ważnym nurtem jego działalności była aktywność kompozytorska, która zaowocowała operami, baletami (na przykład wystawiony w Londynie w 1946 roku Mr Punch) oraz utworami na orkiestrę i zespoły kameralne. Jego Psalms in the Time of War otworzyły w 1977 roku pierwszą edycję Festiwalu w Edynburgu, a Testament de Villon (to ostatnia kompozycja w dorobku Oldhama) uświetnił później w Sali Pleyela dwudziestą rocznicę powstania przywołanego Chóru Orkiestry Paryskiej.

 

Chor Paryski 3

 

Warto nadmienić, że kiedy w roku 1975 ogłoszono nabór do tego zespołu, zgłosiło się aż 1600 kandydatów, a wybrani szczęśliwcy reprezentowali osiemnaście narodowości. Pierwsza próba odbyła się w styczniu 1976 roku, a podczas inauguracyjnych koncertów zabrzmiały Te Deum i Béatrice et Bénédicte Hectora Berlioza, IX Symfonia Beethovena, Gurrelieder Arnolda Schönberga i Le Roi David Honnegera. Ich wybór świadczył o ambicjach artystycznych nowego zespołu, ale również o możliwościach wykonawczych śpiewających w nim pasjonatów. Te ekscytujące i bogate doświadczenia znalazły swoje odbicie we wspomnieniach Arthura Oldhama zebranych w formie książkowej pod tytułem Living with voices (Życie z głosami) oddanej w ręce czytelników w 2000 roku przez angielskie wydawnictwo Thames Publishing. 


Od tamtej pory Chór Orkiestry Paryskiej, cieszący się niezmiennie dużym uznaniem publiczności i współpracujących z nim artystów, występował podczas setek koncertów we Francji, ale także poza jej granicami w ramach licznych prestiżowych tournées (USA, Izrael, Niemcy, Wielka Brytania, Japonia, Belgia, Indie, Dania, Włochy czy Liban).

 

Chor Paryski 6

 

Oprócz regularnych występów ze swoją rodzimą Orkiestrą Paryską pojawiał się także na innych scenach na zaproszenie takich formacji symfonicznych jak Filharmonicy Berlińscy, Bostońska Orkiestra Symfoniczna, Orkiestra Filharmoniczna Izraela, Orkiestra Filharmoniczna Monte Carlo, Orkiestra Narodowa Lyonu, Orkiestra Narodowa Lille, Orkiestra RAI z Turynu czy Młodzieżowa Orkiestra Unii Europejskiej. Ponadto gościł na słynnych festiwalach, jak Chorégies d’Orange, Saint Denis, La Côte-Saint-André, Montreux, Concerts d’été du Palais Princier, Fêtes de Fourvière, Château de Sully,  Abbaye de l’Epau, Arènes de Nîmes, La Chaise Dieu etc.  


Inną trudną do przecenia sferą działalności chóru było, i jest nadal, uczestnictwo w sesjach nagraniowych dla prestiżowych firm fonograficznych. Tutaj przywołać należy wciąż jeszcze stanowiące punkt odniesienia pozycje, jak utrwalony pod batutą Barenboima dla Deutsche Grammophon quasi komplet dzieł chóralnych Hectora Berlioza (Te Deum, Requiem, Roméo et Juliette, La Damnation de Faust, Béatrice et Bénédict), dzieł Saint-Saënsa (Samson et Dalila), Debussy’ego (Nocturnes, La Demoiselle élu, Invocation au printemps) – dla firmy EMI.

 

Chor Paryski 5

 

Warto też sięgnąć po nagraną przez Erato Symfonię Psalmów Strawińskiego, operę Cavalleria Rusticana Mascagniego (DDG, Siemion Byczkow) czy kantatę Aleksander Nevski Prokofiewa (Philips, Byczkow). Imponująca jest lista prowadzących chór - podczas koncertów w Paryżu i na całym świecie - dyrygentów, wśród których wystarczy chociażby wymienić Claudio Abbado, Léonarda Bernsteina, Colina Davisa, Carlo Maria Giuliniego, Georga Soltiego czy Herberta von Karajana. 


Równie duże wrażenie wywierają nazwiska występujących z zespołem solistów, na przykład Jessye Norman, José van Dam, Luciano Pavarotti, Kurt Moll, Placido Domingo, Waltraud Meier, Christa Ludwig, Mirella Freni, Martina Arroyo, Frederica von Stade, Stuart Borrows, Dietrich Fischer-Dieskau, Eric Tappy, Christine Eda-Pierre, Cheryl Studer, Margaret Price, Robert Tear, Karl Ridderbusch, Ferrucio Furlanetto, Ruggero Raimondi, Matti Salminen, Nadine Denise, Kathleen Battle, Simon Estes, Barbara Hendricks, Nicolaï Gedda, René Pape, Brigitte Fassbaender, Cecilia Bartoli czy Julia Varady. Należy jeszcze zwrócić uwagę na rozległy i wyjątkowo zróżnicowany repertuar chóru oraz udział niektórych jego członków w spektaklach operowych, podczas których mieli oni okazję rozwijać swoje talenty w zakresie gry scenicznej pod okiem wybitnych reżyserów. Przez wiele lat miałem ogromną przyjemność i zaszczyt uczestniczyć w tej wspaniałej przygodzie artystycznej, a wiele z przytoczonych wyżej wydarzeń i doświadczeń stało się także i moim udziałem. 

