Przegląd nowości

Z Arturem Jaroniem od „Czarodziejskiego fletu” do „Zemsty nietoperza”

Opublikowano: piątek, 26, czerwiec 2026 09:33

Z Arturem Jaroniem, pianistą, dyrektorem

XXXII Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego im. Krystyny Jamroz

w Busku-Zdroju (27.06-5.07.2024) rozmawia Lidia Zawistowska

 

Artur Jaroń 515-47

 

Jak się organizuje XXXII festiwal?

Podobnie jak 31 poprzednich edycji. Od początku współpraca z władzami Buska i dyrekcją Buskiego Samorządowego Centrum Kultury układa się naprawdę wzorcowo. Widać to także po tegorocznym programie, który jest bardzo ambitny. W tym roku nastawiliśmy się przede wszystkim na duże widowiska. Będą trzy: dwie opery i operetka. W programie jest też koncert symfoniczny, oratorium, benefisy: kompozytora Henryka Kuźniaka i skrzypka Vadima Brodskiego oraz muzyka angielskiego baroku. Nie zabraknie reminiscencji ostatniego Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego w Warszawie. 


Zaprezentujemy pianistów, którzy odcisnęli na nim swoje piętno. W Busku zagrają: Kanadyjczyk Kevin Chen (laureat II nagrody), Polak Piotr Alexewicz (laureat czwartej nagrody), finalista Gruzin David Khrikuli i polscy uczestnicy konkursu: Mateusz Dubiel i Piotr Pawlak. Ten ostatni, choć nie dotarł do finału, robi furorę na scenach w całym kraju. Gwiazdą festiwalu, obok wspomnianego wcześniej Vadima Brodskiego, będzie Bartłomiej Nizioł. Obaj artyści są laureatami pierwszej nagrody Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego (Brodski w 1977, a Nizioł w 1991 roku – przyp. L.Z.).  Tu muszę dodać, że Bartłomiej Nizioł  po raz pierwszy będzie gościć na naszym festiwalu, a w tym roku będzie przewodniczącym jury 17. edycji Konkursu Wieniawskiego.

 

Vadim Brodski 848-773-kopia

 

W tegorocznym programie festiwalu brakuje recitali wielkich gwiazd wokalistyki.

To prawda, że ubiegły rok koncertem Aleksandry Kurzak, znakomitej polskiej sopranistki, która występowała na najbardziej prestiżowych scenach świata, razem z mężem, światowej sławy wybitnym włoskim tenorem, Roberto Alagną, podniósł nam wysoko poprzeczkę. Ale nie można co roku robić podobnego programu także z powodów finansowych. Jeden koncert światowej gwiazdy kosztuje tyle samo, co jedna opera, więc publiczność z pewnością chętnie obejrzy widowiska, na które trzeba by było jechać do Warszawy, Krakowa czy Bytomia. We wszystkich spektaklach i koncertach na pewno pojawią się znakomici śpiewacy. W Halce, Czarodziejskim flecie czy Zemście nietoperza nie tylko soliści zasługują na uwagę, ale także świetne chóry i balet.

 

W Buskiej Alei Gwiazd swoje Słoneczko odsłoni śpiewaczka Alicja Węgorzewska, która nie ma na festiwalu swojego recitalu. Dlaczego?

Ależ ma. Wystąpi w bloku programowym, w koncercie dedykowanym kompozytorowi Henrykowi Kuźniakowi, z okazji jego 90. urodzin. Będzie jej partnerować wokalista musicalowy Marcin Jajkiewicz. Swoją część koncertu zacznie od opery, a skończy na repertuarze popularnym. Ten koncert jest tak skonstruowany, bo staramy się mieć na uwadze publiczność, która od wielu lat przyjeżdża na cały festiwal i chce każdego dnia mieć jakąś atrakcję. Alicja jest częstym gościem naszego festiwalu. Maestrze akurat odpowiada takie rozwiązanie. Z recitalem wokalnym pewnie zawita do nas w przyszłym roku. Tak się umówiliśmy.


W tym roku, 9 lipca, przypada 40. rocznica śmierci Krystyny Jamroz.

 

Alicja Węgorzewska,Carmen

 

Z tej okazji zaprezentujemy Requiem Wolfganga Amadeusza Mozarta. To jeden z największych utworów sakralnych, a zarazem jego ostatnie, niedokończone dzieło. Jestem pewien, że ta przepiękna kompozycja idealnie uświetni tę rocznicę. W koncercie dedykowanym patronce naszego festiwalu wystąpi kwartet znakomitych solistów: Ewa Tracz, Urszula Kryger, Robert Gierlach i Krzysztof Kozłowski, Chór Filharmonii Śląskiej, który ma u nas abonament ze względu na wysoki poziom wykonań oraz orkiestra Filharmonii Świętokrzyskiej pod batutą Jacka Rogali.

