W konkatedrze św. Jana Apostoła w Kwidzynie na Pomorzu przez pierwsze cztery wieczory września br. rozbrzmiewała muzyka. Odbył się tutaj II Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej DOROTHEA. Nazwa festiwalu wzięła się od najsławniejszej mieszkanki Kwidzyna - św. Doroty, urodzonej w 1347 roku w niedalekich Mątowach Wielkich i zmarłej w Kwidzynie w 1394 roku. Ostatnie czternaście miesięcy życia ta mistyczka i stygmatyczka spędziła zamurowana w pomieszczeniu zwanym rekluzorium, jako pustelnica.
Jak wiadomo, Dorota z Mątów stała się wzorem Aldony zamurowanej w wieży malborskiego zamku, opisanej przez Adama Mickiewicza w powieści poetyckiej Konrad Wallenrod. Festiwal DOROTHEA należy do trzech cykli muzycznych organizowanych w Kwidzynie. Już od dziewięciu lat funkcjonuje Kwidzyńska Wiosna Muzyczna, a od sześciu, Kwidzyńskie Zaduszki Jazzowe. Organizatorem koncertów jest „Phasma-Music” wspomagana przez Kwidzyńskie Centrum Kultury.
„Phasma-Music” to polska fundacja oraz międzynarodowa organizacja non-profit założona w 2016 roku. Zajmuje się promowaniem, wspieraniem i popularyzacją muzyki klasycznej oraz współczesnej. Jej założycielką jest flecistka Iwona Glinka, rodowita kwidzynianka, która od 1995 roku mieszka w Grecji. Wyszła za mąż za greckiego kompozytora Michaila Travlosa. Jako solistka, kameralistka oraz muzyk orkiestrowy (pierwsza flecistka w Ateńskiej Orkiestrze Symfonicznej) występowała w wielu krajach europejskich oraz USA i Kanadzie.
Jest propagatorką muzyki współczesnej. Dokonała bardzo wielu prawykonań utworów na flet - solowych, kameralnych, koncertów oraz dzieł z elektroniką. W jej dorobku znajduje się imponująca liczba około 500 dzieł skomponowanych specjalnie dla niej przez kompozytorów z Polski, Grecji, Niemiec, Anglii, Belgii, USA, Kanady, Australii. Jest laureatką licznych nagród, w tym czterech Złotych Medali - Awards of Excellence - Global Music Awards (2024, 2019, 2018, 2017). Zajmuje się również pedagogiką muzyczną w Konserwatoriach w Atenach i Patrze. Doprawdy, są to imponujące osiągnięcia.
Flecistka wystąpiła podczas koncertu w Kwidzynie z gdańską organistką Katarzyną Elżbietą Olszewską, rodowitą Kartuzianką, związaną od 1992 roku z Katedrą w Oliwie i jej słynnymi organami. W 2005 roku nagrała ona wraz z gdańskimi muzykami płytę CD zatytułowaną „Wielkie Organy Archikatedry w Gdańsku Oliwie”. Od 2007 roku jest dyrektorem artystycznym Kartuskiego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej. W 2022 roku z wokalistami oraz Chórem Cartusia nagrała na CD Ave Maria w Raju Maryi. W swoim repertuarze posiada utwory kompozytorów od wczesnego baroku po muzykę współczesną.

Na program festiwalowego koncertu w środę 2 września br. złożyły się utwory na flet solo wykonane przez Iwonę Glinkę. Artystka zgodnie ze swoim upodobaniem wybrała trzy współczesne miniatury kompozytorów polskich: Eugeniusza Głowskiego – Fantaisia na flet solo, dedykowana właśnie jej, Pawła Łukaszewskiego - Mémoire I skomponowane w 2025 roku oraz Jacka Rogali - La Danza del Brujo na flet altowy solo z 2022 roku. Flecistka zagrała je stojąc przed prezbiterium i wykorzystując przy tym mikrofon oraz nagłośnienie.
Dźwięk jej fletu zabrzmiał bardzo pięknie w świątyni, której akustyka odznacza się długim pogłosem. Ale ten pogłos jakby dodatkowo wzmacniał dźwięk instrumentu. Co więcej, wybrane utwory współczesne, wymagające od wykonawczyni wielkiej wirtuozerii, zabrzmiały dla mojego ucha jakoś swojsko i przyjemnie. W kolejnej części koncertu organistka Katarzyna Elżbieta Olszewska z wielką biegłością i wprawą zagrała na organach utwory: J. S. Bacha - Toccatę i fugę dorycką BWV 538, Marii Teresy Pinottini – Sonatę per Organo pieno, Louisa Jamesa Alfreda Lefébure-Wély’a - Andante i Sortie z Meditaciones religiosas op. 122 oraz monumentalną Toccatę op. 29 Josepha Callaertsa. Organizatorzy postarali się o to, aby postać organistki mogli zobaczyć na ekranie ustawionym przed prezbiterium melomani siedzący w kościelnych ławkach tyłem do organów.
Moim zdaniem, to bardzo ułatwia odbiór muzyki organowej, albowiem słuchacze lubią widzieć wykonawcę. Przy okazji trzeba zauważyć, że kwidzyńskie organy, sięgające swoją historią 1864 roku, postawione wtedy przez Wilhelma Sauera z Frankfurtu nad Odrą, „nie są w najlepszym stanie”. Tak to określił jeden z organizatorów koncertu dziękując wykonawczyniom po jego zakończeniu. Ich remont trwa od kilkunastu lat, a droga do przywrócenia instrumentu do właściwej formy wydaje się jeszcze daleka z uwagi na potrzebę zebrania dużych środków finansowych. W ostatniej części wieczoru obie artystki zagrały w duecie dwie hitowe miniatury: słynną Pawanę Gabriela Faure’a oraz jeszcze bardziej znany - Menuet Luigi Boccheriniego w aranżacji na ten skład dokonanej przez Michaila Travlosa. Trzy lata temu słuchałem napisanej przez tego kompozytora specjalnie dla miasta żony Kwidzyńskiej suity na orkiestrę smyczkową. Ten siedmioczęściowy utwór wykonała wtedy Elbląska Orkiestra Kameralna, którą dyrygował Paweł Kotla. Została ona zagrana w auli słynnego, przedwojennego Gimnazjum Polskiego (obecnie działa tam I Liceum Ogólnokształcące). Koncert na festiwalu DOROTHEA miał prostą strukturę. Po solowym występie flecistki, co zajęło nie więcej niż 10 minut, dłużej zagrały organy (ponad 30 minut), a potem obie panie wystąpiły w duecie (około 10 minut). Zauważyć trzeba, że Iwona Glinka wystąpiła podczas koncertu w potrójnej roli: konferansjerki, solistki i członkini duetu. We wszystkich, z dużym powodzeniem.
Wacław Bielecki