Przegląd nowości

„Igraszki miłosne Carmen” w Operze Krakowskiej

Opublikowano: niedziela, 07, czerwiec 2026 16:30

Jeszcze w czerwcu Balet i Orkiestra Opery Krakowskiej

zaprezentują w Opera Națională București  Igraszki miłosne Carmen.

Zanim artyści wyruszą w trasę, balet będzie można zobaczyć w Operze Krakowskiej.

 

Igraszki 1

 

Igraszki miłosne Carmen po raz pierwszy wystawiono w czerwcu 2024 roku. Jest to kolaż muzyczny utworów Georgesa Bizeta, Rodiona Szczedrina i Manuela de Falli pod kierownictwem muzycznym Joachima Kołpanowicza w reżyserii i choreografii Jacka Tyskiego. Ujmujące estetyką scenografia, kostiumy i światła dopełniają pogłębioną psychologicznie historię Carmen z opery Bizeta. Opowieść o pięknej, niezależnej i namiętnej kobiecie, której pieśń rozgrzewa serca największych bohaterów i rzesze słuchaczy na widowni, znają nie tylko miłośnicy opery, ale czy zastanawiamy się co mogło ukształtować jej charakter? W Igraszkach miłosnych Carmen główną bohaterkę poznajemy już jako dziewczynkę. Jest ona świadkiem trudnych relacji między rodzicami. Chłonie wzorce, które wyraźnie rezonują w jej dorosłym życiu.  


Mówimy tu o bardzo trudnej historii kobiety, która miała ciężkie dzieciństwo, jak i życie. Pracowała jako więźniarka przy produkcji cygar i z samego założenia była osobą uwięzioną, ale jej styl bycia był taki, że czuła się absolutnie wolna. Prowokowała charakterem, urodą, kokieterią. Finalnie kończy umierając tragicznie – mówi prof. Piotr Sułkowski, dyrektor Opery Krakowskiej – Czasem ktoś się czuje zamknięty w swoim życiu, ale jest po prostu marzycielem i stara się być wolnym chociaż życie mu na to nie pozwala. Ludzie reagują na tę historię niezwykle żywiołowo, bo ona może wydarzyć się w każdym momencie. Ona jest ciągle żywa. 

 

Igraszki 2

 

O roli Carmen opowiada odtwórczyni dorosłej bohaterki, Malika Tokkozhina: Ta rola była bardzo trudna emocjonalnie, bo trzeba było przeżyć na scenie bardzo wiele emocji: śmierć ojca, miłość do Jose, później inna miłość do Escamillo. Trzeba pokazać to wszystko. Oddać widzowi. Po spektaklu czuje się pustkę. 

 

Igraszki 3

  

O tym jak ważne są emocje w spektaklu podkreśla reżyser i choreograf, Jacek Tyski: Dla mnie najważniejsza jest osobowość. Jeśli dwie osoby się spotykają i chcą nam coś powiedzieć to nie wyobrażam sobie żeby miały się koncentrować tylko i wyłącznie na technice. Technika jest pewnym instrumentem do przekazania ruchu tanecznego. Jeśli nie ma zaangażowania emocjonalnego i widzimy tylko taniec, to to dla mnie jest oszustwo. Zespół baletowy Opery Krakowskiej jest we wspaniałej formie. Tancerzy będzie można zobaczyć w ostatnich przed wyjazdem do Rumunii Igraszkach miłosnych Carmen w środę 10 czerwca.