Przegląd nowości

Archiwum operowe lwowskiego krytyka Jakuba Bylczyńskiego (1)

Opublikowano: środa, 23, wrzesień 2026 07:00

Sylwetka Jakuba Bylczyńskiego

 

Jakub Bylczynski 1 

 

Jakub Aleksander Bylczyński przyszedł na świat we Lwowie w rodzinie urzędniczej w roku 1881. Nie ukończył Wydziału Prawa Uniwersytetu Lwowskiego, by pójść w ślady ojca – radcy Namiestnictwa, jak również dziadka, stryjów i wujów. Był miłośnikiem muzyki, teatru, literatury i najprawdopodobniej z tego powodu został nauczycielem gimnazjalnym. Studiował na Wydziale Filozoficznym (filozofię, romanistykę, literaturę, geografię) i historię muzyki. W 1902 rozpoczął, jako lwowski korespondent „Echa Muzycznego, Teatralnego i Artystycznego”, publikować na łamach prasy recenzje krytycznomuzyczne (operowe). Warszawskie „Echo” Aleksandra Rajchmana było w tamtym czasie cenionym, opiniotwórczym pismem artystycznym, a status lwowskiego korespondenta stanowił przepustkę na muzyczne sceny miasta.


W latach następnych współpracował jeszcze Bylczyński m.in. z lwowskimi redakcjami „Przeglądu Muzycznego, Teatralnego i Artystycznego”, „Dziennika Lwowskiego”, „Dziennika Polskiego”, „Słowa Polskiego”, a także warszawskim „Słowem” i „Gazetą Handlową”. W większości tych pism publikował w tym samym czasie jego teść, urzędnik lwowskiego magistratu, kustosz Muzeum Łozińskich, i wcześniejszy aktor – Edward Webersfeld. Bylczyński działał też w chórze „Lutnia Macierz”.

 

Jakub Bylczynski 2

 

Zawodowo pracował zawsze w szkolnictwie. W okresie lwowskim jako nauczyciel w Wyższej Szkole Realnej im. Henryka Jordana i w Gimnazjum im. Zygmunta Krasińskiego we Lwowie. W roku 1908 otrzymał w związku z działalnością pedagogiczną pamiątkowy medal dla urzędników cywilnych w Galicji. Lwowski okres jego aktywności operowej przerywa wybuch wielkiej wojny narodów. W tym czasie wielu lwowskich artystów opuszcza miasto. Część pedagogów i muzykologów wyjeżdża wraz z konserwatorium muzycznym do Wiednia. Bylczyński jednak zostaje i z końcem 1915 roku jako obywatel austriacki trafia do więzienia. W latach 1916-1918 przebywał w Rostowie nad Donem, gdzie był założycielem i dyrektorem polskiego progimnazjum dla polskich dzieci.


Został też członkiem Polskiej Macierzy Szkolnej w Rostowie. W grudniu 1917 roku w Rostowie wybuchło powstanie bolszewickie. Na miasto uderzył jednak pułk kozaków Aleksieja Kaledina, który zmusił Gwardię Czerwoną do ucieczki. Generałowie Ławr Korniłow i Michaił Aleksiejew powołali pod broń rostowską ludność cywilną, tworząc z niej Armię Ochotniczą do obrony miasta. W tej atmosferze strachu przed bolszewikami żyją rostowscy Polacy.

 

Jakub Bylczynski 3

 

Z końcem lutego 1918 roku ostatecznie biali opuszczają Rostów. Wiosną bolszewicy proklamują Dońską Republikę Radziecką, ale już w maju do miasta wkracza armia niemiecka. Pod pruskim butem powstaje nowy twór – Republika Dońska. Kozacy dońscy zacieśniają sojusz z armią białych. Mniej więcej w tym czasie Jakub opuszcza miasto i jedzie dalej na wschód – do Saratowa. Kolejne miesiące zaznaczają się bolszewickimi mordami i terrorem. Don spływa krwią. Następne dwa lata (1918-1920) mijają Bylczyńskiemu na zesłaniu w Saratowie, gdzie również współtworzył życie kulturalno-oświatowe działając w organizacjach polskich (Dom Polski „Promień”, Koło Polskie „Klub Ogniwo", Polska Macierz Szkolna). 


