Przegląd nowości

W królestwie klawesynu czyli u prof. Stefańskiej

Opublikowano: poniedziałek, 28, wrzesień 2026 21:29

Raz po raz mają miejsce inauguracje sezonów. Tych instytucjonalnych, jak i prywatnych salonów. Dziś przyszła kolej na ten muzyczny w mieszkaniu prof. Elżbiety Stefańskiej, wcześniej należącym do Jej Rodziców: Haliny Czerny i Ludwika Stefańskich. Jak przystało na dom klawesynistek, do których należy również Mariko Shioya, pierwsze niedzielne popołudnie należało do tego instrumentu.

 

Władysław Kłosiewicz 1

 

Gospodyni domu oraz gość Władysław Kłosiewicz pokrótce przedstawili dzieje jego rewitalizacji poprzez produkcję unowocześnionych egzemplarzy przez firmę Pleyela, a następnie powrót do tych oryginalnych z epoki i odtwarzanych na ich podstawie kopii. Wspomniany artysta dał następnie recital utworów Louisa Couperina, kompozytora z czasów „złotego wieku“ klawesynu, a więc siedemnastego stulecia.


Złożyły się nań preludia, chaconny oraz suita zestawiona z jego poszczególnych tańców. W niemenzuralnych preludiach kompozytor stosuje zapis nutami pozbawionymi wartości, które nadaje im dopiero wykonawca, decydując tym samym o rytmie, będącym rezultatem improwizacji. Okazało się, że nie potrzeba „pancernego klawesynu“ jak nazywano instrument zaprojektowany przez Wandę Landowską, by z kompozycji Louisa Couperina wydobyć ukrytą w nich potęgę brzmienia.

 

Władysław Kłosiewicz 2

 

Spod palców Władysława Kłosiewicza dobywało się ponadto bogactwo odcieni kolorystycznych, pod względem których klawesyn góruje nad swym zwycięskim na przeciąg ponad stulecia rywalem i następcą. W jego obronie stawał Voltaire, utrzymując, że fortepian to „instrument dla garkotłuków“. Dziś w muzyce jest miejsce dla obydwu, na co wskazywać będzie Schumannowskie popołudnie za miesiąc.

                                                               Lesław Czapliński