 

Dlaczego recital festiwalowej gwiazdy, Kevina Chena, zaplanowany jest w sali koncertowej sanatorium Marconi, a nie w Buskim Samorządowym Centrum Kultury, które może pomieścić więcej publiczności? 


Ze względów logistycznych. Dla Kanadyjczyka tylko taki termin był możliwy do przyjęcia. Przylatuje do Polski 2 lipca, 4 lipca gra u nas, a następnego dnia w samo południe, w Żelazowej Woli. W dniu jego koncertu w Busku, w BSCK mamy w programie występ Mietka Szcześniaka z zespołem, który musi mieć czas na rozłożenie instrumentów i krótką próbę.

 

Henryk Kuzniak 1

 

Domyślam się, że z tych samych powodów mamy jednego dnia dwa duże recitale chopinowskie. 

Dokładnie. Recital Dawida Khrikuli może się odbyć tylko 28 czerwca, ten sam wolny termin miał też Piotr Alexewicz. Dla nas, organizatorów, ma to swoje zalety, bo tylko raz musimy ustawić fortepian na scenie. Na szczęście obaj artyści grają na tym samym instrumencie firmy Shigeru Kawai, która jest generalnym sponsorem festiwalu.


Jak wspomniałeś, mamy w tym roku na festiwalu trzy duże widowiska. Kto je rekomendował?

Słucham tego, co mówią i piszą krytycy, ale opieram się też odbiorze spektakli przez publiczność. Zawsze chciałem pokazać naszej widowni Halkę ale zwykle były jakieś problemy z terminami. Tym razem byliśmy już umówieni  na inaugurację, ale okazało się, że do wystawienia Czarodziejskiego fletu Warszawska Opera Kameralna potrzebuje trzech dni przygotowań na scenie. Wystawienie tego spektaklu w środku festiwalu czy na zakończenie wyłączyłoby nam salę BSCK na trzy dni. Dlatego zamiast Halki na inaugurację mamy Czarodziejski flet, jedno z najważniejszych dzieł Wolfganga Amadeusza Mozarta, regularnie wystawiane w Warszawskiej Operze Kameralnej.

 

Kevin Chen

 

Recenzent muzyczny, Adam Czopek, był na premierze i bardzo chwalił to przedstawienie.

Nie ukrywam, że opieram się też na opiniach przyjaciół festiwalu. Bytomska Halka również ma opinię jednego z lepszych przedstawień, aktualnie wystawianych na tej scenie. Tu opieram się na opinii Sławomira Pietrasa, który wygłosi słowo wstępne przed spektaklem. Wielbiciele lżejszej muzyki z przyjemnością obejrzą zapewne Zemstę nietoperza w realizacji Opery Krakowskiej, zwłaszcza, że partię Alfreda śpiewa ulubieniec buskiej publiczności, Adam Zdunikowski.

 

Skoro o ulubieńcach mowa, to nie zauważyłam w programie Grażyny Brodzińskiej…

Ostatnio bywała w Busku co roku i zaczęliśmy się obawiać z panem burmistrzem, że to co jest łatwo dostępne, może się znudzić. Myślę, że zaprosimy ją w przyszłym roku. 

 

„Czarodziejski flet” na inaugurację, „Zemsta nietoperza” na finał, a w trakcie festiwalu w koncercie „Arcydzieła muzyki klasycznej” zagra pianista…Artur Jaroń.

Staram się od czasu do czasu przypomnieć buskiej publiczności, że jestem nie tylko dyrektorem festiwalu, ale także koncertującym pianistą. I muszę przyznać, że lubię ten dreszczyk emocji przed koncertem. Tym razem z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Śląskiej pod batutą Pawła Kosa-Nowickiego zagram Koncert fortepianowy F-dur George’a Gershwina, który należy do najbardziej udanych dzieł kompozytora. Połączenie stylu jazzowego, rozrywkowego i popularnego daje możliwość zaprezentowania się nie tylko soliście, ale także orkiestrze. Nie ukrywam że jest to mój ulubiony koncert. Grałem go nie tylko w Polsce, ale także w Europie i Azji. Jestem z nim emocjonalnie związany. Chcę się podzielić z publicznością swoją radością z grania tego utworu.


Na każdym festiwalu występuje też gwiazda muzyki popularnej. W tym roku będzie to Mieczysław Szcześniak. 