Tam poznaje córkę zesłańca, nauczycielką i działaczkę polonijną Zofię Łytkowską. W roku 1920 w Saratowie przychodzi na świat jego drugi syn. W ramach działalności Polskiego Towarzystwa Pomocy Ofiarom Wojny Bylczyński organizował odczyty, wykłady, spotkania literackie itd. (m.in. dla Polaków uciekających z Osetii, Władykaukazu, Jekaterynburga, i innych miast Rosji). Publikował też teksty patriotyczne w wydawnictwach Macierzy Szkolnej. Wraz z żoną organizował wsparcie dla rodaków w ramach Polskiego Białego Krzyża. Dopiero w 1921 pojawia się możliwość opuszczenia bolszewickiej Rosji. Zofia z matką (Jadwigą Łytkowską) i Jakub z rocznym dzieckiem wyjeżdżają do Warszawy. Po przyjeździe do stolicy nowej Polski Bylczyński wraca do zawodu nauczyciela w Gimnazium Państwowym im. Władysława IV. W tym czasie odnawia kontakty operowe i pisze. Jednak w roku 1925 otrzymuje propozycję posady dyrektora w prestiżowym Gimnazjum Państwowym im. Adama Mickiewicza w Nowogródku. Nowogródek przeżywa kulturalny rozkwit, co związane jest z jego nową rolą miasta wojewódzkiego. W Nowogródku i Grodnie Bylczyński działa społecznie i kulturalnie.

 

Jakub Bylczynski 4

 

Tam też w roku 1928 debiutuje w „Krakowiakach i Góralach” Bogusławskiego jego ośmioletni wówczas syn Janusz. W roku 1931 Bylczyńscy przenoszą się po raz kolejny, tym razem już na stałe – do Tomaszowa Mazowieckiego. Tam Jakub uczył w Prywatnym Gimnazjum Kupców Stowarzyszenia Szkolnego (obecnie I Liceum Ogólnokształcące). Udzielał się także w towarzystwach śpiewaczych. W Tomaszowie prowadził wykłady historyczne (w latach 1931-1938) na Katolickim Uniwersytecie Społecznym (powołanym przez komitet pod patronatem ks. dziekana Stanisława Suchańskiego i dra Michała Biernackiego), a także w prezydenckim Pałacu Myśliwskim w Spale organizowane przez tomaszowską Akcję Katolicką. Zofia i Jakub mieszkali w niedużym mieszkaniu w piętrowej kamienicy przy ulicy Piłsudskiego. Sąsiadami ich była rodzina Buchalskich. Michalina i Eugeniusz byli rodzicami Jerzego Buchalskiego (1925-1998) ps. „Korbacz”, porucznika AK, który w latach 1945-1946 działał w ruchu samoobrony AK-WIN-KWP. W wolnej Polsce Jerzy został m.in. odznaczony krzyżem Virtuti Militari. Był wieloletnim prezesem tomaszowskiego ŻAK, inicjatorem wraz z ks. Ryszardem Salskim Kaplicy Pamięci Narodowej w Tomaszowie. Dziś w tej kaplicy znajduje się pamiątkowa tablica poświęcona Buchalskiemu, ufundowana przez kolegów z Konspiracyjnego Wojska Polskiego, Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego i Związku Sybiraków. Wielu uczniów licealnych Jakuba sprzed wojny działało w tomaszowskiej konspiracji. Niektórych z nich Jakub uczył także w domu w czasie okupacji. Ci konspiracyjni maturzyści przyjaźnili się często z synem Bylczyńskich – Januszem, także przecież tomaszowskim maturzystą i uczestnikiem kampanii wrześniowej. Nie wiemy czy Janusz został zaprzysiężony w konspiracyjnej tomaszowskiej samoobronie AK.


Maturzystami Bylczyńskiego byli na pewno poza Buchalskim podchorążowie AK i NSZ, równolatkowie z Januszem i jego koledzy ze szkolnej ławy: sierż. Wacław Szewczyk „Odrowąż” (1920-1946) i sierż. Marian Kubiak „Wicherek”, „Babinicz” (ujęty podczas jednej z akcji i skazany w Łodzi na 15 lat więzienia). Jakub Bylczyński wykazywał się dużą odwagą cywilną w czasie prowadzenia tajnych kompletów. W uznaniu jego wkładu dla miasta i szkoły, poświęcono m.in. jego osobie Izbę Pamięci w Liceum, a uczniowie szkoły posadzili jemu Dąb Pamięci.

 

Jakub Bylczynski 5

 

Zmarł w roku 1954 do ostatnich dni życia czynny zawodowo. Jakub Bylczyński pozostawił po sobie cenne archiwalia teatralno-muzyczne. Obejmują one kilka setek fotografii, programów teatralnych i operowych, folderów, wycinków prasowych, biletów wizytowych, nut, librett operowych, książek i czasopism muzycznych z lat 1900-1950. Wiele z nich pokrytych jest odręcznymi notatkami Bylczyńskiego, świadczącymi albo o jego obecności na spektaklu, albo o udziale jako prelegent czy późniejszy recenzent. Archiwalia Bylczyńskiego pozwalają nam dziś nie tylko odtworzyć lwowskie, warszawskie czy nowogródzkie lata krytyka operowego, ale są świadectwem epoki, w której żył i tworzył.         

                                                                    Maciej Dęboróg-Bylczyński