Szkoda że w Polsce twórczość tego kompozytora pojawia się prawie wyłącznie przy okazji festiwali. Po raz pierwszy zetknąłem się z nią przed półwieczem na Warszawskiej jesieni. I od razu w spektakularnym wydaniu, bo za sprawą Pasji według Sade'a, której tytuł pozwoliłem sobie sparafrazować na wstępie. To artysta w znacznej mierze poświęcający się muzycznemu eksperymentowi, co odzwierciedlał program koncertu jego utworów, zamykający zarazem w niedzielę 17 maja XXXVIII Krakowski Międzynarodowy Festiwal Kompozytorów.

Nudo, z którego zaprezentowano czwartą część, to rodzaj studium stanowiącego rekonesans w zakresie posługiwania się ludzkim głosem jako instrumentem wytwarzającym całe spektrum dźwięków oraz podejścia do tekstu poetyckiego Alda Braibantiego jako przede wszystkim materiału fonetycznego aniżeli nośnika językowych znaczeń.
Zapis nutowy posiada formę graficzną, a przebiegiem rządzą zasady aleatoryzmu, pozostawiające znaczną swobodę indywidualnej pomysłowości wykonawcy, który wnosi własny wkład w odczytanie utworu, czyniąc je każdorazowo niepowtarzalnym. Nadając mu zatem performatywny charakter, choć wtedy tego tak nie określano. Występująca w nim Monica Benvenuti w rozmowie po koncercie zwróciła uwagę, iż występujące totalne traktowanie głosu o dwa lata wyprzedzało równie nowatorską Sequenzę III Luciana Beria.
Zresztą obydwie kompozycje artystka posiada w swoim repertuarze, podobnie jak ich pierwsza odtwórczyni Cathy Berberian. Dokonane w ten sposób rozpoznanie możliwości głosu oraz technik kształtowania muzycznego rozwoju spożytkowane zostało dla celów wyrazowych w o piętnaście lat późniejszych Lachrimae, w których powstają w ten sposób abstrakcyjne sytuacje narracyjne, odznaczające się zmiennym napięciami i wewnętrznymi kontrastami.

Można zatem śledzić ich nieprzedstawiającą, lecz uchwytną dramaturgię, mającą wpływ na emocje słuchaczy. Jednocześnie głos znajduje wsparcie w warstwie generowanej elektronicznie, dodatkowo rozszczepiającej go i multiplikującej, wprowadzając do gry wiele postaci dźwiękowych ożywiających przebieg.
Uzupełnieniem były późniejsze kompozycje, pozbawione jednak znamion nowatorstwa i radykalizmu dwóch wcześniejszych. Tryptyk Archaniałowie dostarcza materiału akustycznego mogącego sugerować figury dźwiękowe Gabriela jako ogrodnika, Michała jako muzyka oraz chłopięcego Rafała, choć daremnie by szukać jakichkolwiek przejawów programowości.

Na kalejdoskopową zmienność wewnętrznych przekształceń wskazuje Attacca subito, tytuł kompozycji przeznaczonej na instrumenrium elektroniczne obsługiwane przez Francesca Giomiego. Zarówno autor przedstawionej muzyki, jak i jej wykonawcy w krakowskim Muzeum Sztuki Współczesnej, należą do grona artystów urodzonych, wykształconych i działających we Florencji, która nie pozostaje zapatrzona wyłącznie w chwalebną przeszłość.
Lesław Czapliński