Przegląd nowości

Do utraty tchu

Opublikowano: sobota, 11, lipiec 2026 09:18

W balecie Igora Strawińskiego Święto wiosny ofiara za pomyślność odradzającej się o tej porze roku wegetacji polega na tym, że Młoda pogrąża się w tanecznymi transie, dopóki nie padnie z wyczerpania. W o cztery lata wcześniejszej Elektrze, operze Richarda Straussa, tytułowa bohaterka, z radości, że ojciec został pomszczony przez brata, zaczyna wirować w zapamiętaniu prowadzącym do śmierci.

 

Sweat 1

 

Tytuł nie odwołującego się do żadnej fabularnej anegdoty widowiska Sweat (premiera 1 lipca na Scenie Pod Kopułą Teatru Groteska w Krakowie) można opisowo przetłumaczyć jako Do ostatniej kropli potu, choć w operze pekińskiej cingcü miarą kunsztu wykonawczego jest wlaśnie brak „pocenia się pod pachami“ mimo śpiewu, tańca i wykonywania najbardziej skomplikowanych ewolucji akrobatycznej natury.

 

Sweat 2

 

Omawiane przedsięwzięcie Fundacji Crush on Trash to teatr ekspresji ciała pozostającego w nieustannym ruchu. I to narastającym. Uczestniczy w nim sześcioro artystów o zróżnicowanym wykształceniu: trzech chłopaków i trzy dziewczyny, a więc panuje rzadki w tej dziedzinie parytet. Wykonują oni płynne ruchy ósemkowe wokół osi ciała. Stopniowo się one wzmagają i stają  coraz bardziej frenetyczne. Występujący pozbywają się nadmiaru garderoby jak na przykład marynarka czy krawat. Energiczne ruchy głowami dwojga z nich: Joanny Kozubal i Piotra Stanka wprawiają w falowanie długie włosy zakreślające w powietrzu malownicze kształty.


W pewnym momencie ruch zamiera, mogąc wprowadzać w błąd, że akcja dobiegła końca. Zwłaszcza że milknie również oprawa muzyczna. Michał Przybyła zaczyna jednak wykonywać ćwiczenia ze skakanką. Gdy w ciszy nadal trwają jakieś działania, mam zawsze nieodparte wrażenie, iż świat wypadł ze swoich kolein.

 

Sweat 3

 

W krótszej, lecz bardziej dynamicznej części drugiej powraca szybszy i bardziej spazmatyczny ruch, któremu towarzyszy muzyka o bardziej wyrazistych rytmach. O ile oświetlenie w pierwszej części posiada czysto funkcjonalny charakter wydobywania postaci z mroku, o tyle w drugiej natomiast staje się pełnoprawnym czynnikiem kształtującym sceniczne działanie i jego wyraz, przybierając purpurowe zabarwienie i rytmicznie rozbłyskując.

 

Sweat 4

 

Oprawę muzyczną stanowi elektroniczna kompozycja Michała Lazara, która poprzez powtarzalność formuł rytmiczno-motywicznych posiada wybitnie transowy charakter. Zarazem jest ona jedynym, niezmiennym składnikiem przedstawienia. W jego przebieg bowiem swój indywidualny wkład wnoszą członkowie grupy, częściowo wypełniając ogólną koncepcję choreograficzną Michała Przybyły swoimi pomysłami o improwizowanym charakterze, stąd przyznał im miano współtwórców - performerów. A zatem kolejne powtórzenia będą się od siebie różnić i, być może, gdyby dziś Heraklit miał wyjaśnić swoją ideę pantha rei, to sformułowałby ją, że dwa razy nie obejrzy się tego samego spektaklu Sweat.

                                                                   Lesław Czapliński