 

Chor Paryski 9

 

Nie sposób opisać rozmaitości fantastycznych wspomnień, z których niektóre szczególnie zapisały się w mojej pamięci. Należą do nich na przykład koncerty w Tel Awiwie w Audytorium Manna, między innymi ze Stworzeniem świata Haydna pod batutą Zubina Mehty i z udziałem Barbary Hendricks, Chrisa Merritta i José van Dama czy występy w nowojorskim Lincoln Center oraz Carnegie Hall, w których wykonywaliśmy pod dyrekcją Barenboima Missa Solemnis Beethovena i La Damnation de Faust Berlioza. Wzruszające było podczas tournée w Indiach spotkanie na stadionie w Kalkucie z publicznością miejskich biedaków, z których niektórzy rozpalali przy dźwiękach Glorii Vivaldiego małe ogniska służące do przygotowania niewyobrażalnie skromnego posiłku. Wciąż niezwykle żywe pozostają wspomnienia koncertów w Japonii, Edynburgu, Berlinie czy paryskie wykonania Niemieckiego requiem pod dyrekcją legendarnego Ericha Leinsdorfa (byłego asystenta Bruno Waltera i Arturo Toscaniniego), Symfonii n°13 „Babi Jar” Szostakowicza pod Barenboimem i z Johnem Tomlinsonem w partii solowej czy Wielkiej mszy h-moll Bacha prowadzonej przez Carlo Maria Giuliniego już u schyłku jego życia (Barbara Bonney, Jard van Nes, Keith Lewis i Rodnay Golfry). Niewyczerpana jest lista moich muzycznych przygód z paryskim zespołem, zatem wspomnę jeszcze tylko o uczestnictwie w realizacjach operowych w paryskim Théâtre des Champs-Elysées: Czarodziejskiego fletu Mozarta w reżyserii słynnego Jean-Pierre’a Ponnelle’a i pod dyrekcją Daniela Barenboima i Lawrence’a Fostera (1987) oraz Zmierzchu bogów Wagnera w reżyserii Daniela Mesguicha i pod batutą Berislava Klobučara (1988). Po śmierci Arthura Oldhama nastąpił okres przejściowy, podczas którego chór prowadzili Didier Bouture i Geoffroy Jourdain, pod artystycznym patronatem dyrygentki Laurence Equilbey, aż do momentu, kiedy na czele zespołu stanął wybitny mistrz chóralistyki Lionel Sow. 


Przemodelował on funkcjonowanie zespołu w celu wdrożenia programów pedagogicznych, tworząc w ramach jego struktury przeznaczoną dla studentów Akademię, chór dziecięcy i młodzieżowy  oraz chór kameralny. Następnie, po objęciu dyrekcji Orkiestry Paryskiej przez Klausa Mäkelä, chór działał przez rok pod opieką Ingrid Rose i Marca Korovitcha, a od 2023 roku na jego czele stoi Richard Wilberforce, dyrygent, śpiewak (przez dziesięć lat związany z Monteverdi Choir Johna Eliota Gardinera) oraz - podobnie jak Arthur Oldham - kompozytor.

 

Chor Paryski 8

 

I tak oto pięćdziesiątą już rocznicę powstania Chóru Orkiestry Paryskiej uświetniły teraz w Filharmonii Paryskiej dwa wieczory, podczas których pod batutą Klausa Mäkelä zabrzmiało jedno z najważniejszych dzieł francuskiego romantyzmu: Roméo et Juliette Hectora Berlioza, określone przez samego kompozytora jako symfonia dramatyczna.

 

Chor Paryski 7

 

Ta przeznaczona na dwa chóry mieszane i trzech solistów pozycja, w której oparte na szekspirowskim oryginale wątki są przede wszystkim eksponowane w warstwie orkiestrowej, stawia wykonawcom nie lada wyzwanie, któremu wszyscy biorący udział w tym wykonaniu artyści bez zarzutu sprostali. Pod dyrekcją fińskiego kapelmistrza, fascynująco budującego dramaturgię całej realizacji, paryscy symfonicy zachwycali w każdej z sześciu części tej rozbudowanej kompozycji zarówno spójnością brzmienia fragmentów tutti, jak i wrażliwą interpretacją licznych odcinków solowych (piękne interwencje klarnetu Philippe’a Berroda). 


Melancholią ustępującą miejsca tanecznemu charakterowi ujmowała część druga, zmysłowością czarowała Scena miłosna, zaś subtelności lekkiej i zdradzającej wirtuozowskie cechy orkiestracji Berlioza zostały atrakcyjnie uwydatnione w części czwartej (Scherzo de la Reine Mab). Wręcz zjawiskowo brzmiał świętujący swoje urodziny chór, w kameralnym składzie w części pierwszej czy podczas interwencji za kulisami, w scenie opuszczania balu przez Capuletich. 

 

Chor Paryski 10

 

Świetnym pomyslem okazało się nadanie swoistej teatralizacji przemieszczaniu się pełnego składu chóru w trakcie finałowego fragmentu Jetez des fleurs. Otóż po powolnym schodzeniu śpiewających chórzystów z górnego poziomu widowni zajęli oni miejsca za orkiestrą podzieleni na dwie odrębne grupy, aby następnie się do siebie symbolicznie zbliżyć na znak przełamania wrogości pomiędzy rodami Montekich i Kapuletów. Nie zawiedli także soliści z uwodzącą ciepłym i finezyjnie prowadzonym mezzosopranem Marianne Crebassa w partii Julii na czele.

 

Chor Paryski 11

 

Postać Merkucjo, najwierniejszego przyjaciela Romea, celnie różnicowanymi środkami wokalnymi portretował tenor Julien Henric. Jako ojciec Laurenty wystąpił ceniony bas Jean Teitgen, któremu jednak chwilowa niedyspozycja nie pozwoliła na pełne pokazanie miary swego talentu. Urodzinowy koncert spotkał się z gorącym przyjęciem słuchaczy, którzy szczególnie gromkimi owacjami uhonorowali obchodzących swoje święto chórzystów.

                                                                                   Leszek Bernat