Zwykle wybieram artystę ambitnego, muzycznie na wysokim poziomie. Mietek Szcześniak jest wokalistą wszechstronnym, śpiewa jazz i bardziej popularne kawałki. Wystąpi z zespołem i stosownym nagłośnieniem. Liczę, że sprostają wymaganiom sali i nie zabiją nas dźwiękiem.

 

Artur Jaron 55-59a-kopia 2

 

W programie moją uwagę zwrócił zespół WHOOP Group.

Cieszę się bardzo z występu tego zespołu na naszym festiwalu. Ten kwartet saksofonistów potrafi grać nie tylko klasykę, ale także swoje opracowania muzyki popularnej. To prawdziwi wirtuozi. Kilkakrotnie miałem okazję ich słuchać i dlatego zaproponowałem im występ w Parku Zdrojowym, żeby jak najwięcej osób mogło ich usłyszeć. Drugi koncert mają zaplanowany w synagodze, w Pińczowie, gdzie rok temu występowali, co prawda nie w ramach festiwalu, ale była euforia na widowni. Więc mam nadzieję, że w tym roku będzie tak samo.


Festiwalowy koncert z muzyką Fryderyka Chopina w wykonaniu Pawła Wakarecego (fortepian) i Marcina Zdunika (wiolonczela) odbędzie się w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach i buska publiczność nie ma szans, żeby z powodów organizacyjnych tam dojechać. Koncert nie zostanie też powtórzony w Busku. Dlaczego?

 

Marcin Zdunik 717-5

 

Bo w tym terminie w Busku nie ma wolnego miejsca. Melomanów mogę pocieszyć, że być może obaj artyści przyjadą do Buska w przyszłym roku. Warto poczekać, bo grają muzykę Chopina we własnych opracowaniach. Mnie oczarował Marcin Zdunik, najwybitniejszy polski wiolonczelista, który gra mazurka solo z takim lekko folkowym zacięciem.

 

Festiwal już dawno wyszedł poza granice Buska-Zdroju. Gdzie w tym roku, oprócz Kielc, odbędą się koncerty?


Wszędzie tam, gdzie lokalne władze uznały, że warto zainwestować w kulturę. A więc: w Ożarowie, Szańcu, Chęcinach, Starachowicach, Staszowie, Pińczowie, Szydłowie, Solcu-Zdroju, Glinianach i Ćmielowie. A w Świętokrzyskim Sztetlu, w Chmielniku, swój benefis będzie miał Vadim Brodski, ukraiński wirtuoz skrzypiec z polskim obywatelstwem, związany z naszym festiwalem niemal od początku jego istnienia. Vadim ma też swoje Słoneczko w Buskiej Alei Gwiazd. Koncertował u nas wielokrotnie, a w Chmielniku, z towarzyszeniem Orkiestry Kameralnej Wirtuozi Lwowa pod batutą Serhija Burko, zagra program z muzyką nieco lżejszą, co – sam nie ukrywa – robi bardzo chętnie. 

 

Robert Gierlach 871-8a

 

Tradycją festiwalową są też koncerty plenerowe.

W koncertach plenerowych, w muszli koncertowej, w Parku Zdrojowym, w Busku, usłyszymy nie tylko Buską Orkiestrę Zdrojową czy Orkiestrę Dętą BSCK, ale też kwartet saksofonowy WHOOP Group oraz przeboje wiedeńskiej operetki.


W ostatni dzień festiwalu na deptaku Alei Adama Mickiewicza wystąpią dyplomanci Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. L. Różyckiego w Kielcach oraz uczniowie Szkoły Muzycznej I stopnia im. K. Pendereckiego w Busku-Zdroju. Do Parku Kultury w Starachowicach zapraszam na Wieczór z operetką, a do Parku Miejskiego w Staszowie – na Przeboje wiedeńskiej operetki. 

 

Sławomir Pietras 315-107

 

Od początku stałym punktem festiwalowego programu są Kawiarenki, czyli otwarte spotkania artystów z publicznością…

Kawiarenki, tradycyjnie, odbywają się na tarasie pensjonatu Sanato i hotelu Bristol albo przed koncertem, albo po koncercie. Cieszę się, że w tym roku jednym z gości będzie Rafał Olbiński, bo może uda się go namówić na plakat festiwalowy. Obok niego gośćmi Kawiarenek będą: Alicja Węgorzewska, David Khrikuli, Piotr Pawlak, Vadim Brodski i Sławomir Pietras. 

 

                                                                     Dziękuję za rozmowę.

                                                                       Lidia Zawistowska