

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościAngelotti we fraku, czyli „Tosca” koncertowo
Strona 3 z 3
Może najmniej percepcyjnie udane były animacje do początków aktu pierwszego, kiedy akcja opery się rozkręca. Rosnące pomarańczowe słupki, jakby wykresy dynamiki procesów ekonomicznych, gdy „powinniśmy” oglądać obraz namalowany przez Cavaradossiego, może nawet przeszkadzały w odbiorze muzyki. Potem jednak pojawiły się symboliczne ale całkiem konkretne rysunki architektoniczne budowli rzymskich występujących w trzech aktach dzieła - bazyliki Sant'Andrea della Valle, Palazzo Farnese oraz Zamku Świętego Anioła. Siatki niby ze stołu kreślarza ożywały, ulegały obrotom, deformacjom, rozpadowi na fragmenty, i to było zdecydowanie twórcze. Podobnie działały na publiczność rzucane na ekran napisy, tłumaczenia libretta wraz z rozbudowanymi didaskaliami, wyjaśnianiem, co dana postać robi w tym momencie, co się z nią dzieje, co przeżywa. Za opracowanie napisów odpowiadał Bartłomiej Majchrzak. Reszty teatralnej magii dokonali soliści swoją grą, postawą, gestem, i dwoma niezbędnymi rekwizytami, wachlarzem pozostawionym w kaplicy przez siostrę poszukiwanego zbiega, oraz nożem, narzędziem zbrodni w rękach Toski.
Była jeszcze teczka z papierem, na którym baron Scarpia mógł napisać przepustkę dla Toski, a Cavaradossi skreślił list do ukochanej. Pozostałe rekwizyty, np. klucze do kaplicy czy koszyk z jedzeniem były czysto umowne. Prawdziwy dramat niosła jednak sama muzyka i główni protagoniści, którzy zachowywali się jak na prawdziwej scenie. Sonya Yoncheva zaprezentowała trzy atrakcyjne kreacje, po jednej na każdy akt opery – czerwona, biała, biała. Jonathan Tetelman wystąpił w skromnym garniturze, ale posiłkował się marynarką, którą w zależności od sytuacji zdejmował i zakładał. Baron grany przez Georga Gagnidze występował w dopasowanym do tuszy paradnym surducie, w którym musiał zademonstrować swoją śmierć na krześle. Ironicznych komentarzy doczekał się jedynie Cesare Angelotti, zbiegły z więzienia arystokrata – Mateusz Hoedt, który w nienagannie świeżym fraku pojawił się w kościele prosząc o pomoc, a poźniej miał się ponoć przebrać w kobiecy strój. Pozostali pomocnicy Scarpii oraz poczciwy Zakrystian - Grzegorz Palutis, nie wzbudzali już takich emocji. I jeszcze jeden epizod wart uwiecznienia - Cavaradossi czyli Jonathan Tetelman wykonał podczas owacji kończącej operę znamienny gest, taki sam, jaki zademonstrował występując w roli Cavaradossiego w krakowskim wykonaniu opery na dziedzińcu Zamku Wawelskiego – dotknął palcami desek sceny i ucałował je. Co oznacza, że chce on do nas znów przyjechać. Zapraszamy. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||