Nie bardzo wiadomo czemu przymiotnik „ryży" jest naładowany negatywnie. Czy dlatego, że kojarzy się z istotami piekielnymi, czy też taki kolor zbyt mocno się rzuca w oczy. W kulturze ludowej osobom rudym przypisuje się fałszywość. W każdym razie osierocona Ania z Zielonego Wzgórza cierpi także z tego powodu, że kolor swoich włosów uważa za jakąś szczególną wadę.

Temat Ani wykorzystał Teatr Muzyczny Roma przygotowując musical w reżyserii Cezarego Domagały. Zawiera on podstawowe wątki powieści niegdyś bardzo popularnej zwłaszcza wśród młodzieży żeńskiej, a więc sprawa rudych włosów dziewczynki jest jednym z nich.

Nawiązano także do dziecięcej, naiwnej próby zmiany tej sytuacji i ufarbowania włosów na kolor zielony. Może to wszystko trąci myszką, ale niezależnie od czasów, w których rozgrywa się akcja powieści, a także umiejscowiony został spektakl będący jej adaptacją, sama historia ma wiele uroku. Spektakl nawiązuje do realiów przełomu XIX i XX wieku poprzez kostiumy i scenografię. Warto zauważyć, że Teatr Roma przygotował podwójną obsadę do wszystkich ról mówionych, śpiewanych i tańczonych, natomiast rolę Ani grają w przedstawieniu aż trzy wykonawczynie, młode, dziewczęco szczupłe, bardzo uzdolnione ruchowo i muzycznie – Magda Kusa, Agata Perzyna i Antonina Domagała.
Choreografię przygotowała Paulina Andrzejewska-Damięcka, natomiast scenografię i kostiumy zaprojektowała Natalia Kołodziej. Warto wymienić atuty adaptacji znanej powieści Lucy Maud Montgomery na scenę muzyczną. Jednym z nich jest właśnie muzyka Jakuba Lubowicza.

Jest ona względnie nowoczesna, sięga nawet do rapu, ale np. w jednej ze scen – na pikniku – wprowadza melodie i rytmy irlandzkie i szkockie, bo takie jest pochodzenie uczestników spotkania i bohaterów powieści. Wprowadzono też stylizowane elementy ludowego tańca irlandzkiego.

Innym atutem jest bardzo barwna i pomysłowa oprawa wizualna przedstawienia rozgrywającego się w niewielkiej przestrzeni o nazwie Nova Scena Teatru Muzycznego ROMA, gdzie wykorzystane są także takie udogodnienia jak scena obrotowa. Trzeci atut zdradzony przez reżysera, zarazem twórcę adaptacji i autora słów piosenek, to zainteresowanie amerykańskich sfer teatralnych tą formą realizacji tak ciekawego i znanego tematu. Dla uzupełnienia warto dodać, że Ania z Zielonego Wzgórza to w zasadzie sporych rozmiarów cykl powieściowy opisujący losy głównej bohaterki na przestrzeni kilkudziesięciu lat i doprowadzony aż do czasów I Wojny Światowej, w której ginie syn dorosłej już Ani. Ciekawe, czy te dalsze losy sympatycznej bohaterki także znajdą się kiedyś na scenie muzycznej.
Joanna Tumiłowicz