W mokotowskim Kościele św. Michała Archanioła zainaugurowano 1. Międzynarodowe Koncerty muzyki organowej i kameralnej im. Romualda Twardowskiego. To rodzaj niedzielnego festiwalu składającego się czterech koncertów, z organami w roli głównej, co ma przypomnieć, że ten wybitny polski kompozytor był także twórcą ogromnej ilości muzyki sakralnej, a sam był we wczesnych latach powojennych organistą w wileńskich kościołach. Romuald Twardowski, zmarły przed dwoma laty w wieku 93 lat, był także profesorem kompozycji i instrumentacji w warszawskiej Akademii Muzycznej, a także aktywnym działaczem muzycznym, m.in. prezesem Fundacji „Muzyka Cerkiewna”. Festiwal jemu poświęcony powstał z inicjatywy małżonki kompozytora, p. Alicji Twardowskiej, kierującej także wydawnictwem Pani Twardowska, zaś wsparły to wydarzenie władze dzielnicy Mokotów i Fundacja Musica Viva. Na program koncertów składały się zarówno utwory organowe zaliczane do klasyki tego instrumentu, a także kompozycje kameralne i wokalne, wśród nich także utwory patrona imprezy.

Koncert 6 września wypełniła jednak wyłącznie muzyka organowa w wykonaniu uzdolnionej młodej wykonawczyni przybyłej z Belgii Carilyne van Machelen. W jej wykonaniu usłyszeliśmy należące do żelaznego repertuaru organowego kompozycje Nicolausa Bruhnsa i Jana Sebastiana Bacha. Koncert zawierał też utwór polski, Elegię Mieczysława Surzyńskiego a także XX-wieczną kompozycję twórcy belgijskiego Camille Jacquemina. W barokowych fantazjach chorałowych Bruhnsa i Bacha, oraz bachowskiej kompozycji Preludium i Fuga G-dur artystka wykazała się dobrym opanowaniem trudnego instrumentu, zarówno przy wyborze odpowiednich rejestrów, jak też bezbłędnie prowadzonej gry pedałowej. Odmienne środki zostały zastosowane w postromantycznej Elegii Surzyńskiego, gdzie uwaga została skierowana na łagodną melodię. Jeszcze większym wyzwaniem była Symfonia na Wielkie Organy h-moll Jacquemina, która składała się z trzech części Wiara, Nadzieja i Miłość bliźniego. Utwór ten zbliżony stylistycznie do neoklasycznych kompozycji francuskiej Grupy Sześciu, można usytuować w połowie drogi między utworami innego Belga Cezara Francka a modernistycznymi dziełami Oliviera Messiaena. Artystka w zróżnicowany sposób podeszła do wykonania owych trzech części zaczynając segment Wiara bardzo mocnymi frazami, w części zatytułowanej Nadzieja pojawił się jakby motyw sugerujący niepewność i zapytanie, natomiast tam, gdzie muzyce nadano tytuł Miłość bliźniego czy też Dobroczynność znów pojawiły się mocne akordy, i taka też była zamykająca cykl koda. Koncert prowadziła i poszczególne utwory zapowiadała Alicja Twardowska.
Joanna Tumiłowicz